Od 2026 r. montaż instalacji wykorzystujących energię słoneczną stanie się obowiązkowy dla części nowych budynków komercyjnych i użyteczności publicznej. Choć formalnie będzie to nowy wymóg prawny, w praktyce rynek w dużej mierze już się do niego dostosował. Dla właścicieli i zarządców dużych obiektów fotowoltaika coraz częściej nie jest dodatkiem, lecz standardem wynikającym z rachunku ekonomicznego.
Fotowoltaika odgrywa dziś kluczową rolę w polskim systemie elektroenergetycznym. W miesiącach o największym nasłonecznieniu – od wiosny do wczesnej jesieni – energia ze słońca staje się jednym z głównych źródeł wytwarzania. W słoneczne dni wypiera z rynku droższe źródła konwencjonalne, w tym elektrownie węglowe, które muszą ograniczać produkcję, aby zrobić miejsce dla tańszej energii odnawialnej.
Łączna moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce przekroczyła już 24 GW. Ponad połowę stanowią mikroinstalacje prosumenckie, jednak w ostatnich latach tempo ich przyrostu wyraźnie spadło. Jednocześnie rynek dużych instalacji – farm fotowoltaicznych oraz systemów montowanych przy zakładach przemysłowych, magazynach i centrach logistycznych – dynamicznie rośnie.
– Przemysł w Polsce coraz częściej wybiera fotowoltaikę. Rozwój technologii zarówno produkcji, jak i magazynowania energii spowodował, że energia słoneczna stała się pierwszym wyborem odbiorców biznesowych w Polsce – komentuje Ewa Magiera prezeska Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii.
Dlaczego obowiązek dotyczy budynków niemieszkalnych
Wprowadzenie obowiązku montażu instalacji OZE w budynkach wynika z unijnej dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków (EPBD). Jej celem jest poprawa efektywności energetycznej sektora, który w Europie odpowiada za ok. 40 proc. zużycia energii i ponad jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych.
Na polski grunt dyrektywa zostanie przeniesiona poprzez nowe rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, tzw. WT 2026, przygotowywane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Przepisy nie ograniczają się wyłącznie do fotowoltaiki – dopuszczają również inne instalacje wykorzystujące energię promieniowania słonecznego, takie jak kolektory słoneczne do produkcji ciepła.
Zgodnie z projektowanymi regulacjami, budynki użyteczności publicznej, zamieszkania zbiorowego oraz budynki gospodarcze o powierzchni powyżej 250 m kw. będą musiały zostać wyposażone w instalacje OZE.
Harmonogram zmian
Obowiązek będzie wprowadzany etapami:
- od 2026 r. – nowe budynki komercyjne i użyteczności publicznej,
- od 2029 r. – nowe budynki mieszkalne,
- od 2030 r. – istniejące budynki komercyjne i użyteczności publicznej poddawane gruntownym modernizacjom.
Na pierwszym etapie regulacja obejmie więc wyłącznie nowe, duże obiekty niemieszkalne. Dla deweloperów mieszkaniowych i właścicieli domów jednorodzinnych kluczowy będzie dopiero rok 2029. W Polsce co roku powstaje 70–100 tys. domów jednorodzinnych, co oznacza znaczącą zmianę dla całego rynku budowlanego.
Ekonomia zamiast przymusu
Choć przepisy wprowadzają formalny obowiązek, w przypadku budynków komercyjnych fotowoltaika w wielu przypadkach i tak się opłaca. Energia produkowana w ciągu dnia może być zużywana na miejscu – do zasilania części wspólnych, biur, wind, systemów IT czy linii produkcyjnych. To sprawia, że autokonsumpcja energii jest znacznie wyższa niż w budynkach mieszkalnych, które w ciągu dnia często stoją puste.
Według szacunków firm działających na rynku nieruchomości przemysłowych, zastosowanie fotowoltaiki w połączeniu z systemami zarządzania energią może obniżyć koszty energii nawet o 50 proc. To jeden z powodów, dla których wielu inwestorów wdraża takie rozwiązania jeszcze przed wejściem w życie obowiązku.
–Wiele z pudynkw iuż dziś wyposażona jest w instalację PV. Fotowoltaika jest technologią dostępną. Sam proces inwestycyjny jest szybki w realizacji oraz stosunkowo niskokosztowy. Dodatkowo jak pokazują badania PV w Polsce cieszy się dużą akceptacją społeczną. instalacje na dachach budynków czy magazynów już od kilku lat są rozwiązaniem, które staje się dość powszechne – komentuje Magiera
Nie każda instalacja będzie obowiązkowa
Projektowane przepisy zakładają racjonalne podejście do montażu instalacji. Fotowoltaika nie ma być instalowana „dla samej instalacji”. Kluczowe znaczenie będą miały warunki techniczne budynku, nośność dachu oraz kwestie zacienienia. Jeśli montaż instalacji byłby nieefektywny lub ekonomicznie nieuzasadniony, obowiązek nie będzie miał zastosowania.
To podejście ma zapobiec sytuacjom, w których inwestorzy ponosiliby koszty bez realnych korzyści energetycznych i ekonomicznych.
Kiedy przepisy wejdą w życie
Rozporządzenie WT 2026 znajduje się obecnie na etapie projektowania i nie zacznie obowiązywać od stycznia. W praktyce nowe wymogi będą stosowane najprawdopodobniej od połowy 2026 r. Dla rynku oznacza to czas na dostosowanie projektów, standardów technicznych i modeli finansowania inwestycji.
Obowiązkowa fotowoltaika na dachach budynków komercyjnych i publicznych nie jest rewolucją, lecz formalnym potwierdzeniem kierunku, w którym rynek już podąża. To kolejny krok w stronę bardziej efektywnego energetycznie budownictwa i mniejszej zależności od energii z sieci – z korzyścią zarówno dla właścicieli budynków, jak i całego systemu energetycznego.

by


