Model ESCO alternatywą dla cPPA

PV as a Service 

Przestoje związane z procesem administracyjno-formalnym zmierzającym do przyłączenia instalacji do sieci to największy problem przy transformacji energetycznej przedsiębiorstw. Dobrze obrazuje to zeszłoroczne sprawozdanie Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Jasno pokazuje ono, że możliwości przyłączenia nowych elektrowni i farm PV do systemu elektroenergetycznego, coraz bardziej się wyczerpują. Tylko w ubiegłym roku, regionalni operatorzy systemu dystrybucyjnego (OSD) zgłosili do URE ponad 7 tys. odmów wydania warunków przyłączenia. Łączna moc odmów wyniosła 51 059 MW. To więcej niż w całej ostatniej dekadzie.

Sytuacji biznesu nie ułatwia  funkcjonowanie w warunkach rosnących cen, inflacji i niestabilności w gospodarce – w których przedsiębiorstwa nie mają innego wyjścia niż dążenie do poprawy efektywności energetycznej i podniesienia poziomu swojej autokonsumpcji. Jak wynika z badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego „EIBIS 2023” w ubiegłym roku już 51 proc. firm w Unii Europejskiej inwestowało w poprawę efektywności energetycznej. Jest to wzrost o 11 pkt. proc. rok do roku. Znaczenie zielonej transformacji dostrzegają sami szefowie firm na całym świecie. W raporcie PwC aż 40 proc. z nich określiło przejście na nowe źródła energii jako czynnik, który wpłynie na rentowność ich branży w następnej dekadzie.

Taka koniunktura sprzyja rozwojowi usług w modelu ESCO (Energy Service Company). Nie tylko pomagają firmom osiągać oszczędności, ale także wspierają finansowanie ich kompleksowej transformacji energetycznej. Model ten zapewnia prąd po bezpiecznej, niezależnej rynkowo cenie, na podstawie rozliczenia według licznika produkcji z OZE.

Oszczędności na dystrybucji

Rozwiązanie przekłada się na obniżenie ceny za energię, m.in. dzięki możliwości uniknięcia zmiennych kosztów dystrybucyjnych, w tym opłaty mocowej. Już te dwie składowe dają nam oszczędność na poziomie ok. 200 zł netto za 1 MWh. W kolejnych latach oszczędności mogą być jeszcze większe. Głównie z uwagi na zmiany kosztów dystrybucji, które tylko w 2023 roku wzrosły o ok. 60 proc. w porównaniu z 2022 r. Poza wspomnianymi elementami zyskać można także na konkurencyjności stawek za energię czynną. Jej cena, dla większości odbiorców, może wahać się w granicach 500 zł za 1 MWh.

Dokładna stawka zależy od lokalnych warunków, zastosowanego rozwiązania technicznego czy wreszcie długości trwania kontraktu i częstotliwości fakturowania dostępnego w modelu ESCO. Dla porównania, w modelu klasycznych rozliczeń, gdzie dany odbiorca ponosi opłatę dystrybucyjną i mocową oraz bierze udział w kosztach na rzecz budowy, rozbudowy i modernizacji sieci elektroenergetycznej, łączny koszt za 1 MWh może wynieść nawet ok. 1000 zł.

Podejście szczególnie sprawdzi się w działalności tych przedsiębiorstw, które wykorzystują obiekty energochłonne: zakłady, hale produkcyjno-magazynowe, obiekty chłodnicze czy centra handlowe. Jest to dla nich najpewniejszy sposób na zmniejszenie rachunków za energię elektryczną i cieplną.

Model ESCO – wynagrodzenie od zysków

Działanie w ciągle mało znanym w Polsce modelu ESCO istotnie różni się od usług tradycyjnych konsultantów energetycznych. Większość ryzyka związanego z finansowaniem inwestycji oraz utrzymaniem wdrożonych rozwiązań leży bowiem po stronie partnera typu ESCO. Jego wynagrodzenie i zwrot nakładów są bezpośrednio powiązane z uzyskanymi przez klienta oszczędnościami. Jest to więc typowy model win-win, rozliczany za sukces projektu.

– Podmiot korzystający z usług typu ESCO nie musi angażować dużych własnych środków finansowych i kadrowych w stworzenie wydajnej energetycznie infrastruktury, pozwalającej obniżyć bieżące koszty energii. To rola partnera, który wykorzystuje w tym celu wiedzę techniczną i finansową, by móc przeprowadzić taką transformację realistycznie, skutecznie i opłacalnie. Szczególnie sprawdzą się działania on-site, czyli na terenie obiektów danego przedsiębiorstwa, gdzie budowane są instalacje PV pokrywające ok. 20% zapotrzebowania na energię. Jest to tzw. model zdecentralizowany, niezależny od krajowego systemu elektroenergetycznego, co uwalnia firmę np. od problemu okresowych wyłączeń OZE – wyjaśnia Nicolas Bzymek, Country Manager GreenYellow Polska