Poprzez nieodpowiedzialne zmiany w podatku od nieruchomości rząd załatwi Polakom podwyżki cen prądu

zmiany w podatku od nieruchomości

Zaproponowane przez rząd zmiany w podatku od nieruchomości mogą kosztować każde gospodarstwo domowe nawet kilkaset złotych rocznie. Takie mogą być koszty dodatkowego opodatkowania farm fotowoltaicznych oraz magazynów energii. To z pewnością przełoży się na podwyżki cen towarów i usług, w tym energii, a to znacząco wpłynie na wzrost inflacji.

W związku z wyrokiem TK z dnia 4 lipca 2023 r., który uznał dotychczasowe uregulowania w zakresie definicji budynku i budowli na gruncie ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych za niezgodne z Konstytucją, Ministerstwo Finansów przygotowało projekt ustawy, nowelizujący ww. definicje. Nowa definicja budowli obejmuje obiekty wykonane z użyciem wyrobów budowlanych oraz instalacje i urządzenia stanowiące całość techniczno-użytkową.
Zmiany spowodują dodatkowe koszty dla farm fotowoltaicznych. Opodatkowane zostaną nie tylko części budowlane, ale także elementy służące do wytwarzania energii, takie jak moduły. To prosta droga do radykalnego zmniejszenia rentowności tych inwestycji. Projektowane przepisy mogą również uderzyć w powstający właśnie rynek magazynów energii OZE. Branża energetyki słonecznej obawia się, że nowe regulacje mogą zniechęcić inwestorów i utrudnić osiągnięcie celów klimatycznych.

Jest to kolejna regulacja paraliżująca inwestycje w elektrownie słoneczne w Polsce. Jeszcze za poprzednich rządów wprowadzono ograniczenia w lokowaniu inwestycji wynikające z ustawy o planowaniu przestrzennym, w ustawie cenowej narzucono odpisy ograniczające przychody wytwórców. Do tego dochodzi problem przymusowych wyłączeń instalacji , które w największym stopniu dotykają wielkoskalowej fotowoltaiki. Inwestorzy mają wrażenie, że są faktycznie karani za prowadzenie transformacji energetycznej gospodarki. Klimat inwestycyjny wokół polskiego rynku OZE wciąż się pogarsza.

Większość inwestycji w energetykę słoneczną w Polsce realizowana jest ze środków bankowych. Zmiana zasad opodatkowania w trakcie realizacji inwestycji powoduje, że wskaźniki zawarte w biznesplanach stają się nieaktualne — tłumaczy Ewa Magiera prezeska Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki. — Już teraz dochodzą do nas sygnały, że banki weryfikują umowy na finansowanie inwestycji ze względu na problem z wyłączeniami instalacji. Jeżeli rząd zdecyduje się na dodatkowe opodatkowanie inwestycji granica opłacalności zostanie przekroczona – dodaje Magiera.

Brak celów klimatycznych

Obecny rząd – mimo wielu optymistycznych deklaracji – niestety kontynuuje politykę opóźniania transformacji energetycznej kraju. Dalej nie znamy oficjalnej daty osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej. Nie ma też jasnych deklaracji dotyczących zakończenia korzystania z węgla w energetyce. Dokumenty strategiczne czyli znowelizowana Polityka Energetyczna Polski do roku 2040 oraz Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030 w dalszym ciągu czekają na zaktualizowanie. Wygląda to tak, jakby rządzący nie zdawali sobie sprawy z czekającego Polskę skokowego zapotrzebowania na energie elektryczną wynikającego z regulacji europejskich dotyczących zrównoważonego rozwoju.

Zmiany w podatku od nieruchomości: ryzyko bankructw w sektorze fotowoltaiki

Fala bankructw podmiotów wytwarzających energie słoneczną może mieć katastrofalne skutki społeczno-gospodarcze. Moce zainstalowane w farmach słonecznych odpowiadają obecnie nawet za 10 proc. krajowego miksu energetycznego. Sektor energetyki słonecznej to także coraz więcej miejsc pracy. Wg szacunków IRENA (international Renewable Energy Agency) w roku 2022 branża PV odpowiadała za ponad 100 tysięcy miejsc pracy. Po dobrym dla fotowoltaiki roku 2023 może ona zatrudniać obecnie nawet 120 tysięcy osób.

— Koszt nakładów inwestycyjnych farmy o mocy 1 MW to ok 2 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty finansowania, cenę projektu, ubezpieczenia, obsługi i dzierżawy gruntu wraz z opłatami za kable itp. Jednak trzeba pamiętać, że działa już bardzo dużo instalacji wybudowanych wcześniej w wyższych kosztach gdzie capex wynosił 3-4 mln zł/MW. To właśnie w przypadku tych farm jest największe ryzyko fali bankructw. Nowe zasady opodatkowania oznaczają bowiem, w zależności od specyfiki projektu, zwiększenie skali obciążeń podatkowych działalności nawet kilkunastokrotnie — ocenia Maciej Marcjanik CEO w Projekt Solartechnik


Wejście w życie nowych regulacji pociągnie więc za sobą nie tylko zwolnienia i wzrost cen energii, ale także będzie stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.