Kupowanie w second-handach stało się symbolem zaradności i stylu. Jak wynika z najnowszego raportu „Szafa Polki i Polaka”, przygotowanego przez K+ Research na zlecenie VIVE Group, aż 42 proc. Polaków uważa osoby kupujące odzież z drugiej ręki za kreatywne i świadome, a dawne obawy związane z takim sposobem zakupów wyraźnie tracą na znaczeniu. Jednocześnie polski rynek mody wciąż mierzy się z ogromnym wyzwaniem nadprodukcji i jednorazowości ubrań. Odpowiedzią na te zjawiska jest ogólnopolska inicjatywa „Inspirujemy do gry o planetę”, w ramach której biznes, nauka, administracja publiczna i trzeci sektor łączą siły, ogłaszając Manifest Zrównoważonej Mody.
– W raporcie zdiagnozowaliśmy trzy kluczowe elementy związane z naszymi zwyczajami dotyczącymi zakupów modowych. Pierwszy to przede wszystkim to, jak Polacy kupują. Drugi element to, co robimy z tym, co kupiliśmy: czy naprawiamy, czy rzeczywiście robimy upcycling. A trzeci element to, co robimy wtedy, kiedy dana rzecz nie jest już nam potrzebna. I w tej pierwszej warstwie, czyli w tym, jak kupujemy, po raz pierwszy widzimy takie odczarowanie second-handów – mówi Jarosław Urban, wiceprezes VIVE Group.
Wyniki raportu pokazują, że w podejściu Polaków do mody zachodzi wyraźna zmiana. Drugi obieg staje się synonimem zaradności, co wskazuje 39% badanych, oraz postawy proekologicznej – 38 proc. Niemal połowa najbardziej zaangażowanych konsumentów, tzw. heavy users, czyli 48 proc., traktuje zakupy w second-handach jak pasjonujące polowanie na unikatowe „perełki”, a 33 proc. z nich uważa, że w ten sposób kupuje po prostu mądrzej.
– Znika pejoratywne określenie dotyczące zakupów z drugiej ręki. To już nie jest tak zwany lumpeks – brudne, ciemne, nieuporządkowane miejsce. To miejsce, w którym możemy łowić perełki, w którym możemy kupować kreatywnie, z dbałością o ekologię. Jest też taki element, że to, co kupujemy, jest może nie tyle kompromisem, ile uzupełnieniem tego, co kupujemy w kanale fast fashion – podkreśla Jarosław Urban.
Co istotne, rzeczy używane nie zastępują tradycyjnego handlu, lecz tworzą jego naturalne uzupełnienie. Chociaż Polacy wciąż chętnie kupują w sieciówkach, co deklaruje 63 proc. badanych, równolegle 27 proc. korzysta z aplikacji i serwisów ogłoszeniowych, a 24 proc. regularnie odwiedza stacjonarne second-handy. Poza niższą ceną, wskazywaną przez 57 proc. respondentów, do drugiego obiegu przyciąga także chęć zdobycia ubrań lepszych marek, 29 proc., oraz poszukiwanie wyższej jakości wykonania, na którą nie byłoby ich stać na rynku pierwotnym, 28 proc.
Upcycling i igła w dłoni – jak dbamy o to, co już wisi w garderobie?
Przemyślana moda nie kończy się na samym zakupie. Jej fundamentem jest odpowiednia pielęgnacja i dbanie o rzeczy, które już posiadamy. Wśród osób regularnie korzystających z drugiego obiegu aż 28 proc. samodzielnie naprawia uszkodzoną odzież lub obuwie, 26 proc. korzysta z usług krawca czy szewca, a 22 proc. decyduje się na przeróbki i upcycling. W skali całej zbadanej grupy odsetki te są nieco niższe i wynoszą odpowiednio: 23, 19 i 17 proc. To właśnie dlatego nauka naprawiania i przerabiania ubrań stała się jednym z filarów wydarzeń organizowanych w ramach akcji „Inspirujemy do gry o planetę”. Ubrania, w których już nie chodzimy, wcale nie muszą trafiać do kosza. Najbardziej naturalnym i najczęstszym sposobem przekazywania odzieży w Polsce wciąż pozostaje najbliższy krąg: aż 38% badanych oddaje niepotrzebne ubrania rodzinie lub znajomym.
Zaufanie do bliskich ma szczególne znaczenie zwłaszcza w przypadku ubrań dla dzieci. Aż 61 proc. respondentów czuje się pewniej, znając historię rzeczy otrzymanych od rodziny, a 56 proc. uważa je za bezpieczniejsze dla malucha niż te kupione od nieznanych osób.
Drugi obieg jako zdrowa alternatywa
Jarosław Urban zwraca uwagę, że działalność firm zajmujących się zbiórką i sortowaniem tekstyliów jest ważnym elementem obiegu zamkniętego, ale sama nie rozwiąże problemu nadprodukcji.
– Dystrybucja z drugiej ręki to cały proces. Ja bym może zaczął od tego, co robi VIVE, bo my jesteśmy z reguły takim ostatnim przystankiem. Ja chcę wierzyć, że nie jesteśmy ostatnim przystankiem, ale jednym z przystanków. My jako organizacja zbieramy tę odzież, sortujemy ją i przygotowujemy również do tego, żeby wprowadzić ją do drugiego, trzeciego lub czwartego obiegu. Staramy się, żeby odzież była traktowana jako surowiec, a nie jako odpad. Chcemy, żeby ludzie też zrozumieli, że tak naprawdę nie potrzebujemy kolejnej sukienki w szafie lub kolejnych spodni. Żebyśmy kupowali mądrzej, w taki sposób, aby wykorzystywać to, co mamy w szafie. Moda second-hand jest de facto uzupełnieniem, ale też możliwością, żeby zobaczyć, że nie musimy wyglądać tak samo jak inni. Jest po prostu różnorodna, ciekawa i ekologiczna – dodaje wiceprezes VIVE Textile Recycling.
Wciąż jednak skala wyzwania znacznie przewyższa możliwości rynku ponownego wykorzystania tekstyliów. Całkowite moce sortownicze, które mamy w Polsce, wynoszą około 200 tysięcy ton. Tyle jesteśmy w stanie przesortować i tyle jesteśmy w stanie wprowadzić do obiegu zamkniętego. Natomiast jeśli porównamy to z ilością nowej odzieży, która napływa na rynek, jest jej pięć razy więcej. My nigdy jako organizacje, firmy i biznes nie będziemy w stanie wykorzystać i przerobić tyle, ile fast fashion wprowadza na rynek. I właśnie dlatego nie jesteśmy odpowiedzią na to, żeby zgasić nadprodukcję odzieżową, ale przede wszystkim po to, żeby stać się po prostu zdrową alternatywą – zaznacza Jarosław Urban.
Rusza akcja „Inspirujemy do gry o planetę”
„Inspirujemy do gry o planetę” to długofalowy ruch edukacyjno-społeczny, powołany przez VIVE Group we współpracy z Fundacją Play Sustain. Inicjatywa łączy biznes, naukę, administrację publiczną i organizacje pozarządowe wokół działań na rzecz gospodarki obiegu zamkniętego. Zarówno sam projekt, jak i towarzyszący mu Manifest Zrównoważonej Mody, są praktycznym krokiem w stronę przygotowania konsumentów oraz polskiego rynku odzieżowego na nadchodzące regulacje związane z Rozszerzoną Odpowiedzialnością Producenta.
Jednym z kluczowych elementów projektu jest ogłoszenie Manifestu Zrównoważonej Mody. Dokument wyraża sprzeciw wobec fast fashion, marnotrawstwa surowców oraz sezonowych mikrotrendów, które zachęcają do niepotrzebnych zakupów. Promuje odpowiedzialne podejście do tekstyliów i zmianę nawyków, dzięki którym ubrania będą służyć znacznie dłużej: będą naprawiane, przekazywane dalej, a na końcu swojej drogi odpowiednio przetwarzane. Manifest został udostępniony publicznie online, a jego twórcy zachęcają do podpisania dokumentu i wsparcia inicjatywy wszystkich, którym ten temat leży na sercu.

by

