Upadek Northvolt miał być symbolem europejskich ambicji w budowie własnego przemysłu bateryjnego. Stał się jednak jednym z największych przemysłowych rozczarowań ostatnich lat. Dziś – w jego cieniu – zaczyna się pisać nowy rozdział. I to w Polsce.
W marcu 2025 r. Northvolt ogłosił bankructwo, kończąc historię projektu, który miał uniezależnić Europę od azjatyckich dostawców baterii. Jednym z jego aktywów była fabryka systemów magazynowania energii w Gdańsku – nowoczesny zakład uruchomiony zaledwie dwa lata wcześniej. Po zamknięciu produkcji w 2024 r. przyszłość obiektu stanęła pod znakiem zapytania. Dziś wiadomo już, że nie podzieli losu wielu „zielonych” inwestycji, które po ambitnym starcie kończą się pustymi halami.
Amerykański ratunek
Zakład przejęła kalifornijska spółka Lyten, specjalizująca się w technologiach litowo-siarkowych. Firma nie tylko odkupiła aktywa, ale zapowiada szybki powrót do produkcji. W praktyce oznacza to reaktywację jednej z największych w Europie fabryk magazynów energii (BESS). Obiekt o powierzchni 25 tys. m² ma docelową zdolność produkcyjną sięgającą 6 GWh rocznie, z możliwością dalszej rozbudowy nawet do 10–12 GWh. Nowy właściciel zapowiada nie tylko wznowienie działalności, ale też rozwój nowych produktów – w tym systemów opartych na bateriach litowo-siarkowych.
Gdańsk zamiast gigafabryki
To jednak nie jest historia o wielkiej europejskiej gigafabryce baterii do samochodów elektrycznych – przynajmniej na razie. Lyten jasno komunikuje zmianę strategii. Zamiast rynku motoryzacyjnego, który pogrążył Northvolt, firma stawia na magazynowanie energii, centra danych i zastosowania przemysłowe. To istotna zmiana: mniej spektakularna, ale potencjalnie bardziej stabilna biznesowo. Rynek BESS rośnie dziś szybciej niż elektromobilność, napędzany przez rozwój OZE i potrzebę stabilizacji sieci energetycznych.
Europa uczy się na błędach
Przypadek Gdańska dobrze pokazuje, jak zmienia się podejście do budowy suwerenności surowcowej i przemysłowej w Europie. Northvolt był projektem polityczno-przemysłowym – z ogromnym finansowaniem i ambicją stworzenia europejskiego giganta. Upadł m.in. przez problemy ze skalowaniem produkcji i zbyt szybkie rozszerzanie działalności. Nowy rozdział piszą mniejsze, bardziej wyspecjalizowane firmy, często z kapitałem spoza Europy. Lyten przejmuje aktywa o wartości miliardów dolarów i buduje na ich bazie własny model biznesowy.
Polska na bateryjnej mapie
Dla Polski to scenariusz znacznie lepszy niż wygaszenie inwestycji. Fabryka w Gdańsku nie tylko wraca do życia, ale ma szansę stać się jednym z kluczowych ośrodków produkcji magazynów energii w Europie. Co więcej, to właśnie tu ulokowano europejską centralę Lyten, co pokazuje rosnącą rolę Polski w łańcuchu wartości sektora bateryjnego.
Krajobraz po Northvolt
Historia Northvolt nie kończy się więc pustką. Bardziej przypomina przemysłową transformację: od wielkich ambicji i spektakularnej porażki do bardziej pragmatycznego podejścia. W Gdańsku nie powstaje „drugi Northvolt”. Powstaje coś innego – mniej efektowne, ale być może trwalsze. I to właśnie może być najważniejsza lekcja dla europejskiej transformacji.

by

