11 tysięcy nowych miejsc pracy w branży wiatrowej

Wind Industry Hub

Branża wiatrowa w nadchodzących dekadach przyniesie polskiej gospodarce pewne i stabilne zyski, przy jednoczesnym wzroście zaangażowania krajowych przedsiębiorstw i przemysłu. Fundacja Wind Industry Hub zebrała informacje o flagowych inwestycjach w zakresie łańcucha dostaw dla energetyki wiatrowej. Łącznie zaoferuje ona już niebawem ponad 11 tysięcy nowych miejsc pracy. 

Energia z wiatru jest jedną z kluczowych sił napędowych transformacji energetycznej i dekarbonizacji. Bezpieczeństwo energetyczne to nie tylko stabilność dostaw zielonej energii. To również zdolność krajowego i europejskiego przemysłu do zapewnienia odpowiednich mocy produkcyjnych dla realizacji projektów inwestycyjnych OZE w zakładanych ramach czasowych. 

Fundacja Wind Industry Hub zebrała informacje o flagowych inwestycjach w zakresie łańcucha dostaw dla energetyki wiatrowej. Tych, które już działają na terenie Polski lub w ostatnim czasie potwierdziły lokalizację zakładów przemysłowych w naszym kraju. Są to np. porty instalacyjne w Świnoujściu i Gdańsku, porty serwisowe w Łebie, Ustce czy Władysławowie, fabryka łopat turbin wiatrowych Vestas, fabryka wież Windar czy zakład produkcji kabli i przewodów TFKable.

– Wskazane w opracowaniu Fundacji Wind Industry Hub podmioty niebawem zaoferują kilkanaście tysięcy, dobrze płatnych miejsc pracy m.in. w portach instalacyjnych i serwisowych, fabrykach komponentów do turbin wiatrowych, zakładach montażowych, fabrykach stacji transformatorowych, kabli czy przewodów. Polskie firmy e już teraz są aktywnymi graczami w europejskim łańcuchu dostaw, szczególnie w zakresie przemysłu stoczniowego, co sprzyja rozwojowi usług instalacyjnych, serwisowych i portowych. Wykorzystanie biznesowego i przemysłowego potencjału energetyki wiatrowej powinno być priorytetem w ustalaniu nowej polityki przemysłowej naszego kraju – podkreśla Dominika Taranko, dyrektor zarządzająca, wiceprezes Fundacji Wind Industry Hub.

Wind Industry Hub: Polska trzecim rynkiem dla wiatru w UE

Polska po Danii i Niemczech to dziś 3 rynek dla wiatru w Unii Europejskiej. Wynika to m.in. z faktu, że 30 proc. potencjału Morza Bałtyckiego w zakresie MEW zidentyfikowano na terenie polskich wód terytorialnych. Do tego mamy świetne zaplecze jeśli chodzi o kadry – dziś 3 proc. pracowników sektora offshore na świecie to Polacy. 

Polski projekt morskich farm wiatrowych wart około 40 mld zł po 3 latach od uchwalenia ustawy offshorowej jest już zaawansowany. Kampania inwestycyjna offshore z udziałem firm polskich i zagranicznych, zaowocowała już kilkunastoma flagowymi inwestycjami, które będą inicjowały powstawanie kolejnych.

Polska baza przemysłowa jest już dziś gotowa do transformacji na zielone źródła energii – w przypadku lądowej energetyki wiatrowej local content, czyli udział polskich dostawców wynosi już 55-65 proc. A to dopiero początek. Szacuje się, że projekty związane tylko z morską energetyką wiatrową do 2030 r. mogą stworzyć w Polsce miejsce pracy dla 39-63 tys. pracowników. W tym 13-21 tys. bezpośrednio w MEW, 10-17 tys. pośrednich miejsc pracy. Dynamiczny przyrost inwestycji, jaki dokonał się w ostatnich latach, wyraźnie wskazuje na to, że to właśnie w Polsce powstanie regionalny hub przemysłowy sektora wiatrowego.

– Nowa gałąź gospodarki to olbrzymia szansa dla polskich firm zaangażowanych w łańcuch produkcji i dostaw dla onshore i offshore wind. Krajowi przedsiębiorcy posiadają potencjał, by w niedługim czasie oferować główne elementy konstrukcyjne, tj. wieże wiatrowe, elementy turbin, morskie stacje transformatorowe. Potrzeba jednak pilnego wsparcia i zdecydowanych działań́ inwestycyjnych. Konieczna jest świadoma strategia przemysłowa państwa, która nada priorytety w rozwoju fabryk, projektów, edukacji branżowej, czy pozyskiwaniu finansowania – przekonuje Piotr Czopek, dyrektor ds. regulacji, Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Europa chce złapać wiatr w żagle

Unia Europejska chce stać się liderem w dążeniu do neutralności klimatycznej, a przy tym zachować konkurencyjność na rynkach globalnych. Dlatego zaproponowano w ostatnim czasie  szereg inicjatyw i pakietów legislacyjnych mających na celu przyspieszenie transformacji energetycznej. Ostatnie dokumenty wprost wskazują szczególną rolę energetyki wiatrowej, która ma być jedną z kluczowych sił napędowych transformacji energetycznej i dekarbonizacji. Zaproponowane regulacje i działania mają przyspieszyć rozwój źródeł wiatrowych w Europie. Powinny też uprościć procedury administracyjne i ramy prawne – co wyraźnie podkreśla przyjęcie Wind Power Action Plan. To dokument, który ma zwiększyć konkurencyjność europejskiego sektora energii wiatrowej oraz zdolności Europy do samodzielnego osiągania celów klimatycznych oraz energetycznych. 

W ostatnich dniach Parlament Europejski i Rada osiągnęły ostateczne porozumienie w sprawie ustawy Net Zero Industry Act (NZIA). To kolejny, zdecydowany krok w kierunku odejścia od aukcji opartych wyłącznie na cenie. NZIA wprowadza kryteria wstępnej kwalifikacji oraz kryteria poza cenowe. To zapewni, że projekty będą przyznawane nie tym, którzy wykonają je najtaniej, ale które przyniosą największą wartość społeczno-gospodarczą.

– Wierzę, że Zielony Ład może być motorem napędowym europejskiej, w tym polskiej, gospodarki. Przyjęta na początku lutego ustawa Net Zero Industry Act (NZIA) wyznacza roczny cel 36 GW turbin wiatrowych, które mają być produkowane w UE. To prawie dwa razy więcej niż produkujemy obecnie, więc stanowi to użyteczny bodziec do budowy europejskiego łańcucha dostaw. Poza tym, NZIA to kolejny, zdecydowany krok w kierunku odejścia od aukcji opartych wyłącznie na cenie. NZIA wprowadza kryteria wstępnej kwalifikacji oraz kryteria poza cenowe, aby zapewnić, że projekty będą przyznawane nie tym, którzy wykonają je najtaniej, ale które przyniosą największą wartość społeczno-gospodarczą– mówi Małgosia Bartosik, zastępca Dyrektora Generalnego WindEurope.