Elastyczność i magazyny energii są kluczem do stabilnego systemu

Rynek OZE w Polsce wchodzi w etap, w którym sama rozbudowa mocy nie wystarczy. Jak podkreśla Remigiusz Nowakowski, wiceprezes Qair Polska, kluczowe stają się elastyczność systemu, hybrydyzacja instalacji oraz szybkie wdrażanie magazynów energii. Bez zmian regulacyjnych wiele gotowych projektów nadal będzie czekać na realizację.

Jaki to jest rok dla rynku odnawialnych źródeł energii? Jaki to jest rok dla fotowoltaiki w Polsce?

– Ten rok wciąż ma 8760 godzin, w trakcie których musimy nieprzerwanie dostarczać energię elektryczną do systemu. Oczywiście źródła odnawialne, w które inwestujemy, są szczególnie zależne od warunków pogodowych. Same z siebie nie są w stanie w pełni zbilansować potrzeb systemu. Są jednak coraz większym i coraz bardziej istotnym elementem naszego miksu energetycznego.

Qair Polska jest firmą, która należy do liderów tego segmentu w Polsce. Dziś dostarczamy blisko 560 MW mocy zainstalowanej w źródłach OZE, co przekłada się na około 1 TWh energii elektrycznej rocznie. Energię tę sprzedajemy na rynku, głównie w długoterminowych kontraktach typu PPA. Jednocześnie rozwijamy kolejne inwestycje – hybrydyzujemy je i przygotowujemy do integracji z magazynami energii.

To był rok bardzo intensywnej pracy, przede wszystkim nad projektami, które obecnie realizujemy. Niedawno zenergetyzowaliśmy dużą farmę fotowoltaiczną w Zimnych Dołach. W przyszłym roku ruszamy z budową kolejnych instalacji. To zatem rok bardzo intensywny. Jak sądzę kolejny również zapowiada się dobrze, mimo że branża mierzy się z wieloma wyzwaniami i uwarunkowaniami, które wpływają na wszystkich uczestników rynku.

Dużo mówi się dziś o magazynach energii i o hybrydyzacji – o tym, że dostawianie magazynów pozwoli energetyce słonecznej pracować efektywniej i lepiej współpracować z siecią. Czy łatwo jest dziś realizować takie inwestycje? Czy łatwo jest hybrydyzować istniejące instalacje?

– Nie jest łatwo, a powinno być. Dlatego bardzo mocno apelujemy – zarówno do Ministerstwa Energii, jak i do parlamentarzystów – o zmiany przepisów, które realnie zderegulują ten proces. Mam na myśli chociażby cable pooling czy możliwość wykorzystania już istniejących mocy przyłączeniowych, którymi dysponują inwestorzy w swoich źródłach przyłączonych do sieci przesyłowych i dystrybucyjnych.

Jesteśmy przekonani, że takie zmiany pozytywnie wpłyną na stabilizację systemu elektroenergetycznego i powinny być oczekiwane także przez operatorów. Z operatorami prowadzimy stały dialog, jednak obecne ograniczenia regulacyjne nie pozwalają przyspieszyć realizacji wielu projektów, które mamy już gotowe. W praktyce w każdym miejscu, gdzie funkcjonuje dziś farma wiatrowa lub fotowoltaiczna, moglibyśmy uzupełniać ją o inną technologię albo właśnie o magazyn energii. Tak, aby profil generacji był lepiej dopasowany do profilu zapotrzebowania w sieci.

Elastyczność, o której mówimy od kilku lat, jest kluczem do prawidłowego funkcjonowania systemu elektroenergetycznego i do efektywnej współpracy OZE z tym systemem. Mamy gotowe rozwiązania i konkretne propozycje – potrzebujemy jedynie zmian regulacyjnych, aby wdrażać je szybciej. Im szybciej magazyny energii pojawią się w systemie, tym szybciej znikną problemy związane z nierynkowym redysponowaniem energii czy z występowaniem cen ujemnych, które czasem negatywnie odbijają się również na odbiorcach.

Miejmy nadzieję, że najbliższa nowelizacja prawa energetycznego przyniesie rozwiązania umożliwiające łatwiejsze inwestowanie i sprawniejszą hybrydyzację instalacji.