600 gmin apeluje o oszczędzanie wody. Co możemy zrobić w domu i ogrodzie?

Niski stan rzek i przedłużające się okresy bez opadów sprawiają, że coraz więcej samorządów apeluje o ograniczenie zużycia wody. W tym roku takie apele wydało już ponad 600 gmin. Dotyczą przede wszystkim podlewania ogrodów, napełniania basenów i mycia samochodów. Jednak oszczędzanie wody warto zacząć także we własnym domu.

Już w maju trzy czwarte rzek w Polsce miało niski stan wody. Mimo okresowych, intensywnych opadów sytuacja w wielu miejscach utrzymywała się przez całe lato. Lokalne władze obawiały się ograniczeń w dostawach wody i apelowały do mieszkańców o jej oszczędzanie.

Domy zużywają 22 proc. pobieranej wody

Według GUS gospodarstwa domowe odpowiadają za około 22 proc. zużycia wody w Polsce. Największymi odbiorcami pozostają energetyka i przemysł, które odpowiadają łącznie za 67 proc. poboru. Kolejne 11 proc. przypada na rybactwo i rolnictwo.

To nie oznacza jednak, że domowe oszczędzanie nie ma znaczenia. Woda, która trafia do gospodarstw domowych, po wykorzystaniu staje się ściekiem. Każde ograniczenie jej zużycia zmniejsza również ilość ścieków i energii potrzebnej do uzdatniania oraz oczyszczania wody.

– Z jednej strony nasze domowe krany i sprzęty AGD nie są głównym odbiorcą wody w Polsce, bo większość zasobu wodnego pobiera energetyka i przemysł. Jednocześnie prawie co czwarta kropla czystej wody, która zmienia się w ścieki po przepłynięciu przez nasze domy, to też całkiem niemało – mówi Wojciech Szymalski z Instytutu na rzecz Ekorozwoju.

Najwięcej wody zużywamy pod prysznicem i w toalecie

Dane z Holandii pokazują, gdzie w gospodarstwach domowych zużywa się najwięcej wody. Według badania przeprowadzonego w 2021 r. przez Centraal Bureau voor de Statistiek (CBS) i organizację wodociągową Vewin przeciętna osoba zużywała 128 litrów wody dziennie.

Największa część przypadała na:

  • prysznic – 36 proc.,
  • spłukiwanie toalety – 24 proc.,
  • pranie – 11 proc.,
  • krany w kuchni i łazience – po około 7 proc.

Na gotowanie i picie przypadało zaledwie około 2 proc. domowego zużycia wody.

W Polsce średnie zużycie jest niższe i według GUS wynosi około 94 litrów dziennie na osobę. Proporcje pozostają jednak podobne. Oznacza to, że oszczędności można szukać w wielu codziennych czynnościach.

Ogród może pochłaniać ogromne ilości wody

Szczególnym wyzwaniem są domy jednorodzinne. Latem mogą zużywać nawet dwa razy więcej wody niż mieszkania w blokach. Główną przyczyną jest podlewanie ogrodów.

Jedno wieczorne podlewanie ogródka może zużyć więcej wody niż czteroosobowa rodzina potrzebuje przez cały dzień. Dlatego właśnie ogród jest jednym z miejsc, w których można osiągnąć największe oszczędności.

Pomóc może zbiornik na deszczówkę. Warto także zmienić sposób projektowania przydomowej zieleni. Zamiast dużego trawnika można postawić na drzewa, krzewy, rabaty i rośliny dobrze przystosowane do lokalnych warunków.

– W upalne dni największe wytchnienie znajdziemy wśród drzew i krzewów – to tam przyroda najdłużej zachowuje wilgoć. To dzięki koronom drzew, które zacieniają glebę i ograniczają parowanie z jej powierzchni. Ponadto ich korzenie sięgają głębiej niż korzenie trawy, tworząc kanały, którymi spływa woda – wyjaśnia Marzena Wichniarz z Fundacji Rodzice dla Klimatu.

Jak dodaje, pozostawienie części opadłych liści pozwala mikroorganizmom tworzyć warstwę próchniczną, która zwiększa retencję wody.

– Dlatego rekomendujemy sadzenie w ogrodzie drzew i krzewów, w tym owocowych, wzorując się na tradycyjnych ogrodach naszych babć i dziadków. To również korzyści finansowe – taki ogród nie potrzebuje tak obfitego podlewania jak trawnik, z którego woda szybko paruje – mówi Wichniarz.

Kilka prostych zmian może ograniczyć zużycie

Nie trzeba od razu przeprowadzać dużego remontu łazienki czy wymieniać wszystkich urządzeń. Wiele oszczędności można osiągnąć dzięki prostym zmianom.

Warto zwrócić uwagę na:

  • perlatory – napowietrzają strumień i mogą ograniczyć zużycie wody nawet o połowę,
  • dwudzielne spłuczki – wymiana starej, 9-litrowej spłuczki na model 3/6 litrów pozwala ograniczyć zużycie przy każdym spłukaniu,
  • oszczędne pralki i zmywarki – nowoczesne urządzenia mogą zużywać nawet o 50 litrów wody mniej na cykl niż starsze modele,
  • baterie termostatyczne – pozwalają szybciej ustawić właściwą temperaturę wody.

Duże znaczenie mają również codzienne nawyki. Skrócenie prysznica o trzy minuty może oznaczać oszczędność około 30–45 litrów wody za każdym razem. W skali roku daje to około 12–16 m³.

Pralkę warto uruchamiać dopiero wtedy, gdy jest odpowiednio załadowana. Połączenie dwóch niepełnych prań w jedno pełne może oszczędzić około 40–60 litrów wody.

W przypadku naczyń warto korzystać ze zmywarki, szczególnie z programu eco. Jeden cykl może zużyć około 9–15 litrów wody. Mycie podobnej ilości naczyń pod bieżącą wodą może pochłonąć nawet 80–100 litrów.

Warto sprawdzić, czy woda nie ucieka

Oszczędzanie zaczyna się również od eliminowania strat. Kapiący kran może oznaczać kilkanaście litrów zmarnowanej wody dziennie. Cieknąca spłuczka może powodować straty sięgające kilkudziesięciu litrów.

Prosty test można wykonać za pomocą wodomierza. Wystarczy odczytać jego wskazanie wieczorem, a następnie ponownie sprawdzić je rano. Jeśli w nocy nikt nie korzystał z wody, a wskazanie się zmieniło, warto poszukać wycieku.

W ogrodzie można natomiast wykorzystać deszczówkę i ograniczyć powierzchnię trawnika. Dobrym rozwiązaniem jest zastąpienie części trawnika łąką kwietną. Nie wymaga ona regularnego koszenia ani intensywnego podlewania.

Oszczędzanie wody nie musi oznaczać rewolucji

– Oszczędzanie wody w domu nie musi być rewolucją. Nowe technologie i nowe nawyki można wprowadzać krok po kroku. Najważniejsze jest zbudowanie świadomości, że wody nie możemy przelewać beztrosko w nieskończoność. Jej zasób jest ograniczony, a w związku z tym jest ona cenna i tak powinniśmy ją traktować – podkreśla Wojciech Szymalski.

Edukacja dotycząca wody jest jednym z elementów projektu „Kropla wiedzy”, realizowanego przez Instytut na rzecz Ekorozwoju, Fundację Rodzice dla Klimatu oraz Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania. Projekt obejmuje szkoły podstawowe w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim. Jego celem jest m.in. zwiększenie wiedzy na temat suszy, retencji oraz niebiesko-zielonej infrastruktury.

Domowe oszczędzanie nie rozwiąże problemu niedoboru wody w Polsce. Może jednak ograniczyć presję na zasoby i zmniejszyć ilość wody, którą każdego dnia bez potrzeby zużywamy. Największe znaczenie ma połączenie prostych nawyków, efektywnych urządzeń i ogrodów, które zatrzymują wodę zamiast szybko ją odprowadzać.

Główna » Środowisko » 600 gmin apeluje o oszczędzanie wody. Co możemy zrobić w domu i ogrodzie?