Imponujące miliardy, niepewne wnioski. Jak czytać dane z systemu kaucyjnego?

dane z systemu kaucyjnego

Liczba butelek zebranych w systemie kaucyjnym, choć imponująca i działająca na wyobraźnię, niewiele mówi o rzeczywistej skuteczności systemu. Co więcej, licytowanie się na liczbę zebranych sztuk realnie zakłamuje obraz sytuacji.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że cele zapisane w dyrektywie SUP i przeniesione do polskich przepisów odnoszą się do masy opakowań, a nie liczby sztuk. Tymczasem różnice wagowe pomiędzy poszczególnymi butelkami PET czy puszkami są ogromne. Porównywanie ich wyłącznie „na sztuki” nie ma więc większego sensu.

To właśnie obowiązek osiągnięcia odpowiedniego poziomu zbiórki wagowej sprawił m.in., że producenci zostali zobowiązani do mocowania nakrętek do butelek. Każdy gram ma znaczenie. Również same butelki o tej samej pojemności potrafią znacząco różnić się wagą w zależności od producenta i rodzaju opakowania.

Skala rynku pokazuje, jak bardzo mylące mogą być uproszczone statystyki. Rocznie na polski rynek trafia około 220 mln kg butelek PET. Jednak przeliczenie tego na liczbę sztuk nie jest proste. Rynek napojowy zdominowały małe formaty — głównie butelki 0,5 l i mniejsze — które ważą zaledwie kilkanaście gramów. W efekcie średnia masa pojedynczej butelki jest znacznie niższa, niż jeszcze kilka lat temu zakładano.

To oznacza, że ten sam tonaż tworzywa może odpowiadać nie 4–5 mld opakowań, lecz nawet ponad 8 mld sztuk rocznie. Operowanie samą liczbą butelek bez odniesienia do ich masy prowadzi więc do błędnych wniosków.

Oczywiście dane podawane w milionach czy miliardach sztuk są atrakcyjne komunikacyjnie. Łatwo nimi budować narrację o sukcesie systemu. Problem w tym, że zestawianie liczby opakowań zebranych z liczbą opakowań wprowadzonych na rynek jest metodologicznie bardzo ryzykowne.

Dane z systemu kaucyjnego: porównujemy różne liczby

Dane dotyczące zbiórki znamy niemal w czasie rzeczywistym. Inaczej wygląda sytuacja po stronie wprowadzeń. Między wyprodukowaniem napoju a zwrotem opakowania istnieje naturalne przesunięcie czasowe obejmujące transport, magazynowanie, sprzedaż detaliczną i przechowywanie pustych opakowań przez konsumentów.

W praktyce wynosi ono średnio od 3 do 4 tygodni, ale silnie zależy od sezonowości rynku. Latem, gdy sprzedaż napojów gwałtownie rośnie, cały obieg przyspiesza i opakowania wracają nawet po 2–3 tygodniach. Zimą proces znacząco się wydłuża — nawet do 5–6 tygodni.

Dlatego porównywanie bieżącej zbiórki z bieżącymi wprowadzeniami może prowadzić do całkowicie fałszywych ocen skuteczności systemu. Rzetelna analiza będzie możliwa dopiero wtedy, gdy system osiągnie pełną skalę działania i zgromadzimy dane z dłuższego okresu. Nawet wtedy na wyniki nadal wpływać będą czynniki sezonowe, pogodowe czy zmieniająca się struktura sprzedaży napojów.

System kaucyjny nie powinien być oceniany na podstawie medialnych rekordów liczby zwróconych butelek. Kluczowe pozostaje jedno pytanie: jaka masa surowca rzeczywiście wraca do recyklingu i czy pozwala osiągnąć unijne cele środowiskowe. To właśnie ten wskaźnik pokaże, czy system działa skutecznie — czy jedynie dobrze wygląda w komunikatach prasowych.