28 stycznia 2022

Pandemia sprzyja zainteresowaniu zrównoważonym rozwojem

Już blisko co trzeci polski konsument twierdzi, że stawia dobro planety na pierwszym miejscu. Te deklaracja są jednak rozbieżne z realiami. Do kupowania zrównoważonych produktów i usług zniechęca Polaków wysoka cena (90 proc.) i marketing wprowadzający w błąd (58 proc.) – wynika z 4. odsłony polskiej edycji badania EY Future Consumer Index.

W czasie pandemii duża część konsumentów zaczęła mocniej zwracać uwagę na aspekt zrównoważonego rozwoju. 37 proc. respondentów deklaruje, że zwiększyło zainteresowanie produktami zrównoważonego rozwoju. Już ponad połowa konsumentów uwzględnia zrównoważony rozwój podczas robienia zakupów. Trend ten może nasilić się w przyszłości. Aż 35 proc. badanych zadeklarowało, że zwiększy zaangażowanie w kupowanie zrównoważonych produktów – to wnioski z kolejnej, 4. odsłony polskiej edycji badania EY Future Consumer Index.

Deklaracje rozbieżne z realiami

Pandemia przyspieszyła zainteresowanie zrównoważonym rozwojem. Osoby stawiające dobro planety na pierwszym miejscu to już 30 proc. badanych. Takich osób jest więcej niż konsumentów stawiających przystępność cenową na pierwszym miejscu, którzy stanowią 24 proc. respondentów. Dla porównania, średnio na świecie 18 proc. badanych stawia dobro planety na pierwszym miejscu, a dostępność cenową – 31 proc. 

Deklaracje są rozbieżne z realiami. Jedynie 19 proc. badanych z Polski i średnio 27 proc. na świecie twierdzi, że jest gotowa płacić więcej za produkty wpisujące się w nurt zrównoważonego rozwoju. Co więcej, 90 proc. Polaków uważa, że wysoka cena zniechęca ich do kupowania tego typu produktów. 

Lubimy myśleć o sobie lepiej

– Lubimy myśleć o sobie jak o osobach, dla których ważne jest środowisko. Coraz ważniejsze staje się także dla nas w jakim stanie dostaną je od nas dzieci. Tymczasem realia są inne. Wciąż o zakupie produktu w dużej mierze decyduje cena. Siła nabywcza Polaków jest mniejsza niż w krajach Europy Zachodniej. Wysoka cena produktów zrównoważonego rozwoju jest problemem dla konsumentów. Nasza wrażliwość cenowa przyczynia się do tego, że premia jaką jesteśmy skłonni płacić za bycie eko jest znacznie niższa niż to na ile wyceniają ją producenci i detaliści. Konsumenci podejmują działania głównie wtedy, gdy mogą dzięki temu zaoszczędzić pieniądze. Najchętniej, gdy oszczędność ta jest natychmiastowa i zauważalna. Teoretycznie jedna trzecia osób deklaruje, że jest skłonna zapłacić więcej za produkty uwzględniające zrównoważony rozwój. Niestety często jest to mocno weryfikowane w dół na etapie konkretnych decyzji – mówi Grzegorz Przytuła, Partner, ekspert  Sektora Handlu i Produktów Konsumenckich.

Ekologia korzystna dla portfela

Dbanie o środowisko przychodzi łatwo. Szczególnie, gdy zmiany są szybkie i łatwe do wprowadzenia oraz gdy przynosi to wymierne i najlepiej szybkie oszczędności. 

Polacy przyzwyczaili się, że coraz częściej mają do czynienia z ekologicznymi zamiennikami produktów w codziennym życiu. 92 proc. badanych zabiera do sklepu własne torby (9 pkt proc. więcej niż średnia światowa). 84 proc. poddaje recyclingowi lub ponownemu wykorzystaniu zużyte produkty (1 pkt. proc. więcej niż średnia światowa). Z kolei 71 proc. – nie korzysta z plastikowych naczyń na wakacjach (8 pkt. proc. więcej niż średnia światowa). 

Wzrasta wśród Polaków świadomość innych działań, które warto podejmować. 40 proc. badanych unika (przynajmniej częściowo) jedzenia produktów mięsnych (tyle samo na świecie). 33 proc. stosuje dietę roślinną (37 proc. to średnia światowa). Co ciekawe, co drugi Polak poluje, zbiera lub uprawia własną żywność. Polska jest krajem o istotnym udziale drobnych rolników, choć trend do posiadania własnych źródeł żywności nasilił się w pandemii.

– Na większe poświęcenie decyduje się mniejsza, ale istotna grupa konsumentów. Można ich wesprzeć w chęci zmiany nawyków na lepsze. Głównie poprzez wprowadzenie nowych produktów w przystępnych cenach oraz oferowanie dodatkowej wartości, która wykracza poza bycie „jedynie eko”– mówi Grzegorz Przytuła.

O Badaniu 

Czwarta polska edycja badania EY Future Consumer Index przygotowana przez EY Polska przeprowadzona została w czerwcu 2021 roku na grupie 1001 osób w wieku 18-65 lat. Swoim zasięgiem badanie objęło cały kraj i wszystkie grupy społeczne. Respondenci odpowiadali na pytania dotyczące obecnych zachowań zakupowych, nastrojów i przewidywanych postaw w najbliższej przyszłości.

O globalnym badaniu EY Future Consumer Index

Cykliczne badanie EY Future Consumer Index pozwala śledzić zmieniające się nastroje i zachowania konsumentów w różnych horyzontach czasowych i na rynkach globalnych, identyfikując nowe wyłaniające się segmenty konsumentów. Badanie pokazuje zarówno tymczasowe reakcje na sytuację spowodowaną pandemią COVID-19 oraz te, które wskazują na bardziej fundamentalne zmiany. 

Siódma globalna edycja EY Future Consumer Index objęła 14 047 konsumentów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Brazylii, Francji, Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Danii, Szwecji, Finlandii, Norwegii, Indiach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Chinach, Indonezji, Japonii, Australii i Nowej Zelandii, a badanie przeprowadzono w czerwcu 2021 r.