Kawa nie kończy swojego życia w filiżance. To, co po niej zostaje, może stać się surowcem dla energetyki, rolnictwa, przemysłu chemicznego, kosmetycznego, a nawet budownictwa. Fusy z kawy coraz częściej trafiają więc nie do kosza, lecz do laboratoriów i zakładów przetwarzających biomasę.
Polacy wypijają rocznie około 150 tys. ton kawy. Na każdego mieszkańca przypada ponad 3,6 kg. Problem w tym, że z każdej tony wykorzystanej kawy pozostaje około 650 kg odpadów. W skali globalnej przemysł kawowy generuje dziesiątki milionów ton biomasy rocznie.
Jedną z najważniejszych jej części są zużyte fusy kawowe, czyli SCG (spent coffee grounds). Powstają każdego dnia w domach, kawiarniach, restauracjach i zakładach przemysłowych. Zawierają m.in. celulozę, hemicelulozę, ligninę, kwasy tłuszczowe i związki bioaktywne. To sprawia, że mogą być znacznie bardziej wartościowe, niż sugerowałby ich wygląd.
Fusy mają drugie życie
Możliwości ich wykorzystania jest coraz więcej. Z fusów można produkować biopaliwa, biogaz i brykiety. Mogą być także składnikiem kompostów, nawozów czy dodatków poprawiających właściwości gleby. Kolejne zastosowania pojawiają się w przemyśle spożywczym, kosmetycznym, chemicznym i tekstylnym.
Potencjał ten próbują wykorzystać także polskie firmy. EcoBean opracował technologię pozwalającą odzyskiwać z fusów m.in. olej kawowy, antyoksydanty, ligninę, polilaktyd (PLA) oraz dodatki białkowe. W fusach zidentyfikowano około 700 różnych związków, z czego około 100 występuje w ilościach potencjalnie interesujących dla przemysłu.
– Fusy z kawy przestają być traktowane wyłącznie jako odpad. Coraz więcej technologii pozwala odzyskiwać z nich konkretne substancje i wykorzystywać je ponownie w przemyśle, rolnictwie czy energetyce. To dobry przykład tego, jak gospodarka obiegu zamkniętego może zamieniać problem odpadowy w źródło nowych surowców i wartości ekonomicznej – mówi dr Sylwia Mokrysz, prezes Instytutu Badań Rynku Kawy i Herbaty.
Od kosmetyków do betonu
Lista zastosowań fusów jest jeszcze dłuższa. Naukowcy badają ich wykorzystanie m.in. w produkcji materiałów kompozytowych i budowlanych. Badania prowadzone w Australii wykazały, że odpowiednio przetworzone fusy mogą zwiększać wytrzymałość betonu nawet o około 30 proc.
Kawa może również wracać do rolnictwa. Produkty powstające z jej odpadów mogą być wykorzystywane jako dodatki do gleby, a niektóre rozwiązania mają poprawiać jej zdolność do zatrzymywania wody. Z kolei związki bioaktywne obecne w fusach są interesujące dla przemysłu kosmetycznego i spożywczego.
– Największą wartością fusów jest ich dostępność. Powstają codziennie i praktycznie wszędzie tam, gdzie pijemy kawę. Wyzwaniem jest stworzenie efektywnego systemu ich zbierania, transportu i przetwarzania. Jeśli uda się go zbudować, to surowiec, który dziś często trafia do kosza, może stać się elementem kolejnego łańcucha wartości – podkreśla dr Sylwia Mokrysz.
Miliony ton niewykorzystanego surowca
Skala potencjału jest ogromna. Globalnie każdego roku powstaje ponad 11 mln ton samych zużytych fusów kawowych. Tymczasem światowa produkcja kawy w sezonie 2025/2026 ma osiągnąć około 10,7 mln ton.
Rosnąca konsumpcja oznacza więc również rosnący strumień odpadów. Europa jest największym rynkiem kawy na świecie i odpowiada za około 30,7 proc. globalnego spożycia.
Fusy mogą zatem stać się jednym z ciekawszych przykładów gospodarki obiegu zamkniętego. Zamiast kończyć swoją drogę w koszu, mogą zostać przekształcone w energię, składniki nawozów, surowce chemiczne, kosmetyki, materiały czy dodatki do produktów budowlanych.
Pytanie nie brzmi już zatem czy można wykorzystać fusy z kawy. Coraz częściej chodzi o to, jak zrobić to na tyle efektywnie i tanio, aby ich drugie życie stało się standardem, a nie tylko technologiczną ciekawostką.


