Fotowoltaika na fali wznoszącej – prognozy do 2027 roku

Domowa fotowoltaika

Przewiduje się, że światowy rynek energii słonecznej osiągnie 400 GW w 2024 r. (dane: Solar Power Europe). Oznacza to wzrost o 17 proc. w porównaniu z 2023 r. Przewidywania na lata 2024-2027 są zarówno dla światowego, jak i polskiego rynku PV nad wyraz pozytywne.

Według optymistycznych scenariuszy rodzime instalacje mają osiągnąć moc 38 GW. Usytuuje to Polskę na 9. miejscu na świecie za: Chinami, Stanami Zjednoczonymi, Indiami, Niemcami, Hiszpanią, Brazylią, Australią i Japonią. 

Historyczne dane organizacji klimatycznej Ember pokazują, że już w 2022 r. dziewięć europejskich krajów mogło poszczycić się, że ponad połowę swojej energii elektrycznej zawdzięczają OZE. Wśród nich znajdują się: Luksemburg, Dania, Austria, Litwa, Łotwa, Szwecja, Chorwacja, Portugalia i Finlandia. Absolutnym rekordzistą jest Luksemburg, gdzie aż 85 proc. elektryczności pochodzi z OZE (w Danii – 84 proc., a Austrii – 76 proc.). W innych europejskich krajach również nie brakuje pozytywnych przykładów wdrożenia fotowoltaiki na większą skalę.

Fotowoltaika – miasta zasilane słońcem

Od 2013 roku władze Amsterdamu, zachęcają do mieszkańców do przyłączeń PV. Według danych PV Magazine obecnie w Amsterdamie liczba paneli fotowoltaicznych przekroczyła milion. Zbiorcza moc montowana na dachach – 250 MW, co pozwala zasilać 120 tys. domostw. Celem władz holenderskiej stolicy jest by do 2040 r. aż 500 tys. domów było zasilanych energią słoneczną.

Również Italia coraz mocniej korzysta z energii pochodzącej ze słońca. Według danych PV Magazine w pierwszej połowie 2023 roku Włochy zainstalowały systemy PV o mocy około 2,3 GW, co stanowi wzrost o około 12 proc. rok do roku. Tym samym 47 proc. dodanej energii pochodzi z instalacji mieszkaniowych, przy czym niedawny wzrost napędzany jest przez sektory komercyjny i przemysłowy.

Z kolei w Bundorf w Niemczech uruchomiono elektrownię słoneczną o łącznej mocy 125 MW. To wystarczająco, by zaopatrzyć w energię prawie 37 500 czteroosobowych gospodarstw domowych i oszczędzić około 90 000 ton CO2 rocznie.

Według danych IEO w Polsce w pierwszym kwartale 2023 r. uzyskano warunki przyłączenia w niemal 2 500 przypadkach największych projektów PV (powyżej 50 MW). Pod względem uzyskania warunków przyłączenia, drugie miejsce należy do projektów w granicach 30-50 MW (poniżej 1000).

Regulacje klimatyczne napędzą inwestycje

Dyrektywa CSRD wraz z powiązanymi z nią Europejskimi Standardami Sprawozdawczości Zrównoważonego Rozwoju (ESRS) sprawi, że w najbliższych latach gwałtownie zwiększy się liczba podmiotów, objętych obowiązkiem raportowania swojego wpływu na ludzi i środowisko.

– Oznaczać to będzie również budowanie strategii biznesowych w oparciu o wpływ na środowisko i świat, a rzetelność nowych danych ma być tak wysoka, jak publikowanych wyników finansowych. Wdrożenie rozwiązań OZE w przypadku firm produkcyjnych zużywających znaczną ilość energii może okazać się kluczem – mówi Marta Zając z Trina Solar.

Dyrektywa opublikowana w grudniu 2022 r., dziś ma zastosowanie do około 50 000 spółek notowanych na giełdzie w UE lub prowadzących w Unii znaczącą działalność, bez względu na miejsce siedziby. Nowy wymóg zacznie obowiązywać w roku obrotowym 2024.

Skutki zmian prawnych wykroczą daleko poza firmy mające obowiązek raportowy. Duże przedsiębiorstwa, by zadbać o zakres 3 emisji gazów cieplarnianych, oczekiwać będą na stosowne dane ze strony swoich kontrahentów. Ich brak może oznaczać koniec współpracy.

Fotowoltaika: rolnicy spoglądają na panele

Jak zauważa Ewa Magiera z Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki, obecny rok może być przełomowy także z innych powodów.  Fotowoltaika może być doskonałym narzędziem do obniżania śladu węglowego w produkcji rolnej.

– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie nowymi formatami instalacji fotowoltaicznych. Producenci żywności coraz częściej rozważają łączenie produkcji rolnej oraz wytwarzania energii. Spodziewam się, że w 2024 roku rozpocznie się budowa pierwszych instalacji agrowoltaicznych. Coraz większe zainteresowanie budzą także projekty tzw. floatingpv, czyli instalacje fotowoltaiczne pływające na akwenach wodnych – przewiduje Ewa Magiera.