Dyskusja o przyszłości europejskiej polityki klimatycznej zdominowała czwartkowe obrady Rady Europejskiej. Przywódcy państw członkowskich debatowali, jak pogodzić realizację ambitnych celów klimatycznych z potrzebą ochrony konkurencyjności europejskiej gospodarki. W centrum uwagi znalazły się dwa tematy. Cel klimatyczny UE na 2040 rok i rewizja systemu ETS2, który obejmie transport i budynki.
W konkluzjach Rady znalazł się zapis o klauzuli rewizyjnej Europejskiego Prawa Klimatycznego – w tym celu na 2040 rok – oraz zapowiedź przeglądu systemu ETS 2. Jednocześnie przywódcy podkreślili, że nie chodzi o zmianę kierunku polityki klimatycznej, lecz o jej bardziej pragmatyczne i elastyczne prowadzenie.
–Egzystencjalne zagrożenie, jakie stanowi zmiana klimatu, leży u podstaw zaangażowania Unii na rzecz porozumienia paryskiego i napędza determinację Unii, by zrobić pełny użytek z potencjału odnowy przemysłowej i transformacji unijnych gospodarek – czytamy w konkluzjach.
To stanowisko ma charakter strategiczny – wyznacza ramy unijnej polityki przemysłowej i środowiskowej na kolejne lata. Dla biznesu to sygnał, że kierunek transformacji się nie zmienia, ale sposób jej realizacji ma lepiej uwzględniać wyzwania gospodarcze.
Jak zauważył Marcin Korolec, prezes Instytutu Zielonej Gospodarki, konkluzje Rady oznaczają wyraźne przesunięcie akcentów:
– Słowo „konkurencyjność” pojawia się w tych konkluzjach 11 razy na niecałych pięciu stronach. To nowy, symptomatyczny trend: odejście od transformacji opartej wyłącznie na regulacjach w kierunku transformacji opartej na zachętach, pomocy i dofinansowaniu – zauważa Marcin Korolec
ETS 2 bliżej rewizji
Jednym z najbardziej konkretnych rezultatów Rady była zapowiedź przeglądu systemu EU ETS 2, który od 2027 roku ma objąć sektory transportu i budynków. Polska od miesięcy zabiegała o jego złagodzenie – m.in. o trzyletnie odroczenie wejścia w życie oraz korytarz cenowy dla uprawnień.
W paragrafie 47 konkluzji zapisano, że Komisja Europejska ma przedstawić zmienione ramy wdrożenia ETS 2, obejmujące „wszystkie odnośne aspekty”. W praktyce może to oznaczać wprowadzenie pułapu cen emisji CO₂ oraz mechanizmu wstępnego finansowania przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI).
Nowy system ma generować środki przeznaczane w 100 proc. na dekarbonizację. Jego wprowadzenie poprzedzi uruchomienie Społecznego Funduszu Klimatycznego, finansującego wsparcie dla gospodarstw domowych i inwestycje w niskoemisyjny transport. Polska ma być największym beneficjentem tego funduszu.

by


