Niszczenie niesprzedanych ubrań to powszechna, choć od lat krytykowana praktyka w globalnej branży modowej. Stosowały ją zarówno marki fast fashion, jak i domy mody z segmentu premium. Teraz Unia Europejska postanowiła ją ograniczyć systemowo.
W ramach rozporządzenia w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów (ESPR) wprowadzony zostanie zakaz niszczenia niesprzedanej odzieży, akcesoriów i obuwia. Duże firmy obejmie on od 19 lipca 2026 r., a średnie przedsiębiorstwa – od 2030 r.
120 mln ton odpadów tekstylnych rocznie
Skala problemu jest globalna. W 2024 r. ilość odpadów tekstylnych na świecie osiągnęła ok. 120 mln ton. Szacuje się, że nawet 80 proc. trafia na wysypiska lub do spalarni. Co roku produkuje się ok. 100 mld sztuk odzieży. Około 33 proc. z nich trafia na składowiska w ciągu pierwszego roku od wyprodukowania. To efekt nadprodukcji, krótkich cykli kolekcji oraz modelu biznesowego opartego na szybkiej rotacji towaru. Część tej masy stanowią produkty, które nigdy nie trafiły do konsumentów.
Dlaczego firmy niszczą niesprzedane kolekcje?
Powody są przede wszystkim ekonomiczne i wizerunkowe. Marki luksusowe przez lata argumentowały, że wyprzedaż niesprzedanych kolekcji po znacząco obniżonych cenach osłabia ekskluzywność brandu. W segmencie fast fashion problemem bywały koszty magazynowania i logistyki zwrotów. Często bardziej opłacało się zniszczyć towar niż go przechowywać, sortować czy redystrybuować.
W przeszłości do niszczenia niesprzedanych produktów przyznawały się lub były o to oskarżane m.in. H&M, Burberry, Nike, Adidas czy marki należące do grupy Inditex, w tym Zara. Presja społeczna i rosnące oczekiwania dotyczące odpowiedzialności środowiskowej sprawiły jednak, że temat stał się jednym z symboli nadmiernej konsumpcji w sektorze mody.
Unia wprowadza zakaz
Nowe przepisy unijne mają przeciąć ten model działania. Rozporządzenie w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów (ESPR) wprowadza zakaz niszczenia niesprzedanej odzieży, akcesoriów i obuwia oraz obowiązek ujawniania informacji o skali niesprzedanych produktów przekazywanych do odpadów. Firmy będą musiały raportować te dane według ujednoliconego formatu obowiązującego w całej UE, co ma zwiększyć przejrzystość rynku i umożliwić porównywalność informacji.
Zakaz zacznie obowiązywać duże firmy od 19 lipca 2026 r., a średnie przedsiębiorstwa od 2030 r. Obowiązki sprawozdawcze będą stosowane według jednolitych zasad od lutego 2027 r. Zniszczenie produktów będzie możliwe jedynie w ściśle określonych i uzasadnionych przypadkach, np. ze względów bezpieczeństwa.
Zmiana modelu, nie tylko zakaz
Regulacje wpisują się w szerszą strategię UE dotyczącą gospodarki o obiegu zamkniętym. Celem nie jest wyłącznie eliminacja jednej praktyki, ale zmiana sposobu projektowania, produkcji i zarządzania zapasami. ESPR ma sprawić, że produkty wprowadzane na rynek UE będą bardziej trwałe, łatwiejsze do naprawy i recyklingu, a ich cykl życia zostanie wydłużony. W praktyce oznacza to presję na ograniczenie nadprodukcji oraz lepsze planowanie kolekcji i zarządzanie zwrotami. Z perspektywy branży modowej to istotna zmiana. Model oparty na szybkim wprowadzaniu nowych kolekcji i agresywnych promocjach może okazać się trudny do pogodzenia z rosnącymi wymogami przejrzystości i odpowiedzialności środowiskowej.
Zakaz niszczenia niesprzedanych ubrań jest jednym z pierwszych tak wyraźnych sygnałów, że Unia Europejska chce regulacyjnie ograniczyć najbardziej problematyczne elementy gospodarki linearnej. Teraz kluczowe będzie to, czy firmy przełożą nowe obowiązki na realną zmianę modeli biznesowych.

by


