Komisja Europejska proponuje zmiany w ETS. Polska mówi o sukcesie, eksperci apelują o inwestycje w elektryfikację

zmiany w ETS

Komisja Europejska przedstawiła propozycję reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). Zmiany mają złagodzić wpływ systemu na konkurencyjność europejskiego przemysłu, jednocześnie utrzymując cele klimatyczne Unii Europejskiej. Polski rząd ocenia propozycję jako efekt skutecznych negocjacji prowadzonych z państwami członkowskimi. Z kolei eksperci Forum Energii podkreślają, że sama reforma ETS nie wystarczy – kluczowe będzie wykorzystanie środków z systemu do finansowania elektryfikacji i modernizacji gospodarki.

Wolniejsze tempo zmian i większe wsparcie dla przemysłu

Najważniejszą propozycją Komisji Europejskiej jest spowolnienie tempa zmniejszania liczby uprawnień do emisji dostępnych na rynku. Zgodnie z projektem zakończenie tego procesu miałoby zostać przesunięte z 2039 na 2049 r. Oznacza to łagodniejszy wzrost kosztów dla przedsiębiorstw objętych systemem ETS. Komisja proponuje również przedłużenie działania Funduszu Modernizacyjnego o kolejne 10 lat – do 2040 r. Ma on nadal wspierać inwestycje energetyczne w krajach o niższym poziomie dochodów, w tym w Polsce. Nowością jest także instrument ETS Investment Booster, który ma finansować inwestycje dekarbonizacyjne w sektorach przemysłowych najbardziej narażonych na skutki transformacji. Komisja przewidziała również preferencyjny dostęp do części środków dla państw o mniejszych możliwościach inwestycyjnych.

Rząd: uwzględniono polskie postulaty

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oceniła propozycję Komisji jako przełom w podejściu do reformy ETS.

Dzisiaj robimy milowy krok w zmianie systemu ETS. Po raz pierwszy Komisja Europejska proponuje rozwiązania, które łagodzą, a nie zaostrzają wpływ systemu na gospodarkę i obywateli. To ogromny sukces polskiej dyplomacji i negocjatorów MKiŚ – powiedziała minister.

Jak podkreśla resort klimatu, Polska od wielu miesięcy budowała koalicję państw opowiadających się za bardziej pragmatycznym podejściem do reformy rynku emisji. Efektem tych działań ma być uwzględnienie części polskich postulatów w projekcie Komisji.

Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta zwrócił uwagę, że Polska nie ograniczała się do krytyki obecnych rozwiązań.

Nie ograniczamy się do sprzeciwu – aktywnie pracujemy nad rozwiązaniami, które są korzystne dla polskiej gospodarki, przemysłu i obywateli.

Forum Energii: ETS działa, ale potrzebuje lepszego wykorzystania środków

Eksperci Forum Energii pozytywnie oceniają kierunek reformy, przypominają jednak, że system ETS od ponad 20 lat skutecznie realizuje zasadę „zanieczyszczający płaci” i odegrał istotną rolę w ograniczaniu emisji w europejskiej energetyce. Ich zdaniem największym wyzwaniem pozostaje dziś poprawa konkurencyjności przemysłu. Dlatego reforma powinna nie tylko zmieniać parametry rynku emisji, ale także zapewnić skuteczniejsze wykorzystanie pieniędzy uzyskiwanych ze sprzedaży uprawnień.

Forum Energii zwraca uwagę, że w latach 2021–2025 jedynie około 8 proc. wpływów z ETS w państwach członkowskich zostało przeznaczonych na dekarbonizację przemysłu. Według ekspertów środki te powinny znacznie szerzej wspierać inwestycje w niskoemisyjne technologie oraz elektryfikację gospodarki.

Elektryfikacja zamiast samych rekompensat

Zdaniem Forum Energii reforma ETS nie obniży automatycznie kosztów energii dla przedsiębiorstw. Trwałą poprawę konkurencyjności może przynieść przede wszystkim rozwój taniej energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, inwestycje w sieci elektroenergetyczne oraz magazyny energii. Eksperci wskazują, że Polska powinna znacznie przyspieszyć tempo elektryfikacji gospodarki. Obecnie energia elektryczna odpowiada za około 17 proc. końcowego zużycia energii, podczas gdy średnia unijna wynosi około 23 proc.

Według analiz Forum Energii zwiększenie poziomu elektryfikacji do ponad 40 proc. do 2040 r. mogłoby ograniczyć końcowe zużycie energii w Polsce o około 15 proc. Tymczasem obowiązujący projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu zakłada wzrost udziału energii elektrycznej jedynie do około 26 proc. w 2040 r. Eksperci postulują również, aby całość wpływów z systemu ETS była przeznaczana na finansowanie elektryfikacji i transformacji energetycznej.

Reforma dopiero rozpoczyna negocjacje

Propozycja Komisji Europejskiej nie oznacza jeszcze zmiany prawa. Rozpoczyna ona negocjacje pomiędzy państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim, które zdecydują o ostatecznym kształcie reformy.

Już dziś widać jednak, że dyskusja o ETS coraz mniej koncentruje się wyłącznie na cenach uprawnień do emisji. Coraz większy nacisk kładziony jest na to, w jaki sposób wykorzystać środki z systemu do zwiększenia konkurencyjności europejskiego przemysłu i przyspieszenia elektryfikacji gospodarki. W tym obszarze zarówno Komisja Europejska, jak i eksperci są zgodni – sam rynek emisji nie wystarczy, jeśli nie będzie wspierany odpowiednimi inwestycjami.