Miliony samochodów znikają z Europy każdego roku. Nie chodzi jednak o kradzieże, lecz o coś znacznie bardziej kosztownego – utratę cennych surowców. Jak opisuje Politico, zużyte auta zamiast trafiać do recyklingu w Unii Europejskiej, są masowo eksportowane poza jej granice.
To poważny problem, bo stare samochody to dziś coś więcej niż złom. To „mobilne magazyny surowców” – zawierają aluminium, miedź i inne metale niezbędne dla transformacji energetycznej i rozwoju technologii zeroemisyjnych.
Surowce uciekają z kontynentu
Według Polirico wiele pojazdów formalnie opuszcza Europę jako auta używane, choć w praktyce często nadają się już tylko do demontażu. Trafiają głównie do krajów rozwijających się, gdzie są dalej eksploatowane lub rozbierane – poza europejskimi standardami środowiskowymi i bez odzysku surowców na poziomie, jaki mogłaby zapewnić UE. W efekcie Europa traci dostęp do materiałów, które sama uznaje za strategiczne. Jak zauważono w artykule, samochody po prostu „znikają z systemu”, a ich dalszy los pozostaje w dużej mierze nieznany.
Paradoks transformacji
To szczególnie niepokojące w momencie, gdy Unia Europejska stara się uniezależnić od importu surowców krytycznych i rozwijać gospodarkę o obiegu zamkniętym. Zużyte produkty – w tym samochody – miały stać się jednym z filarów tej strategii. Tymczasem rzeczywistość wygląda odwrotnie: zamiast budować własne „miejskie kopalnie”, Europa oddaje zasoby innym regionom świata.
Luka w systemie
Problem wynika m.in. z niedoskonałości przepisów. Część pojazdów nie jest klasyfikowana jako odpady, co umożliwia ich legalny eksport. Brakuje też skutecznych mechanizmów śledzenia, co dzieje się z autem po jego wyrejestrowaniu. Skala zjawiska może być znacznie większa, niż pokazują oficjalne dane.
Gra o strategiczną niezależność
Stawka jest wysoka. W świecie rosnącej konkurencji o surowce – zwłaszcza z Chinami – każda tona odzyskanego metalu ma znaczenie. To od nich zależy rozwój elektromobilności, energetyki odnawialnej i całego przemysłu przyszłości. Europa chce być liderem zielonej transformacji. Ale jeśli dalej będzie tracić własne zasoby razem ze „znikającymi” samochodami, może się okazać, że fundament tej transformacji wyjeżdża właśnie poza jej granice.

by

