Ustawa o systemie kaucyjnym: więcej szkód niż pożytku

butelki zwrotne
butelki zwrotne, system kaucyjny

Ustawa o systemie kaucyjnym w błyskawiczny sposób przechodzi przez Parlament. Wygląda jednak na to, że przepisy w obecnym kształcie zamiast systemowego rozwiązania problemu opakowań plastikowych spowodują zamieszanie na rynku i narażą producentów na wysokie kary za nieosiągnięcie celów recyklingu

Założenia projektu poznaliśmy prawie dwa lata temu. Od tego czasu zmieniały się m.in. rodzaje opakowań, które miałyby być objęte systemem. Dodatkowo zmianie ulegała powierzchnia sklepów, dla których przystąpienie do systemu byłoby obowiązkowe czy wreszcie regulacje dotyczące wysokości kaucji.

Znikający projekt ustawy

Ustawa ma ponad dwuletnie opóźnienie w stosunku do pierwotnych założeń. Z tego ostatnie pół roku przeleżała ona półce w MKiŚ. Od maja jednak prace legislacyjne nabrały przyśpieszenia i projekt w błyskawicznym tempie trafił pod obrady Rady Ministrów, a następnie do Parlamentu, w którym obecnie jest procedowany. Zdaniem wielu organizacji branżowych zaangażowanych w konsultacje projekt, zamiast pomagać w osiąganiu celów środowiskowych, ewidentnie może im zaszkodzić. Stanowi także realne zagrożenie dla branży napojowej w Polsce. Obietnica obniżenia karnych opłat produktowych w rozporządzeniu, którą MKiŚ chce złagodzić jej skutki to, wg branży, stanowczo za mało.

Zabraknie czasu na zbudowanie systemu

Ze względu na opóźnienia legislacyjne oraz czas potrzebny na uruchomienie systemu i przekonanie do niego obywateli strona społeczna postulowała umożliwienie realizacji poziomów zbiórki opakowań nie tylko w oparciu o system, ale też o selektywną zbiórkę. Rozwiązaniem mogłoby być także przesunięcie daty uruchomienia systemu. Pozwoliłoby to na uniknięcie ewentualnych kar dla producentów napojów.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie poprawki, która zmieni termin na 1 stycznia 2026 r.  lub utrzyma w roku 2025 alternatywny do systemu kaucyjnego sposób zbiórki za pośrednictwem organizacji odzysku. Jeżeli tak się nie stanie, to wszyscy producenci napojów w opakowaniach objętych systemem zapłacą rujnujące ich wielomiliardowe kary za wszystkie wprowadzone opakowania (maksymalnie 25 tys. zł za każdą tonę), bo żadna firma nie zrealizuje obowiązku, gdyż tylko zbiórka przez system kaucyjny będzie zaliczana do realizacji obowiązku, a systemu nie będzie. To nie przedsiębiorcy są winni powstałego opóźnienia tylko rząd, który z nieznanych nam przyczyn zwlekał z przyjęciem projektu. Zapowiedzi rządu, że w rozporządzeniu zmniejszy wysokość kar nie rozwiązują problemu. Niezbędne są zmiany w ustawie gwarantujące, że nie będzie powodu do naliczania kar. Istnieje również realne niebezpieczeństwo, że bez postulowanych przez nas zmian, opakowania w ogóle nie będą zbierane, bo i tak nie zostaną zaliczone do wykonania obowiązku. To byłaby środowiskowa katastrofa – stwierdza Andrzej Gantner wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców.

Nie zmieniono również zapisanych w ustawie poziomów zbiórki, tak jakby system miał ruszyć od razu z pełną wydajnością, co również jest niemożliwe. Co więcej, na kolejne lata wprowadzono poziomy zbiórki większe niż wynikające z regulacji unijnych. Należy uznać to za nadregulację i apelujemy o nie nakładanie na polskich przedsiębiorców wymagań wyższych niż posiadają przedsiębiorcy w innych krajach, co pogorszy naszą konkurencyjność – dodaje Dariusz Lizak z KIG Przemysł Rozlewniczy.

Ustawa o systemie kaucyjnym: VAT napędzi inflację

Kolejnym krytycznym problemem jest opodatkowanie kaucji podatkiem VAT. System kaucyjny powinien być neutralny dla konsumentów. Tymczasem dołączanie do kaucji 23 proc. podatku przypomina bardziej opłatę za korzystanie z opakowań, za którą zapłacą wszyscy konsumenci. 

Obciążenia kaucji podatkiem VAT zostało zaproponowane do wcześniejszej wersji ustawy, w której kaucja pobierana była na każdym etapie obrotu produktem, niejako szła za produktem. W obecnej wersji kaucja pobierana jest tylko przy sprzedaży do konsumenta finalnego. Jest to rozwiązanie stwarzające potężne problemy w rozliczeniu. Co więcej, ma ona w dalszym ciągu stanowić podstawę opodatkowania dla wprowadzającego – mimo, że nawet nie zobaczy on tych pieniędzy na oczy. Jest to model niezgodny z unijnymi regulacjami i może doprowadzić do kolejnych strat, zarówno dla sklepów jak i wprowadzających, wynikających z błędnego rozliczenia. Kaucja nie powinna być opodatkowana podatkiem VAT – stwierdza Jakub Bińkowski, członek Zarządu Związku Pracodawców i Przedsiębiorców.

Zniszczenie istniejących systemów zbiórki

Ustawa obejmuje też butelki szklane wielokrotnego użytku. Obecnie działające systemy kaucyjne opakowań wielokrotnego użytku nie różnią się niczym od przewidzianych dla wprowadzających bezpośrednio w projekcie ustawy. Jedynym wyjątkiem jest ich skala oraz utrzymywanie relacji handlowych i zawieranie umów pomiędzy wprowadzającymi a jednostkami handlu detalicznego za pośrednictwem dystrybutorów hurtowych. W obecnym brzmieniu istnieje poważne niebezpieczeństwo, że dobrze funkcjonujące już na rynku systemy zbiórki butelek wielokrotnego użytku przestaną działać. A to będzie szkodliwe środowiskowo i niezgodne z zapewnieniami samego Ministerstwa.

Realizacja obecnych postanowień ustawy oznaczać będzie konieczność działania poprzez podmiot reprezentujący, co doprowadzi do rozerwania obecnie funkcjonujących systemów oraz zawarcia nowych umów przez operatora z około 80 – 90 tysiącami placówek handlu detalicznego działającymi w Polsce. Będą one zmuszone do administrowania dwa razy większą liczbą umów oraz faktur. Spowoduje to chaos na rynku i wskutek nałożenia kolejnego obowiązku może zrazić dużą część placówek handlowych do oferowania produktów w opakowaniach wielokrotnego użytku w ramach już działających, jak i tworzonych w przyszłości systemów – zauważa  Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Obok postulatów zgłaszanych przez organizacje branżowe posłowie zgłaszali poprawki dotyczące zakresu produktów, które miałby objąć system kaucyjny. Przede wszystkim chodziło o jednorazowe opakowania po napojach alkoholowych czyli tzw. małpki. Także kartony po napojach wykonane z tetrapaku oraz opakowania po produktach mlecznych. Zgłaszane w trakcie prac legislacyjnych poprawki nie znalazły – podobnie jak uwagi zgłaszane przez organizacje branżowe – uznania w większości rządowej.