Boom na rzeczy używane – coraz bardziej modne re-commerce

Nestlé
Nestlé

Handel w internecie rzeczami używanymi, odnowionymi czy końcówkami serii przeżywa boom. Do 2030 roku będzie rosnąć nawet cztery razy szybciej niż klasyczny handel.

Wysoka inflacja i rosnąca skłonność konsumentów do oszczędzania, ale i coraz większa świadomość ekologiczna oraz zmiana pokoleniowa – to czynniki, które napędzają rynek re-commerce, czyli handel w internecie rzeczami ponownie wprowadzanymi do obiegu.

70 proc. ogłoszeń dotyczy rzeczy używanych

Na OLX w I poł. 2023 r. rzeczy używane, odnowione czy końcówki kolekcji stanowiły blisko 70 proc. spośród 111 mln ogłoszeń. To odzwierciedla skalę i potencjał tego rynku. W coraz większym stopniu dostrzega je też biznes, który traktuje re-commerce jako źródło dodatkowego dochodu. Ma ono na dodatek pozytywne przełożenie na wizerunek i strategię CSR. Z raportu OLX wynika, że to właśnie udział biznesu w tym rynku będzie w nadchodzących latach dźwignią rozwoju re-commerce.

Re-commerce (reverse commerce lub inaczej re-sale) – czyli po prostu handel używanymi rzeczami w internecie – jest odpowiedzią na rosnącą świadomość i zmiany w zachowaniu konsumentów. Podejmują oni coraz bardziej ekologiczne, zrównoważone i oszczędne decyzje zakupowe.

Rynek re-commerce ma swój początek w ekonomii cyrkularnej, w drugim obiegu przedmiotów. W sytuacji, kiedy nadajemy im nowe życie poprzez ich odnowienie albo sprzedaż do drugiej ręki. Obecnie, w czasach kiedy coraz bardziej zwracamy uwagę na ekologię i odpowiedzialność społeczną, ten trend ogromnie zyskuje na znaczeniu – mówi Newserii Paweł Świderski, dyrektor ds. operacyjnych OLX.

Przedmioty trafiające na rynek re-commerce są odnawiane, naprawiane i upcyclingowane. Ten model sprzedażowy obejmuje już niemal wszystkie kategorie produktów. W tym m.in. meble, ubrania, biżuterię, elektronikę, maszyny i dobra luksusowe.

Dynamika re-commerce największa

Cały handel internetowy rozwija się dynamicznie, ale wszystko wskazuje na to, że w przypadku re-commerce’u ta dynamika będzie jeszcze wyższa. Szacuje się, że do 2030 roku rynek re-commerce będzie rósł czterokrotnie szybciej niż klasyczny retail. Na koniec tego okresu będzie odpowiadać już za prawie 10 proc. wartości całego handlu internetowego – mówi Paweł Świderski.

Według danych przytaczanych przez OLX w ostatnich pięciu latach handel w internecie rzeczami ponownie wprowadzanymi do obiegu rósł globalnie średnio o 10 proc. rocznie, osiągając w 2022 roku wartość 174 mld dol. Jednak na europejskim i polskim rynku brakuje jeszcze kompleksowych opracowań danych, które umożliwiłyby choćby oszacowanie wielkości rynku re-commerce dla naszego regionu. Jego potencjał oddają za to statystyki. Pokazują one, że tylko w I połowie 2023 roku na platformie OLX pojawiło się 111 mln ogłoszeń. Z tego 68 proc. stanowiły właśnie rzeczy odsprzedawane. Najwięcej było ich w kategoriach muzyka i edukacja, elektronika oraz sport i hobby.

Na naszej platformie, która jest w tej chwili liderem polskiego rynku re-commerce, kategorie takie jak moda, artykuły dziecięce, muzyka i edukacja odpowiadają za większość wolumenu, czyli ponad 50 proc. W niektórych miesiącach 60 proc. wszystkich ogłoszeń. Widzimy, że coraz silniejsza jest strona podażowa, czyli mamy coraz więcej wystawianych ogłoszeń i wystawiających. Natomiast z drugiej strony ogromnym zainteresowaniem kupujących cieszą się też kategorie takie jak antyki i kolekcje, elektronika, dom i ogród – tutaj obserwujemy wzrosty na poziomie 15–20 proc. W niektórych miesiącach nawet 30 proc. rok do roku – mówi Mateusz Bochat, manager ds. rozwoju kategorii w OLX.

Zakupy dla siebie, dzieci i rodziny

Według ubiegłorocznego „Raportu re-commerce” Cyrek Digital w Polsce 59 proc. konsumentów kupuje w internecie przedmioty używane, odnawiane czy outletowe (wobec 9 proc. w kanale offline). Zdecydowana większość – bo aż 94,5 proc. – kupuje je głównie dla siebie. Jednak duży odsetek szuka też takich rzeczy dla najbliższych, czyli dzieci, partnera i rodziny. Ponad połowa (54,5 proc.) deklaruje kupowanie rzeczy z drugiej ręki kilka razy w roku. Ponad 11 proc. robi to kilka razy w miesiącu. 77 proc. polskich konsumentów deklaruje miesięczne wydatki na takie zakupy w kwocie do 100 zł.
Co istotne, rynek re-commerce jest zdominowany głównie przez kobiety. Stanowią one aż 74 proc. wszystkich osób kupujących i sprzedających rzeczy używane w sieci. To wynika m.in. z większej wrażliwości na cenę, jakość i etyczne pochodzenie produktów. Główną grupą, która napędza ten rynek i popularyzuje zakupy z drugiej ręki, są jednak młodzi.

Ponad 80 proc. przedstawicieli pokolenia Z deklaruje, że regularnie kupuje przedmioty z drugiego obiegu w internecie – mówi Paweł Świderski.

Jak wynika z danych Less Group, 84 proc. zetek i ponad 2/3 milenialsów robi takie zakupy online. Re-commerce postrzegają nie tylko jako lepszy wybór dla klimatu i element zrównoważonej konsumpcji. Także jako prosty sposób na zaoszczędzenie pieniędzy, szczególnie w takich kategoriach jak moda czy elektronika. Według ubiegłorocznego raportu Cyrek Digital to właśnie moda jest w tej chwili najszybciej rosnącą kategorią rynku re-commerce. Wśród polskich konsumentów 82 proc. kupuje, a 79 proc. sprzedaje ubrania z drugiej ręki. Najczęstszą motywacją ku temu jest troska o środowisko, chęć zaoszczędzenia pieniędzy albo po prostu pozbycia się starych rzeczy. Raport OLX pokazuje jednak, że rynek e-commerce jest też miejscem poszukiwań rzeczy unikatowych. Takich, które pochodzą z edycji kolekcjonerskich, zostały wprowadzone na rynek w małej ilości albo wytworzone w ramach upcyklingu.

Rozwojowi rynku re-commerce sprzyjają dwie tendencje. Pierwsza to czynniki ekonomiczne, czyli wysoka inflacja, niepewność i coraz większa chęć oszczędzania pieniędzy, które wpływają na to, że po stronie konsumentów zainteresowanie re-commerce’em jest coraz większe. Natomiast z drugiej strony mamy biznes, firmy, które chcą być dzisiaj postrzegane jako nowoczesne marki dbające o środowisko, odpowiedzialne społecznie. CSR, ESG – to są inicjatywy, które są z re-commerce’em bezpośrednio związane. Dlatego już dziś widzimy, że duża część ogłoszeń sprzedaży produktów używanych w serwisie OLX pochodzi właśnie od firm, które zajmują się tego typu działalnością, dają produktom drugie życie – wyjaśnia dyrektor ds. operacyjnych OLX.

Z raportu opracowanego przez OLX wynika, że udział biznesu w tym rynku będzie w nadchodzących latach dźwignią rozwoju re-commerce’u. Zwłaszcza że przewagą użytkowników biznesowych jest wyższy poziom zaufania konsumentów. W badaniu przeprowadzonym w 2022 roku przez Digital Poland 12 proc. respondentów zadeklarowało, że okolicznością zachęcającą ich do korzystania z oferty rynku re-commerce jest możliwość weryfikacji sprzedawcy. Firmy – jako zorganizowane struktury – otaczają proces zakupowy zawansowaną ochroną, co już na starcie daje im przewagę nad sprzedawcami prywatnymi.