Energia z węgla, emisje w kuchni. Miks energetyczny a ślad węglowy AGD

ślad węglowy AGD

Dyskusja o polskim miksie energetycznym zwykle koncentruje się na przemyśle, cenach energii i konkurencyjności gospodarki. Tymczasem struktura wytwarzania prądu ma bezpośredni wpływ także na ślad węglowy milionów gospodarstw domowych. W kraju, w którym energia elektryczna wciąż w dużej mierze powstaje z węgla, nawet codzienne używanie sprzętu AGD pozostaje istotnym źródłem emisji CO₂.

Dane z 2025 roku pokazują, że transformacja energetyczna w Polsce zaczyna przyspieszać. Jednocześnie uwypuklają, jak dużą rolę – obok rozwoju OZE – odgrywa ograniczanie zużycia energii.

Węgiel nadal dominuje w systemie

W 2025 r. polski miks energetyczny pozostawał jednym z najbardziej emisyjnych w Unii Europejskiej. Według danych Agencji Rynku Energii, od stycznia do października 59% energii elektrycznej pochodziło z paliw kopalnych, głównie węgla kamiennego i brunatnego. To poziom, który nadal znacząco odróżnia Polskę od krajów o bardziej zdywersyfikowanym i niskoemisyjnym miksie.

Jednocześnie widać wyraźną zmianę trendu. Po raz pierwszy moce zainstalowane w odnawialnych źródłach energii przewyższyły moce elektrowni konwencjonalnych. W październiku OZE odpowiadały już za 50% mocy zainstalowanych, a w okresie od stycznia do października wyprodukowały 33 proc. energii elektrycznej. W niektórych miesiącach udział węgla w produkcji energii spadał nawet poniżej 50 proc. To sygnał, że transformacja – długo postrzegana jako zbyt wolna – zaczyna realnie zmieniać strukturę wytwarzania energii w Polsce.

Emisyjność systemu przekłada się na codzienne zużycie energii

Wysoki udział węgla w miksie energetycznym oznacza jednak, że każda zużyta kilowatogodzina energii niesie za sobą wysoki ślad węglowy – niezależnie od tego, czy zużywa ją huta stali, czy domowa lodówka.

Do wyprodukowania 1 kWh energii w polskich elektrowniach spalane jest ok. 0,8 kg węgla. W praktyce oznacza to, że każde użycie pralki, czajnika czy lodówki generuje dziś znacznie większe emisje CO₂ niż w krajach o czystszej energetyce – zwraca uwagę Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska.

W ostatnich latach emisyjność polskiej elektroenergetyki często sięgała 570–750 g CO₂ na kWh. Dla porównania, w państwach skandynawskich, gdzie miks opiera się głównie na OZE, emisje potrafią spaść poniżej 100 g CO₂ na kWh.

AGD jako „niewidoczny” element bilansu emisji

Znaczenie miksu energetycznego szczególnie wyraźnie widać w sektorze gospodarstw domowych. Według danych APPLiA Polska aż 87% śladu węglowego lodówki powstaje w trakcie jej użytkowania, a nie na etapie produkcji.

Jeśli w domu pracuje przestarzałe urządzenie zużywające 500 kWh rocznie, jest to obciążenie nie tylko dla domowego budżetu, ale także dla całego systemu energetycznego. W polskich gospodarstwach domowych działa dziś ok. 70 mln urządzeń dużego AGD – podkreśla Wojciech Konecki.

W warunkach wciąż wysokoemisyjnego miksu każda dodatkowa kilowatogodzina zużyta przez gospodarstwa domowe oznacza większe zapotrzebowanie na energię z węgla, zwłaszcza w godzinach szczytowych.

Rekordy OZE, ale problem pozostaje

Rok 2025 przyniósł także momenty symboliczne. W czerwcu, według szacunków Forum Energii, odnawialne źródła energii po raz pierwszy w historii wyprodukowały więcej energii elektrycznej niż elektrownie węglowe – 44,1% wobec 43,7% całkowitej produkcji.

Choć był to efekt sprzyjających warunków pogodowych, wydarzenie to pokazało potencjał OZE i kierunek, w którym zmierza polska energetyka. Nie zmienia to jednak faktu, że przez większą część roku system nadal opiera się na źródłach wysokoemisyjnych.

Efektywność energetyczna jako wspólny mianownik

Wzrost mocy OZE jest konieczny, ale nie wystarczy. Najtańsza i najczystsza energia to ta, której nie zużywamy – podkreśla prezes APPLiA Polska.

Oszczędzanie energii i poprawa efektywności energetycznej mają dziś znaczenie nie tylko klimatyczne, ale także systemowe. Ograniczają szczyty zapotrzebowania, zmniejszają konieczność uruchamiania najbardziej emisyjnych jednostek rezerwowych i ułatwiają integrację OZE z siecią.

Efekt skali jest kluczowy. Miliony decyzji podejmowanych przez gospodarstwa domowe – od wymiany sprzętu AGD po codzienne nawyki – przekładają się na realne zmiany w krajowym bilansie energii i emisji.

Wnioski: miks energetyczny dotyczy każdego

Bilans 2025 roku pokazuje, że transformacja energetyczna w Polsce przyspiesza, ale jej skutki wciąż odczuwalne są w codziennym życiu odbiorców energii. W kraju, gdzie węgiel nadal odpowiada za znaczną część produkcji prądu, emisyjność nie jest wyłącznie problemem przemysłu.

To także kwestia tego, jakiej energii używamy w domach – i ile jej zużywamy. Dopóki miks energetyczny pozostaje wysokoemisyjny, każda zaoszczędzona kilowatogodzina ma realne znaczenie: dla klimatu, stabilności systemu i kosztów energii.