Im więcej opakowań, tym większa szansa, że system się zbilansuje i będzie efektywny

Dziś niemal cały handel, każdy sklep, chce mieć własny punkt zbiórki — to oznacza 100–150 tysięcy punktów, czyli jeden na 380 mieszkańców. To jest niewydolne i moim zdaniem doprowadzi do konsolidacji punktów na rynku – mówi Piotr Okurowski, prezes operatora Kaucja.pl.

Jak oceniasz stan przygotowania rynku – handlu, ministerstwa i operatorów – do uruchomienia systemu?

Zacznę od szerszej perspektywy, czyli od poziomu wiedzy o systemie kaucyjnym w Polsce. Niestety, jest on niski. Świadomość przeciętnego konsumenta, jego zrozumienie tego, czym system jest i jak będzie działał, są na bardzo niskim poziomie. Przykładowo, wczoraj ktoś ze znajomych, słysząc o systemie, powiedział: „Wreszcie wszystkie małpki znikną z lasów”. Ludzie nie wiedzą, na czym ten system polega. Uważam, że potrzebna jest błyskawiczna i skoordynowana współpraca operatorów z ministerstwem, aby powstała jedna, spójna kampania informacyjna. My, w Kaucja.pl, wielokrotnie sygnalizowaliśmy ministerstwu, że jesteśmy gotowi włączyć się w tę kampanię — finansowo, organizacyjnie i operacyjnie. Nie dopuszczamy sytuacji, w której każdy operator działa osobno.

Wróćmy do stanu przygotowań rynku do startu systemu. Jak to według Ciebie wygląda?

Jeśli chodzi o handel, to jednostki handlowe są świadome swoich obowiązków i wiedzą, że muszą się przygotować. Wyzwania pojawiają się jednak w kwestiach techniczno-organizacyjnych, szczególnie przy zbiórce manualnej. Operatorzy mają ustawowy obowiązek zwrotu kosztów prowadzenia zbiórki (tzw. handling fee), ale oczekiwania handlu są znacznie wyższe niż w innych krajach europejskich — czasem nawet półtora czy dwukrotnie. Analizowaliśmy stawki w Szwecji, Finlandii, krajach Beneluksu i innych — polskie oczekiwania są bardzo wygórowane.

Trzeba też pamiętać, że w początkowej fazie systemu dominować będzie zbiórka manualna. A ta jest droga i nieefektywna. Generuje wyższe koszty, m.in. ze względu na konieczność rozbudowy centrów zliczania, których w Polsce jest zbyt mało.

Czy jest tu przestrzeń na kompromis?

Myślę, że tak. Przykładem może być sytuacja na ulicy, na której rozmawiamy — na odcinku 250–300 metrów znajduje się sześć punktów zbiórki. Każdy sklep chce prowadzić zbiórkę i boi się z niej zrezygnować. A może wystarczyłaby jedna maszyna na tym odcinku? Jeśli konsumenci zgodzą się przejść kilkaset metrów po zwrot kaucji, koszty mogłyby się zoptymalizować. Roboczo nazywam to zjawisko „zerową milą”.

Dziś niemal cały handel chce mieć własny punkt zbiórki — to oznacza 100–150 tysięcy punktów, czyli jeden na 380 mieszkańców. To jest niewydolne i moim zdaniem doprowadzi do konsolidacji punktów zbiórki.

To rodzi pytanie: czy punkty, które dobrowolnie chcą uczestniczyć w systemie, też powinny mieć w całości pokrywane koszty?

Dokładnie. Pozostaje też kwestia poprawnego oszacowania liczby opakowań, które klienci będą zwracać w danym punkcie. Różnice w wydajności maszyn (a co za tym idzie — ich cenie) są naprawdę duże. Może więc na początek warto przyjrzeć się funkcjonowaniu systemu, ocenić wolumen zbiórki, a dopiero potem dobrać odpowiednią maszynę. Mówiłem wcześniej o nieefektywności zbiórki ręcznej, ale na etapie szacowania wolumenu może to być jedno z cenniejszych narzędzi.

Kaucja.pl otrzymała zezwolenie stosunkowo późno — jakie jest Wasze obecne przygotowanie?

Formalnie zezwolenie otrzymaliśmy dopiero na początku czerwca 2025 roku, choć spółkę założyliśmy już w listopadzie ubiegłego roku. Biorąc pod uwagę, że start systemu zaplanowano na 1 października, to opóźnienie jest trudne do zaakceptowania. Jednak już od stycznia, kiedy wybraliśmy dostawcę systemu IT, wykonaliśmy ogromną pracę. Dziś mamy gotowy fundament systemuoraz moduły do integracji z jednostkami handlowymi, a system działa zarówno ze zbiórką manualną, jak i z urządzeniami RVM (Reverse Vending Machine – automat do zwrotu opakowań)—poprzez integracje bezpośrednie, jak i pośrednie.

Współpracujemy z silnym, lokalnym partnerem technologicznym, który tworzy system IT, i jestem spokojny, że do startu będzie on w pełni gotowy i przetestowany. Co ważne, podpisaliśmy listy intencyjne z kluczowymi partnerami logistycznymi i recyklerami, więc cały łańcuch dostaw jest już dobrze poukładany.

Największym wyzwaniem — nie tylko dla nas — może być stworzenie infrastruktury do zbiórki manualnej. I nie chodzi tu tylko o koszty, ale o cały proces logistyczny. Dlatego staramy się tak ustalać stawki handlingowe, by maksymalnie promować zbiórkę zautomatyzowaną.

Jakie są mocne strony Kaucja.pl? Dlaczego wprowadzający powinni wybrać właśnie Was?

Głównym zadaniem operatora wobec wprowadzających jest zapewnienie odpowiedniego poziomu selektywnej zbiórki odpadów. Ustawa zakłada 77 proc. w ciągu najbliższych 4 lat i 90 proc. w kolejnych. Operator, który reprezentuje dużą grupę wprowadzających, ma większe szanse na osiągnięcie tych poziomów — po prostu dysponuje większymi zasobami finansowymi.

Naszą siłą jest szybkie rozliczanie kaucji ze sklepami. Wielu operatorów ma z tym problem, szczególnie ci, którzy nie mają wielu wprowadzających — muszą najpierw odzyskać kaucję od innych operatorów, by rozliczyć się ze sklepami. My działamy odwrotnie: najpierw rozliczamy się ze sklepem, a dopiero potem z innymi operatorami. To znacząco zwiększa płynność finansową i zaufanie handlu.

Oferujemy też pełną przejrzystość w zakresie opłat producenckich — działamy niemal w modelu „open book”, pokazując realne koszty i zasady kalkulacji. Dobrze rozumiemy potrzeby naszych partnerów i staramy się łączyć interesy wprowadzających i handlu, dbając o sprawne i przyjazne rozliczenia.

Czy „wielooperatorowość” to szansa, czy zagrożenie?

Obecna konkurencja między operatorami powoduje wzrost oczekiwań handlu wobec opłat handlingowych, które już dziś przekraczają poziomy typowe dla krajów Europy Zachodniej. System był projektowany dla 2–3 operatorów, a dziś mamy ich siedmiu, a docelowo może nawet dziewięciu. To może zagrozić płynności finansowej i stabilności systemu. Mimo to uważam, że „wielooperatorowość” może być szansą — pod warunkiem, że operatorzy będą ściśle współpracować i ustalą jasne zasady rozliczeń oraz standardy technologiczne.

W innych krajach operatorzy są często wspólnym tworem sieci handlowych, wprowadzających, a czasem także samorządów — tak jest np. w Rumunii czy krajach bałtyckich. U nas tak się nie dzieje. Operatorzy konkurują, próbując zebrać jak najwięcej odpadu, by go później sprzedać lub rozliczyć z innym operatorem. Dla handlu to niekoniecznie szansa — może i stawki będą przejściowo wyższe, ale pojawi się problem z płynnością operatorów. Kluczowe będzie nie tylko to, ile zapłacą, ale czy i kiedy rozliczą się ze sklepami.

Jak obecnie wygląda współpraca pomiędzy operatorami? Jakie obszary powinny być jej przedmiotem?

Zacznijmy od tego, co już udało się osiągnąć. Po pierwsze, uzgodniliśmy budowę wspólnej centralnej bazy danych opakowań kaucyjnych. Będzie ona zawierać dane i parametry wszystkich opakowań objętych systemem kaucyjnym w Polsce. Przeszliśmy już procedurę wyboru wykonawcy i liczę, że na początku września baza będzie gotowa.

Oczywiście każdy operator będzie prowadził swoją bazę równolegle, ale ta centralna baza ułatwi komunikację z RVM-ami i urządzeniami do zbiórki mobilnej.

Drugim pozytywnym krokiem było ustalenie wspólnych standardów dla maszyn RVM. To bardzo ważne, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę z ryzyka fraudów, nieprawidłowości i nadużyć. Wybór takich urządzeń, które minimalizują ryzyko oszustw, jest kluczowy. Wspólne wymagania techniczne dla tych maszyn zostały już określone i wkrótce zostaną opublikowane — to duży krok, który wykonaliśmy wspólnie jako operatorzy.

Pracujemy również nad standardami zbiórki manualnej oraz funkcjonowaniem centrów zliczania. To obszary, które nas łączą — chodzi tu o bezpieczeństwo i efektywność systemu, a nie o konkurencję.

Natomiast kwestia rozliczeń finansowych — czyli przekazywania kaucji i handling fee — wciąż jest w toku. Czekamy, aż wszyscy operatorzy otrzymają zezwolenia, by wypracować jednolite, transparentne zasady rozliczeń, które będą uwzględniać realne koszty i terminy wypłat.

Musimy ustalić, w jakich terminach i na jakich zasadach rozliczamy kaucję: kto komu ją przekazuje, czy przed wypłatą sklepowi, czy po. To powinno zostać uregulowane, podobnie jak zwrot kosztów ponoszonych przez operatora wobec sklepu. Trzeba też ustalić, czy operatorzy wymieniają się tylko informacjami o zebranych opakowaniach, czy również fizycznym materiałem. Zapisy ustawowe nie są tu jednoznaczne — nie wiadomo też, jak dokładnie liczony jest poziom 77 proc. zbiórki.

Załóżmy, że wprowadzam tonę opakowań i zbieram 770 kg — czy to wystarczy? Czy liczy się tylko masa, czy również rodzaj materiału? PET PET-owi nierówny — może mieć inną masę, kolor, strukturę.

Czy widzisz miejsce na konsolidację rynku?

Tak, uważam, że konsolidacja lub wycofanie się niektórych podmiotów z części działań jest bardzo prawdopodobne. Szczególnie liczę na współpracę z firmami, które mają już duże kompetencje i infrastrukturę do zarządzania strumieniami odpadów — jak Remondisczy Eneris. Być może niektórzy operatorzy skupią się na tym, co robią najlepiej, a kwestie rozliczania kaucji ze sklepami będą realizować podmioty z odpowiednim doświadczeniem i kapitałem.

Jak będzie wyglądał system na początku? Ile będzie punktów zbiórki i jaka będzie proporcja między zbiórką ręczną a automatyczną?

Na początku proporcja będzie wynosić około 30 do 70 na korzyść zbiórki ręcznej. Tak wynika z naszych rozmów z sieciami handlowymi — nawet duże sieci nie podejmują jeszcze decyzji. Dobór RVM-u to decyzja na kilka lat, a nie mamy jeszcze doświadczenia. Wiemy, ile napojów objętych systemem sprzedaje się w danym sklepie, ale nie wiemy, czy tyle samo będzie tam zbieranych. Można przyjąć robocze założenia i dobrać odpowiedni RVM, ale to nie zawsze się sprawdzi — mogą być punkty, które zbierają 150–200 proc. tego, co sprzedają, ze względu na lokalizację, dostępność parkingu, wygodę dla konsumenta.

Coraz częściej mówi się o nowelizacji ustawy. Miałaby ona dotyczyć szkła wielorazowego, zbiórki w aptekach oraz uregulowania kwestii sklepów non-food. Czy rzeczywiście jest taka potrzeba, czy to tylko dyskusja?

System musi się rozwijać i uczyć na bieżąco. Zwłaszcza w takich obszarach jak definicje powierzchni sklepów zobowiązanych do zbiórki (np. apteki czy sklepy non-food) oraz doprecyzowanie rodzaju opakowań objętych systemem.

Problem sieci non-foodowych i aptek jest realny. Czytając literalnie ustawę, każda jednostka handlowa o powierzchni powyżej 200 m², prowadząca sprzedaż napojów, musi prowadzić zbiórkę. Tymczasem każda z tych sieci ma inną specyfikę, inną powierzchnię sprzedaży opakowań czy inny asortyment. To faktycznie wymaga doprecyzowania, ale może to być równie dobrze wytyczna ze strony Ministerstwa Klimatu, a niekoniecznie zmiana ustawowa.

A patrząc w przyszłość — jakie jeszcze opakowania powinny trafić do systemu?

Im więcej opakowań objętych systemem, tym większa szansa, że system się szybciej dotrze, zbilansuje i zacznie efektywnie funkcjonować.

Największym problemem środowiskowym były zawsze plastikowe butelki PET — bardzo dobrze, że trafiły do systemu. Zbiórka puszek już wcześniej była na wysokim poziomie, ale mimo że to mniej problematyczne opakowanie, dobrze, że również zostało objęte systemem. Pozostaje kwestia szklanej butelki zwrotnej — nie ma żadnego uzasadnienia, by nie była częścią systemu.

Co dalej? Trwa duża dyskusja. My jako operator producencki nie chcemy narzucać kierunku — np. czy włączać szkło jednorazowe, co byłoby naturalnym krokiem. Jednak taka decyzja wymaga głębokich analiz. Logistyka i zbiórka szkła jednorazowego to ogromne wyzwanie — widzimy to na przykładzie Rumunii. Podobnie jest z opakowaniami po produktach mlecznych. Oczywiście można je włączyć, ale trzeba uwzględnić kwestie bezpieczeństwa sanitarnego, dodatkowe koszty logistyki itd.

Jako Kaucja.pl jesteśmy obserwatorem dyskusji między producentami a ustawodawcą. Uważam jednak, że zanim poszerzymy system kaucyjny, należy przyjąć jasną i klarowną ustawę o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Dopiero potem ustalić, czy dla opakowań nieobjętych obecnie kaucją bardziej efektywna będzie zbiórka pojemnikowa, włączenie ich do systemu kaucyjnego, czy może inne rozwiązanie.