Nowe przepisy dotyczące ROP budzą kontrowersje

Europa tonie w odpadach, a producenci mają wziąć za nie odpowiedzialność. Idea słuszna, ale polski projekt jej wdrożenia budzi ogromne wątpliwości. Zamiast efektywnego systemu, przedsiębiorcy obawiają się nowego, ukrytego podatku i państwowego monopolu.

Każdego roku Uniia Europejska wytwarza ponad dwa miliardy ton odpadów. Z tego jedna czwarta to śmieci komunalne, w dużej mierze opakowaniowe. Co zaskakujące, im bogatszy kraj, tym więcej produkuje odpadów. Liderami w tej niechlubnej statystyce są m.in. Austria czy Luksemburg. Choć rośnie też poziom recyklingu, to problem narasta. Odpowiedzią Unii Europejskiej jest Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (ROP).

Czym jest Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (ROP)?

ROP to fundament gospodarki o obiegu zamkniętym i realizacja zasady „zanieczyszczający płaci”. Wprowadzający produkt na rynek (producent) staje się odpowiedzialny finansowo i organizacyjnie za cały cykl życia opakowania – od jego powstania, aż po zebranie i przetworzenie na surowiec wtórny.

Celem systemu ROP są dwie kwestie:

  • Efektywność: zapewnienie funduszy na skuteczną, selektywną zbiórkę i recykling odpadów.
  • Zapobieganie: motywowanie firm do projektowania opakowań, które łatwiej poddać recyklingowi lub ponownemu użyciu, a także do ograniczania ich ilości.

Kluczowe jest, aby producenci pokrywali tzw. koszt netto – czyli faktyczny koszt zagospodarowania odpadów, pomniejszony o przychody ze sprzedaży odzyskanych surowców. System ma być mechanizmem finansującym recykling, a nie nowym podatkiem.

Polski projekt (UC100) a unijne standardy

Polska od lat nie wdrożyła w pełni unijnych regulacji dotyczących ROP. Nowy projekt ustawy (UC100) ma to zmienić. Jednak eksperci alarmują, że idzie on w sprzecznym kierunku. Zamiast budować system oparty na konkurencji i odpowiedzialności producentów, projekt zakłada stworzenie państwowego monopolisty (NFOŚiGW), który będzie zarządzał całym systemem i gromadzonymi środkami.

Główne wady proponowanego rozwiązania to:

  • Brak transparentności: stawki opłat dla producentów będą ustalane odgórnie w rozporządzeniu, bez gwarancji, że odpowiadają one realnym kosztom netto recyklingu.
  • Brak wpływu i weryfikacji: przedsiębiorcy zostaną automatycznie zapisani do systemu i zobowiązani do płacenia. Bez możliwości weryfikacji, na co wydawane są ich pieniądze.
  • Ryzyko nieefektywności: NFOŚ nie będzie w żaden sposób karany za nieosiągnięcie celów recyklingu. Może się okazać, że będzie jedynie pobierał opłaty, nie finansując efektywnie systemu.

Takie podejście jest sprzeczne z unijnymi regulacjami, jak rozporządzenie PPWR, które kładą nacisk na transparentność, weryfikację i możliwość zbiorowego organizowania się producentów, np. w organizacjach odzysku.

Jak zaradzić sytuacji?

Problem rosnącej ilości odpadów wymaga systemowych i mądrych rozwiązań. Zamiast tworzyć scentralizowany, państwowy system o charakterze para-podatkowym, Polska powinna wdrożyć model ROP zgodny z europejskimi standardami.

Skuteczne rozwiązanie to system, który:

  • Gwarantuje transparentność finansową i pokrywanie przez producentów wyłącznie kosztów netto.
  • Umożliwia producentom realny wpływ na działanie systemu, np. poprzez tworzenie własnych, konkurujących ze sobą organizacji odzysku.
  • Wprowadza zachęty finansowe do projektowania ekologicznych opakowań i efektywnego zarządzania odpadami.

Tylko taki model sprawi, że Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta stanie się skutecznym narzędziem w walce o czystsze środowisko, a nie kolejnym obciążeniem dla gospodarki.

Więcej w podcaście z dr Katarzyną Barańską z kancelarii Osborne Clark.