20 lat edukacji o postępowaniu z elektroodpadami. Co zmieniło się w świadomości Polaków?

Jeszcze niespełna dwie dekady temu zużyte pralki, lodówki czy telewizory porzucone w lasach nie należały do rzadkości. Dziś krajobraz wygląda zupełnie inaczej, a świadomość społeczna dotycząca elektroodpadów wzrosła z 1 proc. do 75 proc. To jedna z najbardziej widocznych zmian w obszarze edukacji ekologicznej w Polsce. Jak udało się ją osiągnąć i jakie wyzwania stoją przed branżą? O tym mówi Andrzej Saja, wiceprezes ElektroEko, w najnowszym podcaście ecoekonomia.pl poświęconym gospodarce elektroodpadami.

W największym uproszczeniu elektroodpadem stają się wszystkie zużyte sprzęty elektryczne i elektroniczne, czyli sprzęty działające na wtyczkę lub na baterie – wyjaśnia Andrzej Saja, wiceprezes ElektroEko.

To oznacza, że elektroodpadem są nie tylko lodówki czy stare komputery, ale także ładowarki, słuchawki, telefony, sprzęt oświetleniowy, a nawet urządzenia przemysłowe, bankomaty czy zużyte pompy ciepła.

Po pierwsze edukacja i nauka

Zmiana świadomości społecznej nie wydarzyła się przypadkiem. Jak podkreśla Saja, początki systemu zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego po 2007 roku były okresem intensywnej nauki. Zarówno dla mieszkańców, samorządów, jak i całej branży recyklingowej.

Wszyscy się tego uczyli, wszyscy ten system rozbudowywali – mówi wiceprezes ElektroEko.

Dziś system zbiórki i przetwarzania ZSEE w Polsce należy do najlepiej funkcjonujących segmentów gospodarki odpadowej. Coraz częściej mówi się o nim nie jako o gospodarce odpadowej, lecz surowcowej.
Kluczową rolę odegrała edukacja. ElektroEko tylko na działania edukacyjne związane ze zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym oraz bateriami przeznaczyło ponad 58 mln zł. Środki pochodziły od producentów i wprowadzających sprzęt na rynek, którzy zgodnie z przepisami odpowiadają za realizację obowiązków związanych ze zbiórką i edukacją.

Moje Miasto Bez Elektrośmieci – projekt angażujący różne środowiska

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów jest program „Moje Miasto Bez Elektrośmieci”, realizowany od kilkunastu lat we współpracy z samorządami, szkołami i organizacjami społecznymi. Obecnie obejmuje ponad 5 tys. aktywnych podmiotów – głównie szkół, ale także przedszkoli, OSP, kół gospodyń wiejskich czy klubów sportowych.

Łączymy edukację z praktyką – tłumaczy Andrzej Saja. – Mówimy o tym, co powinniśmy robić ze zużytym sprzętem, a jednocześnie zachęcamy do jego oddawania i premiujemy zaangażowanie.

Mimo wyraźnego postępu branża nie zamierza zwalniać tempa. Szczególnym wyzwaniem pozostają małe elektroodpady, które nadal zbyt często trafiają do odpadów zmieszanych. Dlatego rozwijane są kolejne inicjatywy edukacyjne, takie jak Centra ElektroEkologii czy system zielonych pojemników na drobny sprzęt. Czy 75 proc. świadomości społecznej to już sukces? Zdaniem Andrzeja Saji to dopiero etap przejściowy.

Cel powinien być taki, że to powinno być 100 proc., a przynajmniej 99 proc. – podkreśla.

Główna » Podcast ecoekonomia.pl » 20 lat edukacji o postępowaniu z elektroodpadami. Co zmieniło się w świadomości Polaków?