Ekologiczne mikrohuby zmieniają logistykę miast. Pierwsze wdrożenia działają już w Polsce

Ekologiczne mikrohuby

Rosnący handel internetowy i dostawy realizowane niemal natychmiast powodują, że logistyka ostatniej mili staje się jednym z największych wyzwań zarówno dla współczesnych mias jak i operatorów logistycznych

Samochody dostawcze odpowiadają dziś za istotną część korków, emisji oraz zajętej przestrzeni ulicznej w centrach metropolii. W tradycyjnym modelu dostaw ostatniej mili przesyłki i towary dostarcza się z magazynów logistycznych zlokalizowanych na obrzeżach miast do klientów lub punktów odbioru z wykorzystaniem samochodów dostawczych.  Ze względu na wymogi unijne oraz politykę samorządów firmy inwestują we floty samochodów elektrycznych.  Jednak niezależnie czy samochód jest elektryczny, czy spalinowy tak samo przyczynia się do tworzenia korków w mieście oraz ma takie same problemy z wjazdem do stref zamkniętych (rynki, osiedla ze szlabanami). Kierowcy maja podobne problemy ze znalezieniem miejsc parkingowych i często parkują na zakazach lub zostawiają auto na światłach awaryjnych. Odpowiedzią na te problemy stają się mikrohuby , które zaczynają funkcjonować także w Polsce.

Mikrohub – brakujące ogniwo logistyki ostatniej mili.

Mikrohub to niewielki punkt przeładunkowy zlokalizowany możliwie blisko centrum miasta. Towary dostarczane są tam tradycyjnymi lub elektrycznymi pojazdami dostawczymi ze wspomnianych magazynów logistycznych. Następnie trafiają do odbiorców przy wykorzystaniu zero- lub niskoemisyjnych środków transportu, przede wszystkim rowerów cargo oraz lekkich pojazdów elektrycznych. Takie rozwiązanie pozwala rozdzielić logistykę na dwa etapy — transport zbiorczy do miasta oraz ekologiczne dostawy realizowane już w gęstej zabudowie miejskiej. W efekcie ograniczana jest liczba samochodów dostawczych w śródmieściach. Spada poziom hałasu, a emisje CO₂ związane z transportem miejskim ulegają zmniejszeniu.


W tradycyjnej logistyce dystans pomiędzy magazynem końcowym, a klientem końcowym jest dość długi. Z reguły paczki przesyłane są z dużych magazynów na obrzeżach miast do końcowego klienta. Przykładowo moje poprzednie biuro w jednym z magazynów DPD Polska znajdowało przy ulicy: XXX dzieliło aż 10 km od ścisłego centrum miasta. To oznacza, że każdy bus kurierski obsługujący centrum Warszawy musiał pokonać około 10 km, aby dojechać na swój rejon.

Tworzenie mili pośredniej jaką są mikrohuby pozwala na redukcję kilometrów pokonywanych przez busy dostawcze. 1000 paczek dowożonych przez 7-8 aut kurierskich zastępujemy jednym, który dowozi przesyłki do microhubu, a stamtąd są one rozwożone  rowerami cargo – tłumaczy Artu Jop założyciel i Co- CEO Velohubu, firmy zajmującej się wdrażaniem i utrzymaniem microhubów.

Wrocław: pierwszy współdzielony mikrohub w Polsce

Najbardziej zaawansowany przykład tego typu rozwiązania działa już we Wrocławiu. W podziemnym parkingu przy Narodowym Forum Muzyki uruchomiono pierwszy w Polsce współdzielony mikrohub obsługujący centrum miasta. Do punktu trafiają przesyłki różnych operatorów logistycznych, które następnie są rozwożone rowerami cargo bezpośrednio do klientów oraz punktów odbioru przesyłek.

Projekt, którego pomysłodawczynią jest prof. Maja Kiba- Janiak realizują Masto Wrocław, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu  firmy kurierskie, oraz HoReCa (DPD, GLS, Allegro, Makro). Z mikrohubu korzystają zarówno duzi operatorzy logistyczni, jak i lokalna firma kurierska Wrocławscy Kurierzy Rowerowi. Co istotne, zmiana sposobu realizacji ostatniego etapu dostawy nie wpływa negatywnie na czas doręczenia przesyłek.

Polska dołącza do europejskiego trendu

Wdrożenie we Wrocławiu wpisuje się w szerszy europejski trend transformacji logistyki miejskiej. Mikrohuby funkcjonują już w wielu miastach Europy Zachodniej, gdzie samorządy wykorzystują istniejącą infrastrukturę miejską — parkingi podziemne, niewykorzystane lokale handlowe czy przestrzenie przy węzłach transportowych — aby ograniczyć ruch pojazdów dostawczych w centrach. Doświadczenia takich miast jak Amsterdam, Paryż czy Hamburg pokazują, że mikrohuby stają się ważnym narzędziem realizacji polityk klimatycznych, w tym stref czystego transportu oraz strategii ograniczania emisji transportowych.

Polska jest jednym pierwszych z  krajów, które wprowadzają koncepcję mikrohubów w życie. Aby takie projekty się rozwijały konieczne jest, aby wszystkie strony odnosiły korzyści. Dla miast jest to kolejne narzędzie służące do poprawy jakości życia mieszkańców, firmy logistyczne optymalizują czas oraz koszty dostaw. Poza Wrocławiem funkcjonuje również mniejszy mikrohub w Poznaniu, który dostarczyliśmy na zlecenie Instytutu Łukasiewicza, a w przyszłym roku w ramach projektu Horizon będziemy startować z drugim microhubem we Wrocławiu. Chcemy stworzyć nowy standard operacyjny obsługi centr miast – tłumaczy Artur Jop

Nowy model współpracy logistycznej

Mikrohuby pozwalają na agregacje kilku operatorów logistycznych w jednym miejscu.
Współpraca pomiędzy miastami, a businessem daje szanse na uniknięcia sytuacji, w której każdy operator działa na własną rękę, co niestety dotyczy automatów paczkowych.

Mikrohuby jako element transformacji miast

Eksperci podkreślają, że ekologiczne mikrohuby mogą w najbliższych latach stać się standardowym elementem infrastruktury dużych miast. Rosnąca liczba przesyłek e-commerce, wdrażanie stref niskoemisyjnych oraz presja na poprawę jakości życia mieszkańców sprawiają, że logistyka ostatniej mili przestaje być wyłącznie wyzwaniem branży kurierskiej. Coraz częściej staje się ona częścią polityki klimatycznej, planowania przestrzennego oraz transformacji transportowej miast.

Wrocławski projekt pokazuje, że rozwiązania rozwijane dotychczas głównie w Europie Zachodniej wdrażane się również w Polsce. Kolejne samorządy analizują możliwość uruchomienia podobnych hubów jako sposobu na ograniczenie ruchu dostawczego w centrach oraz poprawę efektywności miejskiej logistyki.