1 września ruszy oficjalna kampania Ministerstwa Klimatu i Środowiska promująca system kaucyjny – dowiedzieliśmy się w resorcie. Jej budżet wyniesie ok. 10 mln złotych. Według zapowiedzi ministerstwa, główne działania medialne zaplanowano na październik.
– Chcielibyśmy informować ludzi o tym systemie w momencie, w którym on już działa. To znaczy – można iść do sklepu i zobaczyć opakowania objęte systemem – mówi Paweł Marciniak z Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Klimatu i Środowiska. – Mamy przewidziane wydatki także na pierwsze miesiące 2026 roku. To będzie drugi etap, w którym nie mówimy już o tym, że system jest wprowadzany, bo on już będzie – dodaje.
Kiedy najlepiej ruszyć z kampanią?
Start kampanii budził wiele emocji. Większość przedstawicieli spółek kaucyjnych podkreślało potrzebę szybkiego uruchomienia działań edukacyjnych. Jednak – jak się okazuje – nie na wszystkich rynkach kampanie informacyjne rozpoczynały się równolegle ze startem systemu.
– Patrząc na inne rynki, zwłaszcza te nowe, trzeba powiedzieć, że nie ma jednej reguły co do tego, kiedy zaczynała się kampania informacyjna wokół systemu wśród konsumentów. Na każdy rynek trzeba patrzeć indywidualnie. Bardzo dużo zależy od konkretnego kraju i od okresu przejściowego, który się tam pojawia – mówi Anna Sapota Anna Sapota, wiceprezeska ds. public affairs dla Europy wschodniej-północ, Grupa Tomra
Sapota powołuje się na przykład Węgier. Tam kampania przed startem systemu była minimalna, a główne działania informacyjne przeprowadzono dopiero w połowie okresu przejściowego (na Węgrzech wynosił on sześć miesięcy). Podobnie postąpili Austriacy, którzy dopiero kilka miesięcy po rozpoczęciu działania systemu – gdy na rynku zaczęły pojawiać się opakowania kaucyjne – ruszyli z intensywną kampanią.
Inaczej było na Słowacji. Tam działania informacyjne rozpoczęły się w sierpniu, czyli na sześć miesięcy przed startem systemu.
– Słowacja, patrząc z perspektywy czasu, była o tyle wyjątkowym krajem, że tam producenci mieli tylko miesiąc na pozbycie się opakowań niekaucyjnych, a sklepy – sześć miesięcy na pozbycie się swoich zapasów. W związku z tym już od lutego pojawiało się bardzo dużo opakowań kaucyjnych i te informacje, które trafiły wcześniej do konsumentów, bardzo szybko znajdowały zastosowanie. Zatem wcześniejsze rozpoczęcie miało swoje uzasadnienie – zauważa Sapota.
Interes ministerstwa, interes operatorów
Politycznie odpowiedzialność za ewentualne zamieszanie związane z wprowadzeniem systemu z pewnością spadnie na Ministerstwo Klimatu i premiera. Jednak zdecydowanie ważniejsza jest skuteczność zbiórki – a to już sfera odpowiedzialności operatorów.
– Dla mnie odrobinę zaskakujące jest to, że to nie operatorzy ponoszą główny ciężar informacyjny. Wydaje się naturalne, że to oni mają największy interes w tym, żeby dobrze wyedukować konsumentów – i w związku z tym za to odpowiadają – zauważa Anna Sapota.
Od odpowiedzialności za kampanię nie uchylają się sami operatorzy. Piotr Okurowski, prezes Zarządu Krajowego Systemu Kaucyjnego Kaucja.pl, mówi wprost:
– Uważam, że potrzebna jest błyskawiczna i skoordynowana współpraca operatorów z ministerstwem, aby powstała jedna, spójna kampania informacyjna. My, w Kaucja.pl, wielokrotnie sygnalizowaliśmy ministerstwu, że jesteśmy gotowi włączyć się w tę kampanię – finansowo, organizacyjnie i operacyjnie. Nie dopuszczamy sytuacji, w której każdy operator działa osobno– deklaruje Okurowski
Wydaje się, że na koordynację kampanii jest już zbyt późno. Niemniej jednak koordynacja kolejnych etapów działań informacyjnych wydaje się konieczna – chociażby ze względu na to, że różne opakowania mogą mieć swoje specyfiki w zbiórce.
– Wiemy, że na przykład system kaucyjny dla opakowań szklanych wielokrotnego użytku to de facto rozszerzenie tego, z czym mamy do czynienia obecnie. Zwrot butelek szklanych nie powinien więc generować problemów. Inaczej może być z pozostałymi typami opakowań – zauważa Paweł Marciniak.
Konieczność współpracy podkreśla też Piotr Okurowski:
– Na bieżąco będziemy gromadzić i analizować dane dotyczące zbiórki poszczególnych grup opakowań. Te dane z pewnością powinny pomóc w konstruowaniu przekazu na kolejnych etapach kampanii informacyjnej – zaznacza prezes Kaucja.pl.
Prosty przekaz, zmiana nawyków
Ewentualna koordynacja kampanii ma dodatkowy atut – jeden, spójny przekaz nie będzie wprowadzał zamieszania wśród konsumentów.
– Bardzo doceniam to, co zrobili Węgrzy. Oni zastosowali bardzo prosty przekaz, oparty na jasnych przesłaniach: po pierwsze, że mamy system kaucyjny; po drugie, że płacisz kaucję, którą odzyskujesz, zwracając opakowanie; i że nie możesz zgniatać puszki czy butelki przed zwróceniem – podsumowuje Anna Sapota.
Na inny aspekt zwraca uwagę Monika Wyciechowska, Dyrektor ds. edukacji i promocji z RLG, organizacji prowadzącej kampanię informacyjną dotyczącą zbiórki kaucyjnej:
– System kaucyjny to nie tylko wyzwania logistyczne i operacyjne dla handlu, operatorów czy recyklerów. To także zmiana nawyków w gospodarstwach domowych. Często będzie to dodatkowy kosz czy worek na opakowania z kaucją. Dlatego równie ważne jest wyrobienie w konsumentach nowych nawyków odpowiedniej segregacji w domach – komentuje Wyciechowska

by


