Sejm uchwalił kluczową nowelizację ustaw o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz o prawach konsumenta. Nowe przepisy, wdrażające unijną dyrektywę EmpCo, mają raz na zawsze ukrócić tzw. greenwashing i wprowadzić transparentność w komunikacji marek z konsumentami. Biznes zyskał jednak dodatkowy czas na rewolucję w marketingu i opakowaniach – wejście w życie przepisów przesunięto na 27 września 2027 roku.
Regulacje wprowadzają aż 12 nowych zakazów zaliczanych do tzw. czarnych praktyk rynkowych. Oznacza to, że wymienione w ustawie działania będą uznawane za nieuczciwe automatycznie, bez konieczności udowadniania ich szkodliwości w konkretnym przypadku.
Najważniejsze zmiany dla rynku i konsumentów:
- Koniec z fikcyjnymi certyfikatami: Ustawa dopuszcza wyłącznie oznakowania oparte na systemach niezależnej certyfikacji lub ustanowione przez instytucje publiczne. Prywatne, tworzone przez same firmy logotypy będą nielegalne.
- Uderzenie w offsety klimatyczne: Reklamowanie produktu jako „neutralnego dla klimatu” czy posiadającego „zerowy ślad węglowy” wyłącznie na podstawie kupowania tzw. offsetów (np. sadzenia lasów) zostaje zakazane.
- Część to nie całość: Zabronione będzie sugerowanie, że cały produkt jest ekologiczny, jeśli cecha ta dotyczy tylko jednego elementu (np. wyłącznie nakrętki).
- Weryfikacja obietnic: Cele klimatyczne na przyszłość (np. „zredukujemy emisje do 2030 r.”) będą wymagały przedstawienia realnego planu wdrożenia, regularnie weryfikowanego przez niezależnego eksperta.
- Trwałość i prawo do naprawy: Przepisy zabraniają m.in. zatajania przed konsumentem faktu, że aktualizacja oprogramowania skraca żywotność baterii, oraz reklamowania towaru jako zdatnego do naprawy, gdy na rynku brakuje części zamiennych.
Biznes wywalczył więcej czasu
Choć pierwotnie planowano, że nowe prawo zacznie obowiązywać od września 2026 roku, Sejm zdecydował o wydłużeniu okresu przejściowego do 27 września 2027 roku.
O przesunięcie terminu mocno zabiegały organizacje zrzeszające pracodawców oraz producenci żywności i kosmetyków. Podnosili oni argumenty o konieczności przeprojektowania tysięcy opakowań oraz ryzyku ogromnych strat finansowych związanych z przymusową utylizacją towarów wyprodukowanych według starych zasad. Dodatkowy rok ma pozwolić firmom na płynne i bezkosztowe dostosowanie się do nowych realiów ESG.

by

