System kaucyjny działa, ale do jego pełnej skuteczności potrzeba czegoś więcej niż automatów i zwrotu pieniędzy. Doświadczenia europejskich krajów pokazują, że kluczowe są sprawna logistyka, edukacja konsumentów i współpraca uczestników rynku. Szwecja udowadnia, że nawet miliardy opakowań mogą wracać do obiegu.
Polski system kaucyjny stopniowo się rozwija, a 50 groszy kaucji skutecznie zachęca konsumentów do oddawania opakowań. Przed nami jednak kolejne wyzwania: osiągnięcie wymaganych poziomów zbiórki, usprawnienie logistyki i przekonanie do systemu wszystkich uczestników rynku. Warto przyjrzeć się krajom, które mają za sobą lata doświadczeń.
– Widać wyraźnie, że kaucja w wysokości pięćdziesięciu groszy jest motywująca dla konsumentów – mówi w podcaście ecoekonomia.pl Anna Larsson z Reloop Platform. Jej zdaniem wysokość kaucji powinna być dostosowana do warunków społeczno-ekonomicznych danego kraju.
90 proc. zbiórki? Inne kraje pokazują, że to możliwe
Dla Polski istotnym punktem odniesienia są kraje, które niedawno uruchomiły swoje systemy. Litwa i Słowacja, jak wskazuje ekspertka, osiągały w pierwszym roku około 70 proc. zbiórki, a już w drugim zbliżały się do 90 proc.
– 77 proc. jest wykonalne, zresztą nie mamy innego wyjścia – podkreśla Anna Larsson, odnosząc się do poziomu wymaganego od Polski.
Ostateczne wyniki zależą jednak od organizacji systemu i sprawności całego łańcucha zbiórki.
System musi nadążać za konsumentem
W Polsce około 80 proc. zbieranych opakowań trafia do systemu przez automaty. Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie wystarczy wszędzie. Ważne jest, aby konsumenci mogli oddawać opakowania tam, gdzie robią zakupy. Również w mniejszych sklepach i miejscowościach turystycznych.
W Europie rozwijają się więc dodatkowe rozwiązania: punkty odbioru u dystrybutorów, mobilne systemy zbiórki oraz miejsca, w których mali sprzedawcy mogą szybko odzyskać wypłaconą klientom kaucję.
– Kampania informacyjna jest istotna na każdym etapie, zarówno na etapie wprowadzenia systemu, jak również jego funkcjonowania – przypomina Anna Larsson.
Wspólna edukacja zamiast rozproszonych komunikatów
W Polsce system obsługuje wielu operatorów, co utrudnia prowadzenie jednolitej komunikacji. Zdaniem ekspertki warto rozważyć wspólną kampanię informacyjno-edukacyjną, opartą na faktach i dopasowaną do różnych grup wiekowych.
– Najważniejsze jest to, żeby konsument miał możliwość pozostawiania opakowań w miejscu, w którym robi zakupy – podsumowuje Anna Larsson.
Skuteczny system kaucyjny to zatem nie tylko automat przy sklepie. To cała infrastruktura, sprawne rozliczenia, dostępność punktów zbiórki i konsekwentna edukacja. Polska ma już podstawy, by rozwijać ten model. Teraz kluczowe będzie przełożenie pierwszych doświadczeń na coraz wyższe poziomy zbiórki i rzeczywisty obieg surowców.
Podcast jest częścią cyklu edukacyjnego „Edukaucja.pl – system kaucyjny bez fikcji” realizowanego przez operatora Kaucja.pl oraz redakcję ecoekonomia.pl.


