Przedstawiciele sektora rolno-spożywczego stanowczo sprzeciwiają się planom Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczącym wprowadzenia podatkowego modelu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Producenci podkreślają, że system oparty na parapodatku, redystrybuowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nie przyniesie realnych efektów środowiskowych i tylko podniesie ceny żywności.
– Nie chcemy być biernym płatnikiem biurokratyczno-politycznego parapodatku, bez jakiegokolwiek wpływu na efektywność selektywnej zbiórki i recyklingu opakowań po żywności – mówi Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Zdaniem branży spożywczej, obecna propozycja resortu klimatu jest bardziej radykalna niż wcześniejszy projekt rządu z 2021 roku. Zagraża funkcjonowaniu prywatnych firm obsługujących ponad 100 tysięcy przedsiębiorstw. Prowadzi także do centralizacji całego systemu ROP – w sposób najmniej efektywny i najbardziej kosztowny.
Dlatego Polska Federacja Producentów Żywności, Związek Pracodawców EKO-PAK i 35 innych organizacji rozpoczęły kampanię informacyjną w mediach społecznościowych. Jej celem jest pokazanie zagrożeń płynących z planów ministerstwa.
– Nie jest prawdą, że producenci nie chcą ROP. Chcemy efektywnego i przejrzystego systemu, w którym mamy wpływ na realizację obowiązków i wydatkowanie środków – podkreśla Sławomir Brzózek, dyrektor Biura Zarządu Związku Pracodawców EKO-PAK.
Branża rolno-spożywcza opracowała już własną koncepcję ROP. Zakłada ona przejrzystość, efektywność i rzeczywiste wsparcie recyklingu – przy jednoczesnym poszanowaniu rynku, samorządów i istniejącej infrastruktury.
Model przygotowany przez producentów proponuje wkład finansowy firm adekwatny do kosztów faktycznie określonych w unijnej dyrektywie, ponoszonych w sposób przejrzysty i efektywny. Zakłada też, że producenci powinni pokrywać wyłącznie koszty netto. Zatem koszty selektywnej zbiórki, transportu i przetwarzania odpadów pomniejszone o przychody ze sprzedaży surowców do recyklingu. Ważnym elementem tego podejścia jest również otwarty dialog pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi stronami – w tym producentami, firmami odpadowymi, władzami lokalnymi i organizacjami społecznymi.
Eksperci wskazują, że wprowadzenie obecnej koncepcji ROP doprowadzi do podwyżek cen podstawowych produktów. Zdrożeje mleko, jogurty, soki, mięso czy wędliny.
– Czy obecna koncepcja fiskalnego ROP sprawi, że więcej kartonów po mleku trafi do recyklingu, czy tylko to, że mleko będzie droższe? – pyta Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.
Julian Pawlak z Krajowej Unii Producentów Soków dodaje, że nowy system może doprowadzić do spadku zbiórki i recyklingu, mimo wyższych kosztów dla konsumentów. Jego zdaniem funkcjonujące obecnie systemy selektywnej zbiórki, stworzone przez samych producentów, jasno pokazują, że recykling opakowań wielomateriałowych jest możliwy. Tymczasem nowe przepisy zupełnie pomijają ich dorobek.
Krytycznie o pomyśle wypowiada się także branża mięsna.
– Pomysły Ministerstwa sprawią, że zdrożeją mięso i wędliny. To kolejny cios w polskich producentów i konsumentów – zaznacza Jolanta Ciechomska z Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI).
Przedstawiciele sektora deklarują, że kampania potrwa do momentu rozpoczęcia realnego dialogu z resortem klimatu. Ich celem jest stworzenie efektywnego systemu ROP, który będzie korzystny zarówno dla środowiska, jak i dla społeczeństwa.

by


