9,7 mld opakowań i 1,5 mld zł kosztów rocznie. Deloitte analizuje system kaucyjny

Deloitte analizuje system kaucyjny

Utrzymanie polskiego systemu kaucyjnego może kosztować producentów napojów 25,2 mld zł w latach 2027–2036. Według Deloitte roczne wydatki mogą sięgnąć 1,5 mld zł, a jednym ze źródeł wysokich kosztów jest model oparty na wielu operatorach. Eksperci wskazują na potrzebę uporządkowania rozliczeń i zwiększenia przejrzystości systemu.

W pierwszym roku funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce konsumenci zwrócili 5 mld opakowań. Infrastruktura zbiórki szybko się rozwija, a według prognoz Deloitte od 2028 r. system ma obsługiwać około 9,7 mld opakowań rocznie. Za rosnącą skalą działania idą jednak wysokie koszty. Z raportu firmy doradczej Deloitte „System kaucyjny 2026 – rok po starcie”, współfinansowanego przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, wynika, że łączne nakłady na utrzymanie systemu w latach 2027–2036 mogą wynieść 25,2 mld zł. Przy założeniu docelowego poziomu zbiórki wynoszącego 90 proc. roczne wydatki producentów mogą sięgnąć około 1,5 mld zł.

5 mld zwróconych opakowań i dalszy wzrost

System kaucyjny ruszył w Polsce 1 października 2025 r. i objął butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 l oraz puszki metalowe do 1 l. Według danych przytoczonych w raporcie sieć obejmuje już prawie 65 tys. punktów zwrotu, a 88 proc. zwrotów odbywa się za pośrednictwem automatów kaucyjnych RVM. Deloitte prognozuje, że od 2028 r. roczny wolumen zbiórki osiągnie około 9,7 mld opakowań, w tym 5,5 mld butelek z tworzyw sztucznych i 4,2 mld puszek metalowych.

Poziom zbiórki ma wzrosnąć z około 70 proc. w 2026 r. do 85–90 proc. w 2027 r. i około 90 proc. od 2028 r. Zwiększy się również udział automatów w zbiórce: z około 85 proc. w 2026 r. do 92 proc. w 2028 r. i około 95 proc. od 2033 r. Przy takiej skali działania znaczenie będą miały nie tylko liczba zebranych opakowań i dostępność punktów zwrotu, lecz także koszty obsługi pojedynczego opakowania, organizacji transportu i rozliczeń między uczestnikami systemu.

Wielu operatorów, wyższe koszty?

Zdaniem Deloitte jednym ze źródeł kosztów jest model oparty na wielu operatorach. Każdy z nich musi utrzymywać zaplecze logistyczne, informatyczne i administracyjne, co może prowadzić do powielania części zasobów.

– Model oparty na wielu operatorach niewątpliwie zwiększa złożoność organizacyjną całego przedsięwzięcia. Konieczność utrzymywania przez poszczególnych operatorów odrębnej infrastruktury logistycznej i informatycznej oraz procesów administracyjnych prowadzi do powielania części zasobów, a tym samym zwiększa koszty funkcjonowania systemu – mówi Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu circular economy w Deloitte.

Według ekspertki przy docelowym poziomie zbiórki wynoszącym 90 proc. roczne wydatki producentów mogą wynieść około 1,5 mld zł. Deloitte ocenia, że koszty te mogą być około dwukrotnie wyższe, niż wynikałoby z zastosowania stawek stosowanych w porównywanych systemach w Rumunii i na Słowacji.

Raport wskazuje również, że stawki za zbiórkę automatyczną są blisko 52 proc. wyższe od średniej na europejskich rynkach referencyjnych. W konsekwencji skumulowany koszt utrzymania polskiego systemu w latach 2027–2036 może być o 9–10 mld zł wyższy niż w przywoływanych krajach. Są to szacunki Deloitte oparte na porównaniach z innymi rynkami. Pełna ocena różnic wymaga uwzględnienia metodologii, zakresu usług i warunków działania poszczególnych systemów. Nie można więc automatycznie utożsamiać wskazanej różnicy z kwotą, którą da się zaoszczędzić w Polsce.

Producenci ponoszą koszty, ale nie ustalają wszystkich stawek

Jednym z głównych składników kosztów jest tzw. handling fee, czyli opłata za zbiórkę wypłacana sklepom i innym punktom zwrotu opakowań. Jej wysokość nie jest regulowana centralnie, lecz wynika z uzgodnień rynkowych. Koszty te pokrywają producenci napojów poprzez opłatę producencką, czyli producer fee. Według Deloitte problem polega na tym, że producenci ponoszący wydatki mają ograniczony wpływ na decyzje dotyczące wysokości stawek za zbiórkę.

Przy miliardach zwracanych opakowań nawet stosunkowo niewielka różnica w koszcie jednostkowym może istotnie wpływać na całkowite wydatki. Dlatego istotne jest ustalenie, jakie usługi obejmują poszczególne opłaty i czy odpowiadają one rzeczywistym kosztom obsługi.

Kluczowe uporządkowanie rozliczeń

Autorzy raportu rekomendują precyzyjne uregulowanie rozliczeń międzyoperatorskich, czyli tzw. clearingu, opartego na zasadzie kosztu netto i prowadzonego w podziale na frakcje materiałowe. Wskazują również na potrzebę standaryzacji wymiany danych i informacji. Kolejnym krokiem powinno być ustabilizowanie logistyki, wyeliminowanie dublujących się procesów i sprawdzenie efektywności kosztowej obecnych struktur na podstawie danych sprawozdawczych.

To istotne, ponieważ system dopiero zbliża się do docelowej skali działania. Decyzje dotyczące jego organizacji będą miały konsekwencje przez kolejne lata, a wzrost liczby zwracanych opakowań może dodatkowo zwiększać znaczenie kosztów jednostkowych. Deloitte wskazuje, że uporządkowanie obecnych mechanizmów powinno poprzedzać rozszerzanie systemu o kolejne rodzaje opakowań. Ma to znaczenie zarówno dla kosztów ponoszonych przez producentów, jak i realizacji celów gospodarki o obiegu zamkniętym oraz wymogów unijnego rozporządzenia PPWR.

Główna » Eko biznes » System kaucyjny i ROP » 9,7 mld opakowań i 1,5 mld zł kosztów rocznie. Deloitte analizuje system kaucyjny