Sieć Kaufland była jedną z bardziej zaangażowanych w tworzenie systemu kaucyjnego. Kilka lat temu jako jedna z pierwszych wprowadziła w swoich sklepach zbiórkę wielorazowych butelek szklanych bez paragonu, zaangażowała się w tworzenie spółki OK Operator Kaucyjny – jednego z operatorów startującego systemu – i szeroko informowała o swojej gotowości na jego wdrożenie. A teraz, w dniu uruchomienia systemu, jako pierwsza zdecydowała się go ośmieszyć.
Chodzi oczywiście o wprowadzenie do obiegu butelki wody mineralnej Ustronianka o pojemności 3,01 litra. Nie mam nawet pretensji o samo wprowadzenie takiego produktu do oferty. Rozumiem – choć nie podzielam – motywację producenta. Ale sieć, która od lat lansuje się jako ekologiczna i zrównoważona, ośmieszając przy tym najbardziej proekologiczne rozwiązanie ostatnich lat? To po prostu skandal.
Dodatkowym strzałem w stopę jest reklamowanie tego produktu w gazetce promocyjnej, nazywanie go „HITEM” i chwalenie się tym, że to rozwiązanie omija system kaucyjny. Serio? Właśnie tego uczymy konsumentów w pierwszym dniu działania systemu?
Największą słabością systemu kaucyjnego w Polsce jest słaba kampania informacyjna. Dzisiejsza gazetka Kauflanda pokazuje, że sieć kompletnie ignoruje rozwiązania ekologiczne – liczy się tylko zysk. Jak rozumiem, producent Ustronianki sporo zapłacił za tę reklamę. Cóż – straty wizerunkowe będą znacznie większe. Mam tylko nadzieję, że zanim ktoś w Kauflandzie podejmie kolejną tak krótkowzroczną decyzję, przemyśli swoją strategię trochę głębiej niż tylko do poziomu tabelki w Excelu.

by


