Warszawa, 22.10.2026 (ISBnews) – Tavion ma ambicję uruchomienia w Polsce magazynów energii o mocy 260-300 MW i pojemności 520-600 MWh do końca 2027 roku, mimo że obecnie w portfelu spółki znajdują się projekty na etapie gotowości do budowy o mocy jedynie 184 MW, a budowa pierwszych trzech z nich dopiero rusza, poinformowała ISBnews CEO Tavion Poland Katarzyna Suchcicka.
"Nasza strategia zakłada, że do końca 2027 roku uruchomimy w Polsce parki magazynów energii o łącznej mocy 260-300 MW i pojemności do 600 MWh. To bardzo ambitny plan, biorąc pod uwagę, że dopiero co ogłosiliśmy budowę pierwszego projektu o mocy zainstalowanej 20 MW, a realizacje dwóch kolejnych również ruszyły. Łącznie 70 MW mamy już w budowie i te instalacje mają zostać oddane do eksploatacji w I i II kwartale 2027 roku. Dodatkowo cały nasz portfel projektów o statusie gotowości do budowy liczy obecnie 184 MW. Podtrzymuję jednak, że wciąż jest to plan możliwy do realizacji" – powiedziała Suchcicka w rozmowie z ISBnews.
Zastrzegła, że trwają rozmowy na temat kolejnych akwizycji, które mają znacząco powiększyć ten portfel.
"Do końca obecnego roku planujemy zamknąć 2-3 kolejne transakcje, zwiększające nasz portfel projektów gotowych do budowy właśnie do ok. 300 MW. Zdaję sobie sprawę, że jeśli chcemy wszystkie te projekty uruchomić do końca przyszłego roku, budowa ostatnich z nich powinna się rozpocząć najpóźniej w I kwartale 2027 roku" – dodała szefowa Tavion Poland.
Jak podkreśliła, Tavion zdecydował się na dwie drogi nabywania projektów w Polsce i poza akwizycjami są to także wejścia kapitałowe (zazwyczaj z 50% udziałów) do spółek lokalnych deweloperów, rozwijających projekty magazynowe na różnym etapie zaawansowania. Dzięki temu całkowity portfel projektów spółki w naszym kraju liczy ok. 1,7 GW.
"Zależy nam na jak najszybszym uruchomieniu magazynów, bo w naszej ocenie w 2027 roku największa część ich przychodów będzie pochodzić z usług bilansujących. To wynika z tego, że rynek jest nienasycony i usługi bilansujące będą relatywnie droższe, a potem, wraz z uruchamianiem kolejnych magazynów, ceny się wypłaszczą, bo wzrośnie konkurencja i większą rolę zaczną odgrywać przychody z arbitrażu. Wydaje się, że to dość płytki rynek, który nasyci się już po uruchomieniu magazynów o mocy rzędu 1 GW" – podkreśliła Suchcicka.
Jak wyjaśniła, także z tego powodu pierwsze magazyny spółki będą 2-godzinne, które są bardziej efektywne w przypadku usług bilansujących, natomiast w dłuższym horyzoncie mogą być one modernizowane do 4-godzinnych, jako że firma zakłada, że arbitraż zacznie odgrywać większą rolę pod względem przychodów po 2028-2029 roku.
Zapytana o planowane przychody, Suchcicka odwołała się do publicznie dostępnych danych rynkowych.
"Nie publikujemy prognoz dla poszczególnych projektów, ale skalę dobrze pokazują publiczne indeksy. Według Clean Horizon Storage Index 2-godzinny magazyn w Polsce generował w tym roku przychody brutto rzędu 530-800 tys. euro z 1 MW w ujęciu rocznym, czyli ok. 2,3-3,5 mln zł. Skąd tak wysokie wartości? Jak wspomniałam, rynek usług bilansujących w Polsce jest płytki i nienasycony: PSE kupuje stały wolumen rezerw, a magazynów zdolnych je świadczyć jest wciąż niewiele, więc cena rezerwacji mocy bywa kilkukrotnie wyższa niż w Niemczech czy Holandii" – wskazała.
Jak zaznaczyła, do tego dochodzą wysokie spready na rynku dnia następnego.
"Trzeba też pamiętać, że to wartości modelowe, annualizowane z pojedynczych miesięcy – rzeczywiste przychody są niższe. Dlatego do wycen podchodzimy bardzo ostrożnie. Nie zakładamy, że te poziomy się utrzymają – wraz z przyłączaniem kolejnych magazynów stawki będą spadać i docelowo przyjmujemy 0,3-0,5 mln zł z 1 MW rocznie. Dla portfela 260-300 MW oznacza to ok. 80-150 mln zł rocznie, przy czym pełny efekt zobaczymy od 2028 r., bo w 2027 r. magazyny będą wchodziły do pracy stopniowo" – zapowiedziała Suchcicka.
"Wiemy, co dzieje się na rynku. Widzieliśmy, co spotkało fotowoltaikę – ujemne ceny, redysponowanie, kanibalizacja przychodów – i nie zamierzamy powtórzyć tego błędu. Dlatego każdy projekt liczymy w kilku scenariuszach i inwestujemy tylko tam, gdzie broni się także ten najgorszy. Każdy projekt ma też kilka ścieżek rozwoju: augmentację z 2 do 4 godzin, hybrydyzację z fotowoltaiką, gotowość do nowych usług, takich jak elastyczność dla operatorów sieci dystrybucyjnych, ale i nowe modele biznesowe – hybrydowe umowy PPA z odbiorcami przemysłowymi czy zasilanie centrów danych. Magazyn to dziś aktywo, które zarabia na bilansowaniu, ale za pięć lat może zarabiać na czymś zupełnie innym" – wyjaśniła.
Większość magazynów, które Tavion zamierza uruchomić w przyszłym roku, znajduje się na terenie spółki Enea Operator.
"Na obszarze Enei w ostatnim roku poziom nierynkowego redysponowania OZE był bardzo wysoki, więc ta lokalizacja wydawała się najkorzystniejsza. Chcemy także skupić się na jednym regionie centralno-zachodniej Polski, żeby uzyskać efekt skali, chociażby współpracując z tymi samymi dostawcami i wykonawcami, na zasadzie umów ramowych" – wskazała CEO Tavion Poland.
Odniosła się również do pojawiających się opinii, że spółki skarbu państwa są w stanie instalować magazyny energii taniej i efektywniej.
"Nie zgadzam się, że państwowy właściciel robi to taniej i lepiej. Koszt magazynu jest dziś w 70-80% kosztem baterii i wykonawstwa. Tu przewagę ma ten, kto kupuje więcej i regularniej: inwestor z portfelem projektów na kilku rynkach kontraktuje dostawy baterii dla wielu projektów naraz i dzięki efektowi skali uzyskuje ceny, jakich pojedynczy krajowy przetarg nie da. Pozostała różnica powstaje gdzie indziej: w czasie podejmowania decyzji, w dyscyplinie budżetu i w tym, kto ponosi ryzyko, jeśli przychody okażą się niższe od założeń. Jest jeszcze jeden koszt, o którym rzadko się mówi: spółki państwowe w przetargach przenoszą na wykonawców praktycznie wszystkie ryzyka – terminów, zmian prawa, warunków gruntowych, kursu walut. Wykonawca nie robi tego za darmo, wycenia to ryzyko i dolicza do oferty, więc 'taniej' oznacza zwykle 'z ryzykiem ukrytym w cenie'. My bierzemy część tych ryzyk na siebie, bo potrafimy nimi zarządzać i dlatego kupujemy taniej. Prywatny inwestor ponosi je sam – jeśli się pomyli, traci pieniądze. W spółce państwowej to ryzyko w ostateczności trafia do odbiorców energii albo do podatnika. Dlatego to my mamy większą motywację, żeby liczyć ostrożnie i budować tylko to, co się broni. Nie boję się tej konkurencji. Boję się raczej sytuacji, w której państwowy kapitał, dysponując tańszym finansowaniem i dostępem do sieci, wypycha z rynku tych, którzy ryzykują własne pieniądze. Wtedy stracimy to, co jest największą zaletą polskiego rynku magazynów – że jest rynkiem" – oceniła Suchcicka.
Strategia Tavion zakłada uruchomienie magazynów o całkowitej mocy 3 GW do końca 2030 roku. Polska jest pierwszym rynkiem, na którym spółka rozpoczyna budowy, ale nie ostatnim.
"Myślimy o co najmniej dwóch kolejnych rynkach, jesteśmy obecnie na etapie podejmowania decyzji, ale naturalny kierunek to dla nas Półwysep Iberyjski, czyli Hiszpania, może Portugalia, a także Włochy. Raczej nie będą to inne kraje naszego regionu, co wynika z głębokości tych rynków. Spodziewam się, że docelowo Polska będzie odpowiadać za mniej niż jedną trzecią naszego portfela, a takie rynki jak Hiszpania i Włochy będą większe, ale wszystko okaże się po tym, jak dowiemy się jak radzą sobie już uruchomione magazyny" – zapowiedziała Suchcicka.
Według niej, do końca dekady spółka chciałaby w Polsce oddać do eksploatacji mniej więcej jedną trzecią posiadanego portfela.
"Myślę, że realne jest osiągnięcie magazynów o mocy 500-600 MW do końca 2030 r., ale to nie wyczerpuje naszych ambicji, bo planujemy także usprawnić już uruchomione instalacje z 2-godzinnych do 4-godzinnych, a także hybrydyzować z czasem istniejące projekty, powiększając je o farmy fotowoltaiczne. Dzięki temu nie jest wykluczone, że całkowita moc polskich aktywów firmy w 2030 roku może wynosić nawet 800-1000 MW. Co ważne, chcemy być długoterminowo właścicielem i operatorem tych aktywów, nie przewidujemy odsprzedaży jakichkolwiek projektów" – powiedziała.
Jej zdaniem, w dłuższym horyzoncie większość magazynów Tavion powinna zostać uzupełniona o instalacje fotowoltaiczne.
W jej ocenie, regulacje w Polsce wciąż nie nadążają za rynkiem, dodatkowo wiele przepisów daje szerokie pole do interpretacji, co jest frustrujące dla inwestorów, bo zwiększa ryzyko i utrudnia jego ocenę. Mimo to, Polska uważana jest obecnie za jeden z najlepszych krajów w Europie do inwestowania w magazyny.
"Myślę, że docelowo w Polsce może powstać nawet 9-11 GW magazynów energii, i to relatywnie szybko, w ciągu kilku najbliższych lat, co wynika z dość niskiej bariery wejścia w porównaniu z innymi technologiami OZE" – podsumowała prezes Tavion Poland.
Tavion to szwedzka firma energetyczna, która rozwija, a także chce posiadać i eksploatować wielkoskalowe parki bateryjne w całej Europie. Spółka zamierza w ciągu pięciu lat uruchomić 3 GW mocy magazynowych, a Polska jest jej pierwszym rynkiem.
Piotr Apanowicz
(ISBnews)

by 
