Skala zwrotów w pierwszych dniach działania systemu kaucyjnego zaskoczyła cały rynek, a sieci handlowe, w tym Żabka, musiały błyskawicznie dostosować logistykę do rosnących wolumenów – jak sieć radziła sobie z organizacją zbiórki, wyzwaniach związanych z logistyką i szkoleniem personelu opowiada w rozmowie z portalem ecoekonomia.pl Joanna Kasowska, Quality Standards & Climate Protection Director w Grupie Żabka.
Żabka, jako jeden z kluczowych detalistów w Polsce, była na świeczniku od samego początku wdrażania systemu kaucyjnego. Jak z perspektywy czasu ocenia Pani przygotowania do jego uruchomienia?
Znajdujemy się w centrum uwagi, ponieważ mamy jedną z największych sieci punktów zbiórki w Polsce. Dziś blisko 12 tys. sklepów Żabka przyjmuje opakowania kaucyjne. Przygotowania do uruchomienia systemu trwały długo, ponieważ chcieliśmy dokładnie sprawdzić, jak wpłynie on na funkcjonowanie naszych sklepów. Od samego początku wiedzieliśmy, że kluczową rolę odegra logistyka. Musieliśmy zaprojektować proces oddawania opakowań w taki sposób, aby był wygodny dla klientów, a jednocześnie nie obciążał nadmiernie franczyzobiorców i personelu sklepów. Testowaliśmy różne rozwiązania podczas pilotaży w kilku miastach, aby sprawdzić czas obsługi klientów, koszty logistyki oraz przygotować niezbędne systemy informatyczne.
Czy chodzi o zbiórki, które prowadziliście w Bydgoszczy i Zielonej Górze?
Bydgoszcz, Zielona Góra, Wrocław, Tychy i Katowice. To właśnie w tych miastach testowaliśmy zbiórkę opakowań wraz z naszymi klientami jeszcze przed uruchomieniem systemu kaucyjnego.
Teraz mówimy już jednak o pełnej skali zbiórki, a co za tym idzie także pełnej skali logistyki. Co było największym wyzwaniem, jeśli chodzi o logistykę kaucyjną?
Największym wyzwaniem okazała się częstotliwość odbiorów. Nasze sklepy dysponują ograniczoną przestrzenią magazynową. Od pierwszych dni zainteresowanie klientów zwrotami było bardzo duże, a wolumeny zbiórki rosły w tempie, które dla całego rynku było wyższe od pierwotnych prognoz. Dla nas to przede wszystkim potwierdzenie, że klienci szybko zaadaptowali się do nowego systemu i chcą z niego korzystać.
Tempo wzrostu zbiórki zaskoczyło nie tylko handel, ale również operatorów, recyklerów i firmy odpadowe. To pokazało, jak ważna jest sprawnie działająca logistyka zarówno na etapie odbioru opakowań ze sklepów, jak i ich dalszego transportu do punktów zliczania oraz przetwarzania. Mówimy tutaj nie tylko o logistyce wewnętrznej, która odpowiada za odbiór opakowań bezpośrednio ze sklepów, ale również o logistyce drugiej mili. Wraz ze wzrostem wolumenów pojawiły się wyzwania na kolejnych etapach łańcucha.
Myślę, że połączenie sprawnej logistyki, odpowiednich mocy przerobowych oraz możliwości instalacji urządzeń półautomatycznych czy urządzeń typu RVM (reverse vending machines), odbierających opakowania będzie kluczowe dla osiągnięcia pełnej efektywności systemu kaucyjnego.
Jak w praktyce wygląda Wasz model logistyki?
Korzystamy z logistyki zwrotnej, ale także z logistyki dedykowanej, a zebrany surowiec trafia następnie do operatora. Trzeba też pamiętać, że w sklepach, w których nie ma koszy półautomatycznych, zbiórki odbywają się w modelu ręcznym. Opakowania pochodzące z takiej zbiórki muszą zostać przewiezione do punktów zliczania, dlatego sprawna logistyka odgrywa tutaj szczególnie ważną rolę.
Operatorzy – w tym także Wasz – zwracali uwagę, że utrudnienia w odbiorze nie były wyłącznie problemem logistycznym. Z ich perspektywy w części sklepów procesy nie były jeszcze w pełni wypracowane i zdarzały się trudności chociażby z zamykaniem i plombowaniem worków. Czy kwestia personelu i jego edukacji była dla Was wyzwaniem?
Przy tak dużej sieci szkolenie personelu zawsze jest wyzwaniem. Na szczęście doświadczenia z pilotaży pozwoliły nam dobrze przygotować się do startu systemu. Oczywiście pierwsze miesiące przyniosły wyzwania związane z wdrażaniem nowych procedur. Pojawiały się one na różnych etapach systemu, po stronie sklepów, centrów logistycznych i operatora. To naturalne przy wdrażaniu tak dużej zmiany.
Cały czas wspieramy naszych franczyzobiorców. Realizujemy szkolenia, które obejmują obsługę maszyn, procedury przyjmowania opakowań, rozliczanie kaucji. Franczyzobiorcy i personel sklepów otrzymują materiały edukacyjne, wsparcie operacyjne w placówkach, uczestniczą w webinarach. Testy i pilotaże realizowane w sklepach, z udziałem klientów, franczyzobiorców i partnerów zewnętrznych, umożliwiły kompleksową weryfikację modelu – zarówno pod kątem efektywności zbiórki i kosztów, jak i identyfikacji barier operacyjnych oraz potencjału do dalszych uproszczeń.
Wygląda na to, że dyskusja o szkle jednorazowym zmierza w kierunku objęcia tych opakowań systemem kaucyjnym. Czy jesteście na to gotowi? Czy będzie to wymagało kolejnego przestawienia logistyki?
Rzeczywiście widzimy, że ministerstwo pracuje nad rozszerzeniem systemu o szkło jednorazowe. Dyskutujemy o tym w gronie interesariuszy systemu kaucyjnego. Jednak dostosowanie się do dodatkowego strumienia opakowań będzie dużym wyzwaniem. Dotyczy to nie tylko sieci handlowych, ale również operatorów i firm zajmujących się zagospodarowaniem odpadów. Obecnie wykorzystywane urządzenia są projektowane pod określone rodzaje opakowań. Wprowadzenie kolejnego strumienia oznaczałoby konieczność ich dostosowania i dodatkowe koszty po stronie handlu. Równie istotna jest kwestia, co stanie się z tym szkłem po zebraniu. Pozostaje też pytanie o moce przerobowe rynku recyklerów, czyli o to, w jakim stopniu zebrane szkło może wrócić do obiegu w postaci nowych opakowań. To wyzwanie, nad którym branża powinna pracować wspólnie, zanim system zostanie rozszerzony.
Wróćmy jeszcze na chwilę do zbiórki. W Żabkach dominują rozwiązania półautomatyczne. Niektórzy sceptycy twierdzili, że stwarza to większe ryzyko nadużyć. Rzeczywiście tak jest?
Każdy system oparty na zbiórce wymaga odpowiednich zabezpieczeń przed nadużyciami. Dlatego od początku stawialiśmy na rozwiązania, które takie ryzyko minimalizują. Jeśli chodzi o urządzenia półautomatyczne, które działają w naszych sklepach, wykorzystują one rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Systemy te stale uczą się rozpoznawania i analizowania opakowań, które trafiają do urządzenia. Wraz z rosnącą liczbą danych skuteczność tych rozwiązań znacząco się poprawiła. Dodatkowo cały proces jest jeszcze weryfikowany przez operatora. Od początku wiedzieliśmy również, że nie możemy przenosić ryzyka związanego z ewentualnymi błędami na naszych franczyzobiorców. |
Cały czas pracujemy nad udoskonalaniem urządzeń. Naszym punktem odniesienia są dojrzałe systemy europejskie, w których poziom nadużyć nie przekracza 1 proc. Dzięki rozwiązaniom opartym na AI i weryfikacji po stronie operatora skuteczność naszych urządzeń stale rośnie.
Czy planujecie inwestycje w automatyzację zbiórki? Czy obecny model się sprawdza i uznajecie go za docelowe rozwiązanie?
Na dziś największym ograniczeniem jest przestrzeń sklepów. Testowaliśmy duże automaty, jednak każdy metr kwadratowy naszych niewielkich sklepów musi być efektywnie wykorzystany, a urządzenia muszą być dopasowane do warunków lokalowych. Tam, gdzie będzie to uzasadnione biznesowo i operacyjnie, będziemy wdrażać większe automaty.
Około 90 proc. Waszych sklepów uczestniczy w systemie kaucyjnym dobrowolnie. Czy była to decyzja grupy czy franczyzobiorców?
Do systemu kaucyjnego przystąpiliśmy dobrowolnie. Rozmawialiśmy z franczyzobiorcami o tym, czy warto do niego dołączyć. Nie chodzi wyłącznie o kwestie środowiskowe i zrównoważony rozwój. To również kwestia konkurencyjności przedsiębiorców, z którymi współpracujemy.
Systemy kaucyjne na całym świecie pokazują, że brak uczestnictwa w takim systemie oznacza odpływ klientów do miejsc, w których mogą oni zwrócić opakowania. Z drugiej strony system buduje lojalność klientów wobec miejsca zbiórki. Tam, gdzie oddajemy butelki, często robimy także zakupy.
To chyba u Was nie jest aż takim problemem. A podsumowując – warto było podjąć decyzję o wejściu do systemu?
Przy naszej skali działania była to decyzja przemyślana i poprzedzona dokładnymi analizami. Od stycznia zebraliśmy już ponad 80 mln butelek i puszek. Traktujemy system kaucyjny jako jedno z najbardziej efektywnych narzędzi ograniczania ilości odpadów opakowaniowych i realnego domykania obiegu surowców, a także lojalizacji klienta, gdzie widzimy pozytywny wpływ biznesowy. Takie działanie wpisuje się w naszą misję odpowiadania na potrzeby klienta, opartą na zasadzie „wygodnie i odpowiedzialnie, każdego dnia”.

by
