System kaucyjny w Polsce: automaty odpowiadają za większość zbiórki

Około 90 proc. opakowań w systemie kaucyjnym jest zbieranych automatycznie – wynika z danych przedstawionych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. To rezultat zgodny z doświadczeniami innych europejskich rynków. Zdaniem Konrada Robaka, dyrektora generalnego Tomra Collection Polska, po pierwszym roku funkcjonowania systemu nadszedł czas na dalszą poprawę jego efektywności.

– Nie zaskoczyły mnie te dane, ponieważ potwierdzają doświadczenia z innych rynków kaucyjnych. Analizowaliśmy wcześniej siedem dużych i stosunkowo nowych systemów w Europie. Wyniki pokazywały podobne proporcje: około 90 proc. materiału zbieranego jest w automatach, a pozostałe 10 proc. trafia do punktów zbiórki manualnej. Cieszę się, że tak szybko osiągnęliśmy ten poziom w Polsce. Automatyzacja jest tańsza, przyspiesza proces i zwiększa bezpieczeństwo zbiórki – mówi Konrad Robak.

Ile automatów działa w Polsce?

Dokładna liczba urządzeń funkcjonujących w polskim systemie nie jest jednoznaczna. Konrad Robak szacuje, że może ich być około 15 tys., choć na rynku pojawiają się również wyższe estymacje. Polska odnotowała przy tym wyjątkowo intensywny okres instalacji urządzeń. Jak wskazuje przedstawiciel Tomry, w maju firma pobiła globalny rekord – w żadnym innym kraju nie zainstalowano wcześniej w ciągu jednego miesiąca tak wielu maszyn.

Według Robaka rynki kaucyjne potrzebują zazwyczaj około trzech lat, by osiągnąć docelowy poziom rozwoju. W kolejnych dwóch latach można spodziewać się wzrostu liczby zwracanych opakowań, a także zmian w zachowaniach konsumentów. Coraz większa część zbiórki może koncentrować się w dużych sklepach wyposażonych w automaty, podczas gdy mniejsze punkty będą w większym stopniu korzystać ze zbiórki manualnej.

Potrzebne standardy i kontrola jakości

Polska wyróżnia się na tle innych europejskich rynków dużą różnorodnością dostępnych urządzeń. Jak zauważa Konrad Robak, do systemu dopuszczono automaty różnych producentów, podczas gdy w innych krajach funkcjonują standardy, mechanizmy kontroli lub procedury certyfikacji.

To istotne, ponieważ automat nie tylko przyjmuje opakowania, ale również gromadzi dane stanowiące podstawę późniejszych rozliczeń finansowych i logistycznych. Błędy na tym etapie mogą wpływać na wiarygodność informacji wykorzystywanych w dalszych procesach. Dlatego – zdaniem eksperta – warto zastanowić się nad skuteczniejszym egzekwowaniem wymagań dotyczących urządzeń.

Kolejny krok: optymalizacja zbiórki

Jednym z kierunków zmian może być oddzielna zbiórka poszczególnych rodzajów materiałów, między innymi z wykorzystaniem automatów dwukomorowych. Pozwoliłoby to lepiej uwzględnić różnice w wartości surowców i usprawnić ich dalsze zagospodarowanie.

– Na rynkach kaucyjnych naturalnie przychodzi moment, w którym zaczyna się rozdzielać zbierane materiały. Ich wartość może być inna, gdy są zmieszane, a inna, gdy trafiają do osobnych strumieni. To pokazuje, że polski system wchodzi w kolejny etap rozwoju. Myślimy już nie tylko o liczbie automatów, operatorów czy wysokości kaucji, ale także o tym, jak poprawić efektywność całego rozwiązania – podkreśla Konrad Robak.

Po pierwszym roku działania systemu coraz większego znaczenia nabierają więc nie tylko rozwój infrastruktury i skala zbiórki. Również standardy techniczne, jakość danych oraz rozwiązania, które mogą usprawnić odzysk i dalsze zagospodarowanie opakowań.

Rozmowa odbyła się 1 października 2026 r. podczas konferencji „Kaucja 360 – Efekty, Wyzwania, Perspektywy” organizowanej przez Kaucja.pl.

Główna » Podcast ecoekonomia.pl » System kaucyjny w Polsce: automaty odpowiadają za większość zbiórki