Polska coraz częściej produkuje więcej energii z odnawialnych źródeł, niż jest w stanie wykorzystać. Efekt? Coraz większa część zielonej energii jest po prostu wyłączana. Autorzy nowego raportu przygotowanego przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, RE-Source Poland Hub i Horizons Power to Heat przekonują, że rozwiązaniem może być lepsze połączenie elektroenergetyki z ciepłownictwem. Dzięki technologiom Power-to-Heat oraz magazynom ciepła nadwyżki energii mogłyby zostać wykorzystane zamiast marnowane.
Skala problemu szybko rośnie. W 2025 r. ograniczono już około 1,4 TWh energii z odnawialnych źródeł. To niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie liczba godzin z ujemnymi cenami energii wzrosła do 315. Jak wskazują autorzy raportu „Sector Coupling w Polsce. Wykorzystanie nadwyżek OZE w ciepłownictwie poprzez Power-to-Heat i magazyny ciepła”, aż 97,8 proc. przypadków redukcji produkcji energii z OZE wynikało nie z ograniczeń sieci przesyłowych, lecz z braku elastyczności całego systemu energetycznego.
Ciepłownictwo jako odbiorca nadwyżek energii
Zdaniem autorów raportu jednym z najskuteczniejszych sposobów rozwiązania tego problemu jest wykorzystanie systemów ciepłowniczych jako elastycznego odbiorcy energii elektrycznej w okresach jej nadwyżki.
Polskie ciepłownictwo systemowe należy do największych w Europie. W 2024 r. wyprodukowało około 102 TWh ciepła, a do odbiorców trafiło 57,4 TWh. Tak duża skala sprawia, że sektor mógłby odegrać istotną rolę w stabilizowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego.
Kluczową rolę mają odegrać technologie Power-to-Heat. Chodzi przede wszystkim o kotły elektrodowe oraz wielkoskalowe pompy ciepła, które mogą wykorzystywać energię elektryczną z OZE do produkcji ciepła. Dzięki temu możliwe byłoby ograniczenie wyłączania farm wiatrowych i fotowoltaicznych, a jednocześnie stopniowe zastępowanie paliw kopalnych w ciepłownictwie.
Bez magazynów ciepła potencjał pozostanie niewykorzystany
Autorzy raportu podkreślają jednak, że sama technologia Power-to-Heat nie wystarczy. Niezbędnym elementem są magazyny ciepła, które pozwalają przechować energię wyprodukowaną w okresach wysokiej generacji z OZE i wykorzystać ją później, gdy wzrasta zapotrzebowanie na ciepło.
Z analiz wynika, że przy wykorzystaniu magazynów ciepła możliwe byłoby zagospodarowanie nawet około 42 TWh nadwyżek energii z OZE rocznie. To odpowiada blisko 40 proc. obecnej produkcji ciepła systemowego. Bez magazynów potencjał ten spada do około 6 TWh.
Do 2035 r. realny potencjał wdrożeń oszacowano na około 3,9 TWh przy wykorzystaniu około 2,5 GW kotłów elektrodowych.
Największą barierą są regulacje
Autorzy raportu wskazują, że obecnie rozwój technologii Power-to-Heat ograniczają przede wszystkim przepisy.
Nawet gdy energia elektryczna kosztuje 0 zł za MWh, całkowity koszt jej wykorzystania przez kocioł elektrodowy przekracza 330 zł za MWh. Powodem są opłata mocowa oraz inne regulowane składniki rachunku za energię. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwom nie opłaca się wykorzystywać energii właśnie wtedy, gdy w systemie występują jej największe nadwyżki.
Dlatego autorzy proponują wprowadzenie mechanizmu tzw. „zielonych godzin” (IDC). Zakłada on czasowe zwolnienie odbiorców wykorzystujących nadwyżki energii z OZE z opłaty mocowej oraz części opłat dystrybucyjnych. Według autorów raportu mogłoby to znacząco poprawić opłacalność inwestycji w technologie Power-to-Heat.
Transformacja liczona w setkach miliardów złotych
Raport przypomina, że modernizacja polskiego ciepłownictwa będzie jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych najbliższych dekad. Szacowane nakłady inwestycyjne do 2050 r. wyniosą od 299 do 466 mld zł.
Autorzy podkreślają jednak, że inwestycje powinny nie tylko prowadzić do dekarbonizacji sektora, ale również zwiększać zdolność systemu elektroenergetycznego do wykorzystania rosnącej produkcji energii z odnawialnych źródeł oraz poprawiać bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Ich zdaniem integracja elektroenergetyki z ciepłownictwem może stać się jednym z kluczowych elementów kolejnego etapu transformacji energetycznej w Polsce. Pozwoliłaby jednocześnie ograniczyć skalę wyłączania instalacji OZE, lepiej wykorzystać zieloną energię oraz obniżyć koszty funkcjonowania całego systemu energetycznego.

by

