Dyrektywa Women on Boards – co zmieni się w polskich spółkach?

Wojen on boards

18 sierpnia 2026 r. w Polsce zaczynają obowiązywać przepisy wdrażające unijną dyrektywę „Women on Boards”. To ważna zmiana dla dużych spółek giełdowych – nowe regulacje mają zwiększyć udział niedostatecznie reprezentowanej płci w zarządach i radach nadzorczych, a jednocześnie wprowadzić bardziej przejrzyste zasady wyboru członków organów spółek.

Parlament uchwalił ustawę w lipcu. Prezydent podpisał ją 30 lipca 2026 r., ale jednocześnie zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Kancelaria Prezydenta wskazywała m.in. na wątpliwości dotyczące proporcjonalności ograniczeń wolności działalności gospodarczej i autonomii organizacyjnej spółek.

Nie oznacza to jednak zawieszenia nowych przepisów. Ustawę ogłoszono 3 sierpnia w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1034 i wchodzi w życie 18 sierpnia.

Cel: większa równowaga w organach spółek

„Women on Boards” to potoczna nazwa dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2381. Jej głównym celem jest zwiększenie reprezentacji niedostatecznie reprezentowanej płci na najwyższych stanowiskach w spółkach giełdowych. Unijne przepisy przewidują dwa możliwe cele: co najmniej 40 proc. stanowisk niewykonawczych dla niedostatecznie reprezentowanej płci albo co najmniej 33 proc. wszystkich stanowisk dyrektorskich. Polska zdecydowała się na drugi wariant.

W praktyce oznacza to, że jeżeli niedostatecznie reprezentowaną płcią są kobiety, spółki objęte regulacją będą musiały dążyć do ich udziału na poziomie co najmniej 33 proc. w organach spółki. Przepisy są jednak skonstruowane neutralnie – dotyczą „niedostatecznie reprezentowanej płci”, a nie wyłącznie kobiet.

Kogo obejmą nowe przepisy?

Regulacja dotyczy przede wszystkim dużych emitentów, których akcje są dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym. Z zakresu dyrektywy wyłączone są mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. Kryteria dotyczą m.in. wielkości zatrudnienia oraz wielkości działalności gospodarczej.

To oznacza, że nowe wymogi nie obejmą wszystkich firm działających w Polsce. Ich adresatem jest przede wszystkim rynek dużych spółek giełdowych.

Nie chodzi tylko o sam parytet

Jedną z najważniejszych zmian jest obowiązek stosowania jasnych, neutralnych i opartych na kompetencjach kryteriów wyboru kandydatów do zarządów i rad nadzorczych. Procedury mają być przejrzyste i niedyskryminacyjne. Przy porównywalnych kwalifikacjach uwzględniać potrzebę równowagi płci.

Spółki będą również zobowiązane do przyjęcia polityki równowagi płci oraz raportowania o udziale kobiet i mężczyzn w organach. Za określone naruszenia, m.in. dotyczące procesu wyboru kandydatów czy obowiązków sprawozdawczych, Komisja Nadzoru Finansowego będzie mogła nałożyć karę sięgającą 500 tys. zł.

Polska długo czekała na wdrożenie

Unijny termin implementacji dyrektywy minął 28 grudnia 2024 r. Spółki powinny osiągnąć określone cele dotyczące równowagi płci do 30 czerwca 2026 r. Polska wdraża te przepisy zatem z dużym opóźnieniem.

Skala wyzwania jest znacząca. W ubiegłym roku wśród spółek WIG140 wymogi dyrektywy spełniało zaledwie 12 firm, w tym tylko dwie z WIG20. Dane Fundacji Liderek Biznesu pokazywały także, że w 2024 r. kobiety stanowiły 13,6 proc. składów zarządów badanych spółek i 18,7 proc. składów rad nadzorczych.

Dla objętych regulacją spółek „Women on Boards” oznacza przede wszystkim konieczność uporządkowania polityki nominacyjnej, zwiększenia transparentności wyboru członków władz, monitorowania struktury płci oraz regularnego raportowania. Nie oznacza natomiast automatycznej wymiany członków zarządów czy rad nadzorczych z dnia na dzień.

Co zmieni się od 18 sierpnia?

Dyrektywa ma być przede wszystkim narzędziem, które przełamie utrzymujące się bariery w dostępie kobiet do najwyższych stanowisk. Dotychczasowe tempo zmian było niewystarczające. Nowe przepisy mają sprawić, że różnorodność w organach spółek przestanie być wyłącznie elementem dobrych praktyk, a stanie się także obowiązkiem wynikającym z prawa.

Ustawa obowiązuje, ale jej konstytucyjność może zostać oceniona przez Trybunał Konstytucyjny. Do czasu ewentualnego wyroku stwierdzającego niezgodność z Konstytucją przepisy pozostają elementem obowiązującego porządku prawnego.

Główna » ESGinfo » Regulacje » Dyrektywa Women on Boards – co zmieni się w polskich spółkach?