Ranking EY RECAI – awans Polski

PSE, Farmy fotowoltaiczne

Morskie farmy wiatrowe to główny powód kolejnego awansu Polski w rankingu atrakcyjności państw dla inwestorów w odnawialne źródła energii, o 2 miejsca na 15. pozycję. Na rynku PPA Polska ma wciąż stabilne, 10. miejsce.

To już 62. edycja rankingu EY RECAI, zestawienia atrakcyjności państw dla inwestorów w odnawialne źródła energii, wydanego tuż przed rozpoczęciem międzynarodowej konferencji COP28. Niezmiennie liderem są Stany Zjednoczone. Na drugim miejscu już drugi rok z rzędu są Niemcy, a za nimi Chiny, Francja i Australia. Polska poprawiła swoją pozycję o 2 oczka i znalazła się na 15. miejscu. Jeden z największych spadków dotyczy Wielkiej Brytanii, która wypadła z pierwszej piątki i wylądowała na siódmym miejscu.  

Od 2003 roku RECAI wykorzystuje różne kryteria do porównywania atrakcyjności największych 40 rynków odnawialnych źródeł energii. Od dwóch lat przygotowywana jest także znormalizowana wersja indeksu uwzględniająca PKB poszczególnych państw. W tym przypadku Polska jest na 14. miejscu (w porównaniu z 17. rok wcześniej). 

Ranking RECAI – awans dzięki offshore

Morska energetyka wiatrowa (ang. offshore wind farms), często wymieniana jako jedna z kluczowych technologii zrównoważonego wytwarzania energii, będzie miała kluczowe znaczenie dla globalnej dekarbonizacji. Niestety sektor ten zmaga się z wyzwaniami związanymi z ograniczonym łańcuchem dostaw i rosnącymi kosztami.

Tymczasem to właśnie morskie farmy wiatrowe są powodem kolejnego awansu Polski w rankingu. Rozpoczęła się budowa pierwszej morskiej farmy wiatrowej Baltic Power o mocy 1,2 GW. Jej finansowanie, w wysokości 4,73 mld EUR, z kredytem wynoszącym 4,4 mld EUR, jest największym w historii rynku.

Baltic Power, zlokalizowany 23 km od wybrzeża Łeby, ma zostać ukończony w 2026 roku i dostarczać energię do około 1,5 miliona gospodarstw domowych. Przy zdolności wytwórczej wynoszącej co najmniej 4.000 GWh rocznie może wytwarzać równowartość około 3 proc. obecnej produkcji energii elektrycznej w Polsce. 

Na tym jednak nie koniec inwestycji w farmy wiatrowe. Kolejne morskie farmy wiatrowe z tzw. 1 fazy offshore w Polsce o łącznej mocy 4,7 GW są w zaawansowanej fazie rozwoju. Dodatkowo w Świnoujściu powstanie terminal instalacyjny morskich farm wiatrowych zdolny do obsługi oraz instalacji turbin wiatrowych o mocy 15 MW lub większej. Jego budowa ma się zakończyć na początku 2025 roku. Docelowo będzie wykorzystywany nie tylko jako wsparcie Baltic Power, ale także inwestycji niemieckich, szwedzkich i duńskich.

Ponadto Ministerstwo Infrastruktury zakończyło proces przyznawania pozwoleń lokalizacyjnych dla kolejnych 10 morskich farm wiatrowych w ramach tzw. 2 fazy offshore o dodatkowym potencjale wytwórczym szacowanym na poziomie 9,5 GW. Jednocześnie zwiększono również poziom mocy offshore w aukcyjnym systemie wsparcia morskiej energetyki wiatrowej oraz liczbę planowanych aukcji – odpowiednio z 5 GW na 12 GW oraz z 2 aukcji do 4.

Wprowadzając nowe przepisy, będące jednym z wymaganych przez Unię Europejską kamieni milowych niezbędnych do otrzymania funduszy z KPO, Polska zwiększyła udział odnawialnych źródeł energii w swoim miksie energetycznym. I już pod koniec czerwca tego roku moc odnawialnych źródeł energii w Polsce wynosiła 25 GW, czyli o 5 GW więcej niż rok temu – mówi Jarosław Wajer, Partner EY, Lider Działu Energetyki w Polsce oraz regionie CESA.

Polska podpisała również porozumienie z Norwegian Offshore Wind. Oba kraje chcą wykorzystywać swoją wiedzę, by stymulować innowacyjność oraz poprawić konkurencyjność polskiego sektora morskiej energetyki wiatrowej.

Eksperci liczą na poprawę na rynku PPA

Ranking EY RECAI ocenia także atrakcyjność rynku PPA (Power Purchase Agreement), czyli umów na długoterminowy zakup/sprzedaż odnawialnej energii elektrycznej. To nie był łatwy rok dla umów PPA. Rosnące koszty wytwarzania energii i istotna zmienność na rynkach hurtowych energii, działania interwencyjne jak limity cenowe, opóźnienia w łańcuchu dostaw, w budowie sieci i pozwoleniach hamowały postęp na wielu rynkach.

Kolejne lata mogą charakteryzować się dalszym dynamicznym wzrostem liczby zawieranych umów PPA. Wskutek względnej stabilizacji warunków rynkowych, w tym cen energii, obserwujemy spadek cen PPA i wzrost zainteresowania tymi umowami po stronie wytwórców i odbiorców. Jednocześnie rosnący popyt na zieloną energię jest stymulowany coraz bardziej ambitnymi planami konsumentów energii w zakresie dekarbonizacji oraz potrzebą zwiększania konkurencyjności ich produktów i usług. Dodając do tego wdrożone zmiany legislacyjne ułatwiające rozwój energetyki odnawialnej, w tym złagodzenie zasady 10h, cable pooling, czy rozwiązania związane z linią bezpośrednią, pozytywnie należy oceniać potencjał dalszego rozwoju rynku PPA – uważa Maciej Markiewicz, Partner EY Polska.

Energetyka wiatrowa i dekarbonizacja

Zaczynający się właśnie COP28 będzie przede wszystkim poruszał tematykę dekarbonizacji i wykorzystywanych w tym celu technologiach. Powinien też być momentem zakończenia pierwszej w historii globalnej inwentaryzacji. Rozumianej jako pięcioletni proces, podczas którego rynki mogły sprawdzić zaawansowanie postępów w realizacji celów paryskiego porozumienia w sprawie zmian klimatu.

Celem inwentaryzacji jest nie tylko sprawdzenie, gdzie jesteśmy, ale także promowanie kolejnych działań, jak na przykład kampania 3xRenewables, prowadzona przez Global Renewables Alliance (GRA). Jako EY jesteśmy jej sygnatariuszem i razem z innymi wzywamy do potrojenia światowej mocy energii odnawialnej – mówi Jarosław Wajer.

Rosnący koszt inwestycji w offshore

Po latach sukcesów morska energetyka wiatrowa znalazła się na rozdrożu. Brak równowagi w łańcuchu dostaw spowodowany pandemią COVID-19 oraz wojną na Ukrainie wprowadziły niepewność co do ekonomiki projektów. Koszty turbin wiatrowych od 2019 roku wzrosły o 39 proc. Głównym powodem były ograniczenia w łańcuchu dostaw i rosnących kosztów surowców.

Średnia cena ośmiu kluczowych materiałów potrzebnych do budowy turbiny wiatrowej wzrosła w ciągu trzech lat o około 86 proc. Oprócz stali używanej do budowy wieży, turbiny wiatrowe wymagają jeszcze chromu, miedzi, manganu, molibdenu, niklu, cynków oraz metali ziem rzadkich.

Inflacja kosztowa może w ciągu dekady zwiększyć nakłady inwestycyjne o około 280 mld USD (z wyłączeniem Chin). Tę lukę można wypełnić jedynie wyższymi cenami odbioru energii, finansowanymi bezpośrednio przez konsumentów lub pośrednio poprzez zachęty fiskalne i podatkowe.

Zdaniem Sebastiana Jasinowskiego, Partnera EY Polska z zespołu Strategia i Transakcje, nie można też lekceważyć wpływu rosnących stóp procentowych.

Do tej pory energia pochodząca z morskich farm wiatrowych była uznawana za jedno z tańszych źródeł odnawialnych, z niskim kosztem pieniądza i optymalnym łańcuchem dostaw, który dodatkowo obniżał ceny. Wyższe stopy procentowe wprowadzone przez banki centralne jako odpowiedź na podwyższoną w skali globalnej inflację oraz zakłócone przez pandemię COVID-19 i wojnę w Ukrainie łańcuchy dostaw sprawiły, iż  rzeczywisty koszt produkcji jednej megawatogodziny energii z morskich farm wiatrowych istotnie się zwiększył – dodaje Sebastian Jasinowski.

Ochrona lokalnych łańcuchów dostaw

Nie ulega wątpliwości, że obserwowane w ostatnich latach na całym świecie dążenie do nacjonalizmu i protekcjonizmu utrudnia łańcuchowi dostaw osiągnięcie globalnego zasięgu. Chociaż współpraca międzyrządowa może być niemożliwa, potrzebne są zmiany, w celu odtworzenia zerwanych łańcuchów dostaw.

Rządy powinny szybko reagować dostosowując systemy wsparcia i budżety, aby deweloperzy morskich farm wiatrowych mogli oczekiwać rozsądnego zwrotu z inwestycji. Systemy wsparcia mogą obejmować mechanizmy łagodzące ryzyko, nad którym mają oni niewielką lub żadną kontrolę. Mogą też prowadzić do podziału ryzyka rynkowego pomiędzy zaangażowanymi stronami. Czynniki poza cenowe, takie jak względy środowiskowe i tworzenie miejsc pracy, mogłyby pomóc w zapewnieniu, że te istotne projekty inwestycyjne przyniosą szersze korzyści społeczne.

Trzeba jednak pamiętać, że energia z farm wiatrowych to nie jedyna droga do osiągnięcia zerowej emisji netto. Inną jest zielony wodór, który może zdekarbonizować to, czego energia z OZE nie jest w stanie – czyli przemysł ciężki i transport. Wodór wytwarzany w oparciu o odnawialne źródła energii jest nie tylko czystym zasobem, ale także podstawowym paliwem w przemyśle chemicznym. Jego potencjalna rola w dekarbonizacji jest nie do przecenienia.

W raporcie EY Polska „Zielona rewolucja. Raport o wodorze” podkreślaliśmy, że Polska ma potencjał odegrania znaczącej roli w rewolucji wodorowej. Jeżeli w najbliższym czasie uda się zmaksymalizować wysiłki sektora prywatnego i publicznego, Polska może liczyć na dołączenie do grona państw nadających ton zmianom regulacyjnym i rynkowym.

O badaniu

EY ocenia atrakcyjność inwestycyjną państw pod względem inwestycji w odnawialne źródła energii od 2003 roku. Indeks RECAI obejmuje 40 największych rynków świata. Opierając się na bazie danych RECAI EY, od końca 2021 roku publikuje także drugi ranking – atrakcyjności rynku długoterminowych umów na zakup i sprzedaż odnawialnej energii elektrycznej w ramach kontraktów PPA. W 2022 roku dodano także tzw. znormalizowany indeks RECAI, który bierze pod uwagę PKB poszczególnych krajów.