Transformacja energetyczna potrzebuje surowców. Coraz częściej tych z odzysku

Transformacja energetyczna w Europie coraz wyraźniej przestaje być wyłącznie historią o nowych mocach w OZE czy elektryfikacji gospodarki. Równolegle toczy się druga, mniej widoczna, ale równie istotna zmiana – walka o surowce i ich ponowne wykorzystanie. Bez niej trudno mówić o trwałym bezpieczeństwie energetycznym.

Rozwój fotowoltaiki, energetyki wiatrowej czy magazynów energii oznacza rosnące zapotrzebowanie na metale i surowce krytyczne: lit, kobalt, nikiel, miedź czy metale ziem rzadkich. Problem polega na tym, że ich wydobycie jest silnie skoncentrowane geograficznie, a łańcuchy dostaw pozostają podatne na zakłócenia. W tym kontekście gospodarka o obiegu zamkniętym przestaje być „zielonym dodatkiem”, a staje się jednym z filarów polityki przemysłowej i energetycznej.

Elektroodpady – niewykorzystane złoża

Coraz częściej uwagę ekspertów przyciąga jeden z najbardziej niedocenianych zasobów – elektroodpady. W zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym znajduje się aż 29 z 34 surowców uznanych w Unii Europejskiej za strategiczne. To oznacza, że mamy do czynienia nie tyle z odpadem, co z realnym, rozproszonym złożem surowców. To przesunięcie perspektywy jest kluczowe. Jeszcze kilka lat temu zużyta elektronika była traktowana głównie jako problem do rozwiązania. Dziś coraz częściej staje się elementem strategii bezpieczeństwa gospodarczego. Jednocześnie skala niewykorzystanego potencjału pozostaje ogromna. Szacuje się, że nawet 60 proc. cennych surowców z elektroodpadów nie wraca do gospodarki. Część ginie w nieformalnym obrocie, część trafia na składowiska, a część po prostu pozostaje w domach.

Obieg zamknięty jako element bezpieczeństwa

Z punktu widzenia transformacji energetycznej odzysk surowców przestaje być kwestią środowiskową – staje się strategiczną. Technologie OZE są materiałochłonne, a Europa w wielu obszarach pozostaje uzależniona od dostaw zewnętrznych.

Dlatego rośnie znaczenie celów związanych z recyklingiem i ponownym wykorzystaniem materiałów. Coraz częściej mówi się o tym, że bez domknięcia obiegów surowcowych transformacja nie będzie ani stabilna, ani konkurencyjna.

Propozycje takich działań od lat formułują eksperci.

Bez domknięcia obiegów materiałowych transformacja energetyczna będzie po prostu niekompletna. Nie wystarczy produkować zieloną energię – musimy jeszcze wiedzieć, co dzieje się z surowcami, które ją umożliwiają. W praktyce oznacza to konieczność budowy całych systemów odzysku – od zbiórki, przez przetwarzanie, po ponowne wykorzystanie materiałów w nowych instalacjach – wskazuje prof. Joanna Kulczycka z AGH.

Lokalność wraca do centrum

Równolegle do dyskusji o recyklingu rośnie znaczenie lokalnych łańcuchów dostaw. Jeszcze niedawno dominowało podejście kosztowe – liczyła się najtańsza produkcja, niezależnie od miejsca pochodzenia komponentów. Dziś coraz częściej kluczowe stają się pytania o stabilność, odpowiedzialność producenta i długoterminową dostępność technologii.

To podejście zaczyna być widoczne także w regulacjach. Wprowadzenie kryteriów premiujących lokalność – takich jak struktura własności, rzeczywista działalność w kraju czy historia operacyjna – pokazuje, że państwa coraz wyraźniej traktują sektor energetyczny jako strategiczny.

Zmiana ta nie jest przypadkowa. Przy rosnącej skali inwestycji w OZE inwestorzy coraz częściej zadają sobie pytania: kto stoi za technologią, gdzie została wyprodukowana i czy będzie dostępna za dekadę.

Rynek coraz wyraźniej odchodzi od myślenia wyłącznie kosztowego, podkreślają w rozmowach osoby zaangażowane w projekty źródeł odnawialnych/ 

Jeszcze kilka lat temu rzeczywiście kluczowym kryterium wyboru komponentów PV była cena, co naturalnie kierowało rynek w stronę globalnych, najtańszych łańcuchów dostaw. Dziś jednak obserwujemy wyraźną zmianę – inwestorzy coraz częściej patrzą szerzej, uwzględniając nie tylko CAPEX, ale całkowity koszt i bezpieczeństwo projektu w całym jego cyklu życia – mówi Marek Pokrzywka, Dyrektor Pionu Farm w Corab SA

Rośnie znaczenie takich czynników jak stabilność dostaw, przewidywalność cen czy możliwość szybkiego serwisu i dostępności części.

W tym kontekście europejskie pochodzenie technologii i lokalna produkcja zyskują na znaczeniu – szczególnie w dużych projektach, gdzie ryzyko opóźnień lub problemów logistycznych ma realny wpływ na rentowność inwestycji. Dla wielu inwestorów to już nie tylko kwestia wizerunku czy ESG, ale element zarządzania ryzykiem – dodaje Pokrzywka

Nowa oś konkurencyjności

W efekcie surowce – i zdolność do ich zawracania w gospodarce – stają się jedną z kluczowych osi konkurencyjności. Kraje i firmy, które zbudują efektywne systemy odzysku i przetwarzania, mogą zyskać przewagę nie tylko środowiskową, ale też ekonomiczną.

Jesteśmy de facto zakładnikami tych, którzy dysponują surowcami lub opanowali sposób ich odzysku ze sprzętów wycofanych z użytkowania. Oni dyktują ceny, a to w oczywisty sposób wpływa na rentowność realizowanych projektów. Zwiększenie podaży kluczowych pierwiastków poprzez rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla transformacji energetycznej w Polsce – mówi Ewa Magiera prezeska Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii,

Coraz większe znaczenie ma także projektowanie instalacji z myślą o ich trwałości, modernizacji i odzysku materiałów po zakończeniu eksploatacji.

Transformacja energetyczna wchodzi dziś w kolejny etap – poza samą skalą nowych instalacji coraz większe znaczenie ma to, z czego są one zbudowane i co stanie się z nimi za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat – wskazuje Dariusz Cholewa – prezes Zarządu Corab SA

Jak dodaje, producenci coraz częściej uwzględniają możliwość demontażu, odzysku materiałów i ponownego wykorzystania części infrastruktury już na etapie projektowania.

Z perspektywy producentów oznacza to zmianę myślenia: od sprzedaży produktu do odpowiedzialności za jego pełny cykl życia. Dla inwestorów i całej branży to krok w stronę bardziej dojrzałego, cyrkularnego modelu transformacji energetycznej, w którym bezpieczeństwo surowcowe staje się równie ważne jak sama produkcja energii – podsumowuje Dariusz Cholewa.

Transformacja energetyczna coraz mniej przypomina prostą wymianę technologii. Coraz bardziej jest to przebudowa całych łańcuchów wartości – od wydobycia, przez produkcję, aż po recykling. I właśnie w tym ostatnim ogniwie może rozstrzygnąć się jej długoterminowy sukces.

Główna » Zielona energia » Transformacja energetyczna potrzebuje surowców. Coraz częściej tych z odzysku