Region Morza Bałtyckiego może stać się jednym z ważniejszych obszarów europejskiej transformacji energetycznej, a jednocześnie jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa energetycznego i infrastrukturalnego Europy. Dwa nowe raporty – S&P Global Energy oraz Ośrodka Studiów Wschodnich – wskazują, że wykorzystanie potencjału regionu będzie wymagało ściślejszej współpracy państw nadbałtyckich.
Według raportu „Baltic Energy Perspectives 2026”, przygotowanego przez S&P Global Energy we współpracy z ORLEN, państwa położone nad Bałtykiem odpowiadają za około 35 proc. zużycia energii i 37 proc. emisji CO₂ w Unii Europejskiej. Transformacja energetyczna tego obszaru ma więc istotne znaczenie dla realizacji unijnych celów klimatycznych, rozwoju odnawialnych źródeł energii oraz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.
Offshore wind z dużym potencjałem
Jednym z najważniejszych kierunków rozwoju pozostaje morska energetyka wiatrowa. Z prognoz przedstawionych w raporcie wynika, że produkcja energii z morskich farm wiatrowych w regionie Bałtyku może wzrosnąć z 36 TWh w 2025 r. do 167 TWh w 2040 r.
Ważną rolę w tym wzroście ma odegrać Polska, która może stać się jednym z głównych rynków rozwoju offshore wind w regionie. Jednocześnie obecny portfel projektów pozostaje poniżej poziomu ambicji dotyczących wykorzystania potencjału Bałtyku.
Region nadal ustępuje pod względem rozwoju morskiej energetyki wiatrowej obszarowi Morza Północnego. Podobne różnice dotyczą infrastruktury umożliwiającej magazynowanie i transport CO₂ oraz transgranicznych połączeń energetycznych.
Wodór i CO₂ wymagają współpracy ponad granicami
Jednym z obszarów, w których współpraca państw regionu może mieć szczególne znaczenie, jest produkcja zielonego wodoru. Finlandia i Szwecja dysponują warunkami, które mogą pozwolić im na uzyskanie konkurencyjnej pozycji w europejskim rynku tego paliwa.
Podobnego podejścia wymaga rozwój technologii CCUS, czyli wychwytywania, wykorzystywania i składowania dwutlenku węgla. Wspólna infrastruktura transportu i magazynowania CO₂ może ułatwić dekarbonizację sektorów przemysłu, w których ograniczenie emisji jest szczególnie trudne. Jednocześnie może przyczynić się do powstania nowych łańcuchów wartości w regionie.
W ostatnich latach państwa bałtyckie zwiększyły również bezpieczeństwo dostaw energii. Ograniczenie importu rosyjskiego gazu rurociągowego zostało połączone z rozwojem infrastruktury LNG oraz połączeń międzysystemowych. Zmieniło to kierunki przepływu energii w regionie.
Bezpieczeństwo infrastruktury coraz ważniejsze
Transformacja energetyczna to jednak tylko jeden z wymiarów rosnącego znaczenia Bałtyku. Raport „Odporny Bałtyk”, przygotowany przez Ośrodek Studiów Wschodnich, koncentruje się na odporności infrastruktury oraz bezpieczeństwie państw regionu.
Analiza obejmuje m.in. infrastrukturę energetyczną, telekomunikacyjną i portową, a także bezpieczeństwo żeglugi morskiej i powietrznej. Wśród zagrożeń wymieniono uszkodzenia kabli i gazociągów, cyberataki, zakłócenia sygnału GNSS, działalność tzw. rosyjskiej floty cieni oraz problemy z koordynacją działań związanych z ochroną i naprawą infrastruktury.
Szczególnie istotnym wyzwaniem pozostaje infrastruktura podmorska. Uszkodzenia gazociągów oraz kabli energetycznych i telekomunikacyjnych w latach 2023–2025 pokazały liczne ograniczenia. M.in. w zakresie monitorowania, ochrony oraz szybkiego przywracania funkcjonalności instalacji znajdujących się poza wodami terytorialnymi poszczególnych państw.
Porty i żegluga to element bezpieczeństwa energetycznego
Strategiczne znaczenie mają także porty Bałtyku. Poza funkcją transportową coraz większą rolę odgrywają w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego poprzez obsługę dostaw ropy i gazu.
W 2025 r. porty państw bałtyckich, z wyłączeniem portów rosyjskich, osiągnęły rekordowe przeładunki. Obsłużyły łącznie około 641 mln ton ładunków masowych oraz ponad 10 mln TEU ładunków skonteneryzowanych.
Jednocześnie infrastruktura portowa jest narażona na szereg zagrożeń, w tym cyberataki, szpiegostwo czy nieautoryzowane loty dronów. Jednym z wyzwań pozostaje również brak w pełni jednolitych standardów ochrony na poziomie UE.
Bezpieczeństwo żeglugi komplikuje dodatkowo obecność min i pozostałości broni chemicznej na dnie Bałtyku, rosnące natężenie ruchu oraz zakłócenia sygnału GPS/GNSS. OSW zwraca również uwagę na działalność tzw. rosyjskiej floty cieni – tankowców wykorzystywanych do transportu rosyjskiej ropy. Nieprzejrzyste ubezpieczenie części jednostek oraz częste zmiany bander zwiększają potencjalne ryzyko środowiskowe i operacyjne.
Bałtyk potrzebuje wspólnego podejścia
Oba raporty wskazują na rosnące znaczenie współpracy regionalnej. W przypadku transformacji energetycznej może ona ułatwić rozwój offshore wind, wodoru, infrastruktury energetycznej oraz systemów CCUS. W obszarze bezpieczeństwa potrzebne są natomiast lepsza wymiana informacji, wspólne systemy monitorowania i reagowania oraz inwestycje w ochronę infrastruktury krytycznej.
Znaczenie Bałtyku wykracza tym samym poza kwestie energetyczne czy transportowe. Od odporności infrastruktury regionu zależą m.in.:
- ciągłość dostaw energii i towarów,
- funkcjonowanie handlu,
- bezpieczeństwo żeglugi,
- możliwości dalszego rozwoju gospodarczego państw nadbałtyckich.


