Projekt zmian w unijnym systemie handlu emisjami (EU ETS), przedstawiony przez Komisję Europejską w lipcu, może okazać się jedną z najważniejszych zmian dla sektora gospodarki odpadami od wielu lat. Propozycja zakłada stopniowe objęcie od 2031 r. instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych (ITPOK) obowiązkiem rozliczania emisji CO₂ pochodzenia kopalnego. Choć dyskusja koncentruje się dziś przede wszystkim na wpływie nowych regulacji na ceny ciepła, konsekwencje mogą sięgać znacznie dalej i zmienić ekonomikę całego systemu gospodarowania odpadami.
Spalarnie były ważnym elementem transformacji
W ostatnich latach spalarnie odpadów stały się istotnym elementem zarówno gospodarki odpadami, jak i transformacji energetycznej. Pozwalają zagospodarować frakcję resztkową, której nie można poddać recyklingowi, jednocześnie produkując energię elektryczną i ciepło dla miejskich systemów ciepłowniczych. Ciepło odpadowe wykorzystywane przez systemy ciepłownicze pozostaje jednym z elementów budowy efektywnych systemów ciepłowniczych zgodnie z unijnymi regulacjami. Jednocześnie projekt reformy EU ETS wprowadza nowy element do rachunku ekonomicznego – koszt emisji CO₂ pochodzącego ze spalania frakcji kopalnej zawartej w odpadach komunalnych. To oznacza, że spalarnie, które dotychczas były postrzegane jako istotny element gospodarki o obiegu zamkniętym, będą musiały uwzględnić dodatkowe koszty działalności wynikające z zakupu uprawnień do emisji.
Zmieni się ekonomika całego systemu
Konsekwencje proponowanych zmian wykraczają jednak poza sektor ciepłowniczy. Instalacje termicznego przekształcania odpadów funkcjonują w oparciu o kilka źródeł przychodów – opłaty za przyjęcie odpadów, sprzedaż energii elektrycznej, sprzedaż ciepła oraz odzysk surowców, przede wszystkim metali. Jeżeli do kosztów funkcjonowania dojdzie obowiązek zakupu uprawnień do emisji CO₂, operatorzy będą musieli znaleźć sposób na zbilansowanie nowych obciążeń. W praktyce może to oznaczać wyższe opłaty za zagospodarowanie odpadów, wzrost kosztów produkcji ciepła oraz konieczność poszukiwania nowych źródeł poprawy efektywności instalacji. Dla samorządów oznacza to podwójne wyzwanie. Z jednej strony mogą wzrosnąć koszty kierowania odpadów do spalarni, z drugiej – koszty zakupu ciepła dla miejskich sieci ciepłowniczych.
Recykling przestaje być wyłącznie celem środowiskowym
Najciekawszą konsekwencją proponowanych zmian może być jednak zupełnie nowe spojrzenie na rolę recyklingu. Dotychczas system kaucyjny, rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) czy selektywna zbiórka były postrzegane przede wszystkim jako narzędzia służące osiąganiu wyższych poziomów recyklingu i ograniczaniu ilości odpadów trafiających na składowiska. Po reformie EU ETS zyskają także wymiar ekonomiczny. Każda tona tworzyw sztucznych wysegregowana przed trafieniem do odpadów zmieszanych oznacza mniej emisji CO₂ pochodzenia kopalnego w spalarni. To z kolei przekłada się na niższe koszty zakupu uprawnień do emisji.
Oznacza to, że skuteczny system kaucyjny, dobrze zaprojektowany system ROP oraz wysoka jakość selektywnej zbiórki mogą w przyszłości wpływać nie tylko na poziom recyklingu, ale również na koszty funkcjonowania instalacji termicznego przekształcania odpadów.
Nowe argumenty w dyskusji o ROP
Proponowane zmiany mogą również nadać nowy wymiar dyskusji o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Dotychczas głównym argumentem za wdrożeniem skutecznego systemu ROP było zapewnienie finansowania selektywnej zbiórki oraz zwiększenie poziomów recyklingu.
Jeżeli jednak koszty funkcjonowania spalarni będą zależeć od ilości tworzyw sztucznych trafiających do odpadów zmieszanych, dobrze funkcjonujący ROP stanie się również narzędziem ograniczania kosztów emisji CO₂. Im więcej opakowań zostanie zawróconych do recyklingu, tym mniejszy będzie udział frakcji kopalnej kierowanej do spalarni.
W praktyce oznacza to, że system kaucyjny, ROP i instalacje termicznego przekształcania odpadów przestają być odrębnymi elementami gospodarki odpadami. Reforma EU ETS sprawia, że stają się częściami jednego systemu, w którym skuteczność recyklingu będzie miała bezpośredni wpływ na ekonomikę odzysku energii.
Co dalej?
Projekt Komisji Europejskiej nie jest jeszcze obowiązującym prawem i będzie przedmiotem negocjacji pomiędzy państwami członkowskimi oraz Parlamentem Europejskim. Już dziś jednak widać, że proponowane zmiany wykraczają daleko poza sam system handlu emisjami.
Jeżeli zostaną przyjęte, mogą zmienić sposób, w jaki patrzymy na gospodarkę odpadami. Recykling przestanie być wyłącznie narzędziem ochrony środowiska. Stanie się również jednym z czynników decydujących o kosztach funkcjonowania spalarni, cenach ciepła systemowego oraz ekonomice całego sektora gospodarki odpadami.

by

