PGE i Ørsted zakończyły roczny monitoring ornitologiczny na południowym Bałtyku, w rejonie planowanej morskiej farmy wiatrowej Baltica 2. Badania prowadzone przez polską firmę 3BIRD potwierdziły, że realizacja inwestycji nie ograniczy ptakom dostępu do pożywienia ani nie wpłynie negatywnie na ich zachowania migracyjne.
Monitoring trwał przez cały 2024 rok. Obejmował obszar planowanej farmy Baltica 2, sąsiednią Baltica 3 oraz pobliską Ławicę Słupską, chronioną w ramach sieci Natura 2000. Ornitolodzy obserwowali ptaki wodne i przelatujące nad badanymi terenami, analizując ich liczebność, rozmieszczenie i trasy przelotów. Łącznie zidentyfikowano blisko 70 gatunków, w tym liczne ptaki morskie i wodne, a także nieliczne gatunki lądowe.
Wśród ptaków przebywających na wodzie zdecydowanie dominowała lodówka – morska kaczka zdolna do nurkowania nawet na 60 metrów. Obserwowano również alki, uhle, nurzyki, a także gęsi i kaczki przelotne, które pojawiały się głównie w czasie migracji sezonowych. W grupie ptaków przelatujących nad obszarem przyszłej farmy najliczniejsze były mewy srebrzyste, natomiast nad Ławicą Słupską – ponownie lodówki. Większość ptaków przemieszczała się na wysokości do 20 metrów nad taflą wody. Jest to poniżej poziomu pracy łopat turbin, co minimalizuje ryzyko kolizji.
Badacze odnotowali również rzadkie gatunki, takie jak nur białodzioby i wydrzyk wielki, których obecność zgłoszono do Komisji Faunistycznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego.
Analiza wyników wykazała, że Ławica Słupska jest znacznie atrakcyjniejszym miejscem żerowania i odpoczynku dla ptaków niż teren planowanej farmy. Różnice w liczebności ptaków między tymi obszarami były ponad dziesięciokrotne, a w przypadku lodówek – nawet piętnastokrotne. To potwierdza wcześniejsze obserwacje z 2016 roku, wskazujące, że ptaki preferują płytsze akweny.
– Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że obszar planowanej inwestycji nie stanowi kluczowego miejsca odpoczynku ani zimowania ptaków morskich – podkreśla Michał Palmąka z PGE Baltica. – To dowód, że lokalizacja farmy została wybrana odpowiedzialnie, z poszanowaniem obszarów cennych przyrodniczo.
Po uruchomieniu farmy PGE i Ørsted planują kontynuację monitoringu, by ocenić wpływ eksploatacji turbin na populacje ptaków. Dane z obecnych badań stanowić będą tzw. „stan zero” – punkt odniesienia dla przyszłych analiz.
Realizowany projekt nie tylko potwierdza dbałość inwestorów o środowisko, ale także wspiera local content, angażując polskie przedsiębiorstwa w proces budowy i monitoringu. To przykład, jak rozwój energetyki wiatrowej może współistnieć z ochroną przyrody i bioróżnorodności Bałtyku.



