Prezydent podpisał tzw. ustawę sieciową nowelizującą prawo energetyczne i wprowadzającą nowe zasady przyłączania do sieci. Zmiany, na które od miesięcy czekała branża, obejmują m.in. kamienie milowe, nowe terminy dla inwestorów, weryfikację projektów oraz mechanizm konkursowy przydziału mocy przyłączeniowych. Ich celem jest uporządkowanie systemu i odblokowanie dostępnych zdolności sieciowych. Pytanie, jak sprawdzą się w praktyce, pozostaje jednak otwarte.
Projekt regulacji był przedmiotem szerokich konsultacji od marca 2025 r., a jego ostateczny kształt w części uwzględnia postulaty rynku. Jednocześnie skala zmian oznacza, że sektor wchodzi w okres dostosowania – a wraz z nim rośnie niepewność inwestorów.
Ustawa sieciowa podpisana: branża: widzi potrzebę zmiany, ale czeka na będzie praktykę
Przedstawiciele sektora energetyki wiatrowej pozytywnie oceniają kierunek zmian. Wskazują na ich znaczenie dla dalszego rozwoju inwestycji i zwiększenia dostępności mocy przyłączeniowych.
– Przyjęte regulacje są niezbędne dla skutecznej transformacji energetycznej oraz wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Ustawa realizuje swój kluczowy cel, jakim jest odblokowanie mocy przyłączeniowych dla rzetelnych inwestorów oraz przedsięwzięć o wysokim prawdopodobieństwie realizacji, porządkując system i eliminując tzw. projekty widmo, które od lat ograniczały dostęp do sieci i hamowały rozwój realnych inwestycji – wskazuje Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Jednocześnie podkreśla, że o realnym wpływie nowych przepisów zdecyduje ich stosowanie w praktyce – zarówno przez operatorów, jak i administrację.
Fotowoltaika ostrzega przed ryzykami systemowymi
Znacznie bardziej krytyczne stanowisko prezentuje sektor fotowoltaiczny. Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki i Magazynowania Energii podkreśla, że choć idea uporządkowania procesu przyłączeniowego jest słuszna, przyjęte rozwiązania mogą wykraczać poza ten cel i wprowadzać nowe ryzyka dla rynku.
– Ustawa stała się faktem. Dobrze, że na etapie prac legislacyjnych uwzględniono część postulatów Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii, które w dużej mierze znalazły odzwierciedlenie w przyjętych rozwiązaniach. Czas pokaże, jakie będą ich rzeczywiste efekty dla rynku. Kluczowe będzie utrzymanie dialogu z administracją i dalsze doprecyzowanie przepisów w praktyce ich stosowania. Istotne jest również zabezpieczenie projektów, które już uzyskały warunki przyłączenia. To ważny sygnał dla inwestorów i stabilności rynku – podkreśla Ewa Magiera, prezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii
Jednocześnie organizacja wskazuje na bardziej fundamentalne zastrzeżenia. Wg. niej Nie do zaakceptowania jest przyznanie operatorom szerokich, uznaniowych kompetencji bez jasno określonych kryteriów i skutecznej ścieżki odwoławczej. PSFMiE zwraca uwagę m.in. na ryzyko nadużyć, podwójne zabezpieczenia finansowe dla już realizowanych inwestycji, nierealistyczne terminy oraz retroaktywny charakter części przepisów. Choć poprawki Senatu oceniane są jako krok w dobrym kierunku, mają one – zdaniem organizacji – charakter punktowy i nie rozwiązują systemowych problemów projektu.
Nowe zasady, nowe przetasowania
Nowelizacja wprowadza bardziej rygorystyczne warunki dla nowych projektów. Kluczową rolę odgrywają tzw. kamienie milowe. Inwestorzy będą zobowiązani do uzyskania pozwolenia na budowę w określonym czasie, pod rygorem utraty umowy przyłączeniowej. Zmienia się również model finansowy – pojawiają się zaliczki, zabezpieczenia oraz opłaty za złożenie wniosku. Mają one ograniczyć blokowanie mocy przez projekty o niskim prawdopodobieństwie realizacji, ale jednocześnie podnoszą próg wejścia dla inwestorów.
W efekcie rynek może wejść w okres przyspieszonej selekcji projektów. Inwestycje „na papierze” będą tracić wartość, wzrośnie presja na sprzedaż lub partnerstwa, a kapitał szybciej popłynie do projektów gotowych do realizacji. To z kolei może przyspieszyć procesy konsolidacyjne i zwiększyć rotację aktywów.
Ustawa ma potencjał uporządkować system i odblokować rozwój nowych mocy, ale jednocześnie otwiera nowy etap dla rynku. W nim o sukcesie zdecyduje nie tylko dostęp do warunków przyłączenia, lecz przede wszystkim zdolność do szybkiej realizacji projektów. A także to, jak nowe przepisy sprawdzą się w praktyce.

by

