Sztuczny śnieg na stokach – technologia, która wspiera zimowy sezon

Naśnieżanie stoków stało się dziś nieodłącznym elementem funkcjonowania ośrodków narciarskich. Sztuczny śnieg pozwala utrzymać ciągłość sezonu zimowego oraz zapewnić stabilne warunki do uprawiania sportów narciarskich.

Wbrew obiegowym opiniom nowoczesne systemy naśnieżania znacząco różnią się od rozwiązań stosowanych kilkadziesiąt lat temu. Rozwój technologii sprawił, że dzisiejsze armatki śnieżne są znacznie bardziej efektywne i przyjazne środowisku. Zaawansowane technologicznie urządzenia zużywają około 20 kW energii i pracują z prędkością 1500 obrotów na minutę. Dla porównania, w latach 80. konieczne było aż 3000 obrotów na minutę, co wiązało się z większym zużyciem energii i wyższym poziomem hałasu. Obecnie proces naśnieżania jest więc nie tylko cichszy, ale także bardziej energooszczędny.

Śnieg a gospodarka

Sztuczny śnieg odgrywa również istotną rolę gospodarczą. Dzięki możliwości utrzymania tras narciarskich w dobrym stanie przez cały sezon, ośrodki narciarskie zapewniają miejsca pracy instruktorom narciarstwa, hotelarzom, restauratorom oraz wielu innym osobom związanym z turystyką zimową. W regionach takich jak Dolomiti Superski stabilność sezonu zimowego ma bezpośredni wpływ na lokalną gospodarkę i zatrudnienie.

Warto przy tym podkreślić, że naturalny śnieg, choć niezbędny dla zimowego krajobrazu, nie byłby wystarczający do utrzymania całego sezonu. Jego kryształki są większe niż w przypadku śniegu technicznego, co sprawia, że topnieje on szybciej i krócej utrzymuje się na trasach. Śnieg techniczny charakteryzuje się większą trwałością, dzięki czemu lepiej znosi intensywne użytkowanie stoków.

Tylko woda, zero chemii

Proces produkcji sztucznego śniegu jest prostszy niż mogłoby się wydawać. To wyłącznie woda, która pod bardzo wysokim ciśnieniem wydostaje się przez niewielki otwór, ulega rozpyleniu i w niskiej temperaturze zamienia się w kryształki lodu. W całym procesie nie stosuje się żadnych dodatków chemicznych, co często bywa przedmiotem nieporozumień.

Co istotne z punktu widzenia środowiska, woda wykorzystana do naśnieżania nie znika z obiegu. Wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy i topnieniem śniegu wraca ona do gleby, zamykając naturalny cykl obiegu. Dzięki temu sztuczny śnieg, przy odpowiednim zarządzaniu, może stanowić kompromis pomiędzy potrzebami turystyki zimowej a troską o środowisko naturalne.