Od stycznia mamy kolejny obowiązek związany z segregacją odpadów. Tekstylia, które do tej pory trafiały do czarnego worka, do odpadów zmieszanych, musimy zbierać selektywnie. Obowiązek zbiórki spoczywa na gminach, które przede wszystkim sugerują nam oddawanie ubrań, dywanów, małych tekstyliów do punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, tzw. PSZOK-ów. Na szczęście mamy też inne rozwiązania, o których w podcaście ecoekonomia.pl opowiada Michał Mikołajczyk z Organizacji Odzysku Opakowań Rekopol.
Podobnie jak w kwestii odpadów opakowaniowych, papieru, szkła, tworzyw sztucznych, także przy tekstyliach recykling jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Warto rozejrzeć się za możliwościami przekazania ich potrzebującym czy oddania do miejsca, gdzie ktoś z nich jeszcze skorzysta. Gminy jednak przede wszystkim zachęcają do korzystania z PSZOK-ów. Czy mieszkańcy mają inne możliwości? Zwłaszcza, że np. w Warszawie jest tylko kilka takich punktów i wizyta w PSZOK-u staje się często wyprawą.
Do PSZOK-ów zachęcam. Co do zasady deponujmy tam, tak jak dotychczas, odpady trudne, rozbiórkowe, pobudowlane. Natomiast w kwestii tekstyliów mamy kilkadziesiąt tysięcy punktów w całym kraju – specjalnych pojemników, gdzie możemy je wrzucić. Myślę tutaj o pojemnikach pozostających w dyspozycji organizacji pozarządowych. Mam przyjemność poza pracą zawodową w Rekopolu być wolontariuszem Polskiego Czerwonego Krzyża. Tych pojemników Polskiego Czerwonego Krzyża w kraju jest ponad 30 tysięcy. I to jest też miejsce, by przeciętny Mikołajczyk zużyte tekstylia w takim pojemniku umieścił – mówi Michał Mikołajczyk.
Co się dzieje z ubraniami trafiającymi do pojemników? Co można, a czego bezwględnie nie powinniśmy tam wrzucać? Jaki rodzaj tekstyliów może tam trafiać? Najważniejsze aby była to odzież – sucha i czysta, może jednak być dziurawa czy zniszczona. Nie wszystkie trafiające tam rzeczy są przekazywane dalej potrzebującym, tak to nie działa.
Jeżeli mamy koszulę, z której już na przykład wyrośliśmy albo nie podoba nam się deseń, to też umieśćmy w takim pojemniku. Natomiast pamiętajmy, najważniejsze, niech nie będzie to mokre, wilgotne, brudne. Bo to nie będzie ani recykling, ani nie będzie ponowne wykorzystanie. Te rzeczy, które są w tych pojemnikach, są wybierane przez firmę, naszego operatora, segregowane, później są ozonowane i my wykorzystujemy to jako Polski Czerwony Krzyż do przekazywania osobom potrzebującym. Te co się nie nadają trafiają do recyklingu i powstaje z nich np. czyściwo – mówi Michał Mikołajczyk.
Więcej dowiesz się z podcastu ecoekonomia.pl.



