Fotowoltaika, wodór i ciepło dla miasta. Jak Sanok dekarbonizuje ciepłownictwo

Fotowoltaika jako fundament systemu ciepłowniczego, zielony wodór produkowany na potrzeby rynku i odzysk ciepła z elektrolizy – tak wygląda jeden z najbardziej pionierskich samorządowych projektów dekarbonizacyjnych w Polsce. O roli OZE, zaangażowaniu miasta i wyzwaniach związanych z transformacją ciepłownictwa opowiada Anna Kornecka, prezeska zarządu Hydro Sanok.

Jaka jest rola fotowoltaiki w projekcie Hydro Sanok?

Rola fotowoltaiki w naszym projekcie jest nie do przecenienia. W zasadzie jest to podstawowe źródło, na które stawiamy, jeśli chodzi o wytwarzanie energii elektrycznej w projekcie ciepłowniczym. Projekt ciepłowniczy jest jednocześnie projektem wodorowym. Energia elektryczna, którą wyprodukujemy ze źródeł fotowoltaicznych, zasili z jednej strony kocioł elektrodowy w naszym systemie ciepłowniczym, a z drugiej – elektrolizer do produkcji zielonego wodoru.
Ciepło z procesu elektrolizy trafi ponownie do miejskiego systemu ciepłowniczego, natomiast powstały wodór będzie produktem, który chcemy sprzedawać jako wodór RFNBO, czyli pochodzący z zielonych, słonecznych źródeł.

Projekt, który realizujesz, jest jednym z pionierskich w Polsce. Czy trudno było przekonać władze miasta i radnych do realizacji takiej inicjatywy?

Jest to pierwszy taki – można powiedzieć – samorządowy projekt wodorowy, w którym samorząd jest bardzo mocno zaangażowany. Spółka Hydro Sanok posiada większościowy udział gminy, pośrednio poprzez jedną ze spółek komunalnych, i aktywnie uczestniczy w tych działaniach. Sama inicjatywa wyszła ze strony gminy. To gmina rozpisała przetarg na dekarbonizację swojego systemu ciepłowniczego ze względu na bardzo duży udział źródeł węglowych, których – powiedzmy sobie szczerze – musimy się pozbywać. Stanowią one również ogromny koszt dla budżetu gminy, szczególnie jeśli chodzi o opłaty za emisję CO₂.
W związku z tym oczywiście cały czas przekonujemy do naszego projektu i włączamy w niego interesariuszy. Nie jest to łatwe przedsięwzięcie, ponieważ nie ma ono charakteru stricte biznesowego, lecz w dużej mierze służy mieszkańcom gminy. Jeśli jednak chodzi o przychylność mieszkańców, którzy patrzą na swoje rachunki za ciepło, nie napotykamy tu większych protestów.
Znacznie trudniej jest na etapie decydentów i dlatego bardzo intensywnie pracujemy nad przekonywaniem do takich innowacyjnych, pionierskich projektów.