5 miliardów zebranych opakowań, 65,5 tys. punktów zbiórki i 23,5 tys. automatów. System kaucyjny działa w Polsce od roku. Czy można już mówić o sukcesie? I co trzeba w nim jeszcze poprawić? O tym rozmawiamy z Anitą Sowińską, wiceministrą klimatu i środowiska.
Pierwszy rok funkcjonowania systemu przyniósł wyniki, które – zdaniem wiceministry – dają powody do satysfakcji. Do systemu trafiło już 5 miliardów opakowań, a konsumenci mogą korzystać z ponad 65 tys. punktów zbiórki.
Po pierwszym roku funkcjonowania systemu osiągnęliśmy naprawdę wiele. Powinniśmy być z tego dumni – mówi Anita Sowińska.
Jednak prawdziwy sprawdzian dopiero przed systemem. Do końca roku Polska powinna osiągnąć poziom 77 proc. selektywnej zbiórki opakowań. Czy ministerstwo jest spokojne o realizację tego celu? Wiceministra przyznaje, że na ostateczną ocenę trzeba jeszcze poczekać.
Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu, ale jeszcze nie możemy potwierdzić, że go osiągniemy – podkreśla.
Jednocześnie system ma być rozwijany. Ministerstwo przygotowuje jego nowelizację. Jedną z najważniejszych zmian ma być objęcie kaucją szkła jednorazowego, przede wszystkim tzw. małpek. Resort chce również ustandaryzować ważność bonów kaucyjnych i wydłużyć ją do 90 dni.
A co z kartonami po napojach i produktami mlecznymi? Czy wszystkie opakowania powinny trafić do systemu? I czy potrzebna jest jedna organizacja parasolowa skupiająca operatorów?
O pierwszym roku systemu kaucyjnego, jego największych wyzwaniach i planowanych zmianach Anita Sowińska opowiada w naszej rozmowie wideo.
Rozmowa odbyła się 1 października 2026 r. podczas konferencji „Kaucja 360 – Efekty, Wyzwania, Perspektywy” organizowanej przez Kaucja.pl.


