Pół roku funkcjonowania systemu kaucyjnego pokazuje jedno: konsumenci szybciej niż oczekiwano zaadaptowali się do nowych zasad zwrotu opakowań. Jednak za prostym gestem oddania butelki do automatu stoi skomplikowany mechanizm logistyczny, technologiczny i regulacyjny. O tym, co działa, gdzie pojawiają się wąskie gardła i dlaczego „bottle to bottle” wciąż wymaga dopracowania, rozmawiają w podcaście ecoekonomia.pl Anna Wójcik-Przybył dyrektorka ds. zarządzania odpadami Kaucja.pl oraz Beata Szynkiewicz-Razik – dyrektorka handlowa PET Recycling Team.
Rynek zaskoczył tempem zwrotów
Choć pierwsze miesiące systemu kaucyjnego były organizacyjnym i logistycznym wyzwaniem, skala zaangażowania konsumentów okazała się większa niż zakładano.
– Pozytywnie zaskoczyło nas tempo zbiórki i zwrotów opakowań, które trafiają z powrotem do obiegu. Wielu konsumentów oddaje opakowania w automatach, a nie tylko w ramach zbiórki manualnej – mówi Anna Wójcik-Przybył.
To jednak uruchomiło presję na infrastrukturę odpadową. Sortownie, przyzwyczajone do pracy ze strumieniem odpadów z tzw. żółtego worka (plastik i metal), musiały szybko dostosować instalacje do bardziej jednorodnego i czystszego materiału kaucyjnego.
– Ten surowiec różni się od typowego strumienia żółtego worka. Sortownie potrzebowały czasu na adaptację i kalibrację instalacji – podkreśla Anna Wójcik-Przybył.
PET z kaucji kontra żółty worek
Dla recyklerów różnica jakościowa jest wyraźna. System kaucyjny dostarcza surowiec czystszy, bardziej przewidywalny i łatwiejszy do przetworzenia na materiał dopuszczony do kontaktu z żywnością.
– System kaucyjny dostarcza wysokiej jakości, jednorodny strumień PET pochodzący wyłącznie z opakowań po napojach. Ogranicza to ryzyko zanieczyszczeń pochodzących z opakowań niespożywczych i produktów chemii gospodarczej, co ma kluczowe znaczenie dla produkcji recyklatu klasy food grade – tłumaczy Beata Szynkiewicz-Razik.
Jak zaznacza, zakłady produkujące recyklat do kontaktu z żywnością już na etapie zbiórki potrzebują odpowiednio czystego strumienia materiału.
– Żeby spełniać standardy food grade, musimy zacząć od samego początku, czyli od odpowiedniej zbiórki – podkreśla ekspertka.
Problem, który wciąż wraca: aluminium w strumieniu PET
Jednym z największych wyzwań pozostaje mieszanie puszek aluminiowych z butelkami PET podczas zbiórki automatycznej. Mechaniczne zgniatanie i perforowanie opakowań utrudniają późniejsze doczyszczenie materiału.
– Całe opakowanie jest dużo łatwiej odsortować niż kawałki aluminium. Jeśli trafią do granulatu, przestajemy mówić o food grade – ostrzega Beata Szynkiewicz-Radzik.
Zdaniem Anny Wójcik-Przybył kluczowe byłoby rozdzielanie strumieni już na poziomie automatów.
– Najlepsza jakość PET-u byłaby wtedy, gdyby puszka trafiała do oddzielnej komory, a PET do oddzielnej. Im wcześniej rozdzielimy strumienie, tym łatwiej zamknąć obieg bottle to bottle – zaznacza.
Bottle to bottle? Jeszcze nie w Polsce
Choć zbiórka działa coraz sprawniej, prawdziwie zamknięty obieg wciąż pozostaje bardziej ambicją niż rzeczywistością. Problemem nie jest już dostępność surowca, ale jego lokalne zagospodarowanie.
– Nie mamy jeszcze obiegu zamkniętego na pełną skalę, ponieważ lokalny rynek recyklatów znajduje się w fazie dalszego rozwoju. Choć zainteresowanie wykorzystaniem surowców wtórnych systematycznie rośnie, część produkowanego recyklatu nadal trafia na rynki zagraniczne, m.in. do Belgii i Włoch. mówi Beata Szynkiewicz-Razik.
To paradoks rynku: mimo obowiązków dotyczących udziału recyklatu w nowych opakowaniach, część producentów nadal kalkuluje, czy bardziej opłaca się wykorzystać materiał wtórny, czy zapłacić opłatę za niewypełnienie celu.
Co dalej z systemem?
Po stronie operatorów wyzwaniem pozostają niejasności regulacyjne dotyczące logistyki i interpretacji przepisów odpadowych.
– Nadal funkcjonujemy pod dużą presją interpretacyjną. System miał być sprawny i zoptymalizowany logistycznie, a jednocześnie podlega bardzo rygorystycznym wymaganiom ewidencyjnym – podsumowuje Anna Wójcik-Przybył.
Pół roku działania systemu widać dwa równoległe krajobrazy: sukces po stronie konsumentów i zbiórki oraz konieczność dalszego dostrajania całego zaplecza – od automatów i sortowni po rynek recyklatu. O tym, czy Polska rzeczywiście domknie obieg PET, zdecydują najbliższe miesiące.
Podcast jest częścią cyklu edukacyjnego „Edukaucja.pl – system kaucyjny bez fikcji” realizowanego przez operatora Kaucja.pl oraz redakcję ecoekonomia.pl.


