Elektroodpady przestały być wyłącznie problemem gospodarki odpadami. Dziś to jeden z kluczowych sprawdzianów nowoczesności państwa – łączący politykę klimatyczną, bezpieczeństwo surowcowe i konkurencyjność przemysłu. Po 20 latach funkcjonowania systemu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) coraz wyraźniej widać, że potrzebna jest jego druga, głęboka reforma.
W zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym znajdują się m.in. miedź, aluminium oraz pierwiastki ziem rzadkich – surowce kluczowe dla transformacji energetycznej, elektromobilności i nowoczesnych technologii. Coraz więcej państw traktuje je jako strategiczny zasób, a nie kłopotliwy odpad. Ten kierunek wzmacniają nowe regulacje unijne, w tym Europejski Zielony Ład oraz Critical Raw Materials Act (CRMA). Ich wspólnym celem jest ograniczenie zależności Europy od importu surowców i zamykanie obiegów materiałowych w gospodarce.
Polska na tle UE: dobre wyniki, ale niepełny obraz
Z danych Eurostatu wynika, że w 2023 r. w Unii Europejskiej zebrano średnio 11,6 kg elektroodpadów na mieszkańca, co odpowiada wskaźnikowi zbiórki na poziomie 37,5 proc. W Polsce było to ok. 15,2 kg na mieszkańca, czyli blisko 45 proc. sprzętu wprowadzonego na rynek. To wynik powyżej średniej unijnej, ale nie oddaje pełnego obrazu. Eksperci od lat wskazują na istotną lukę pomiędzy ilością sprzętu wprowadzanego na rynek a ilością formalnie zbieraną i realnie przetwarzaną. Problemem pozostają także niespójne metody liczenia danych oraz ograniczona przejrzystość przepływów w systemie.
Dane, kontrola i ROP – najsłabsze ogniwa systemu
Jednym z kluczowych wyzwań jest brak jednolitych, porównywalnych danych dotyczących:
- ilości sprzętu wprowadzanego na rynek,
- poziomów zbiórki,
- faktycznego odzysku surowców.
To nie tylko problem Polski, ale całej Unii Europejskiej. Bez wiarygodnych danych trudno ocenić skuteczność systemów, planować inwestycje i ograniczać szarą strefę.
Równolegle narasta potrzeba uporządkowania rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) w obszarze elektroodpadów – tak, aby system realnie premiował efektywny odzysk surowców, a nie wyłącznie „rozliczanie masy” w sprawozdaniach.
Od ton w statystykach do jakości recyklingu
Kolejne lata mają przynieść zmianę akcentów: z ilości zebranych elektroodpadów na jakość odzyskiwanych surowców. To oznacza m.in.:
- większą kontrolę nad strumieniami odpadów,
- ograniczenie opłacalności nieformalnego demontażu,
- rozwój technologii umożliwiających odzysk surowców krytycznych.
Państwo zapowiada dostosowanie przepisów do nowych regulacji unijnych oraz wsparcie dla krajowego przemysłu recyklingowego i produkcyjnego. Równocześnie system musi przygotować się na nowe strumienie elektroodpadów – m.in. z paneli fotowoltaicznych, elektrowni wiatrowych czy pomp ciepła – które wraz z transformacją energetyczną będą szybko rosnąć.
Druga reforma systemu ZSEE – czego potrzebuje rynek
Po dwóch dekadach budowania podstaw systemu coraz częściej mówi się o konieczności jego „drugiej reformy”. Tym razem nie chodzi już wyłącznie o ochronę środowiska, lecz o:
- maksymalizację odzysku surowców strategicznych,
- pełną przejrzystość przepływów,
- możliwość rozliczania jakości recyklingu, a nie tylko masy.
Elektroodpady powinny być traktowane jak element bezpieczeństwa surowcowego państwa, a nie pozycja do odhaczenia w tabeli sprawozdawczej.
Edukacja i dostępność zbiórki – warunek skuteczności
Według „Global E-waste Monitor 2024” w 2022 r. na świecie powstało ok. 62 mln ton elektroodpadów, z czego jedynie 22,3 proc. trafiło do formalnej zbiórki i recyklingu. To pokazuje, że nawet najlepsze regulacje nie zadziałają bez zmiany zachowań użytkowników.
Edukacja musi obejmować całe społeczeństwo – konsumentów, samorządy, firmy i instytucje publiczne – i iść w parze z prostymi, łatwo dostępnymi rozwiązaniami zbiórki. Dopiero połączenie wiedzy z realną możliwością oddania zużytego sprzętu przekłada się na trwałą zmianę postaw.
Kierunek na kolejne lata
Polska ma dziś solidne fundamenty: infrastrukturę, doświadczenie i relatywnie dobre wyniki zbiórki. Kolejny etap to jednak jakościowy skok – szczelniejszy system, lepsze dane i realny odzysk surowców krytycznych. Elektroodpady mogą stać się stabilnym źródłem surowców dla europejskiej gospodarki i elementem jej bezpieczeństwa. Warunek jest jeden: konsekwentna współpraca całego łańcucha – od projektowania i produkcji, przez zbiórkę i recykling, po edukację, która przekłada się na codzienną decyzję konsumenta: oddać sprzęt do legalnego systemu.

by


