Stowarzyszenie Otwarte Klatki opublikowało wyniki badania CBOS dotyczącego stosunku Polaków do ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. Aż 68,2 proc. respondentów popiera taki zakaz, a 65,8 proc. Polaków chce, by prezydent poparł zakaz hodowli zwierząt na futro – wynika z raportu.
7 listopada Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wprowadzającej zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Do jej wejścia w życie brakuje już tylko podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. CBOS przeprowadził badanie na reprezentatywnej grupie 1033 osób. 44,9 proc. ankietowanych zdecydowanie popiera zakaz, a kolejne 23,3 proc. raczej tak. Przeciwników jest łącznie 17,7 proc.
Ustawa przewiduje ośmioletni okres przejściowy, odszkodowania dla hodowców i odprawy dla pracowników ferm. 39 proc. badanych uważa, że prezydent zdecydowanie powinien ją podpisać, a 26,8 proc. – że raczej tak. Nawet wśród wyborców Karola Nawrockiego większość (58,9 proc.) popiera zakaz. Poparcie jest wysokie również na wsi – aż 65,5 proc. mieszkańców opowiedziało się za zakończeniem hodowli.
– Poparcie dla zakazu hodowli zwierząt na futra łączy Polki i Polaków ponad podziałami politycznymi. Prezydent ma szansę przejść do historii jako ten, który przypieczętował koniec cierpienia milionów zwierząt – komentuje Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Wielu mieszkańców wsi apeluje do prezydenta o podpisanie ustawy. 8 listopada list z takim apelem wystosowali mieszkańcy Pogorzałek Wielkich, żyjący w sąsiedztwie największej fermy norek w Polsce – w Góreczkach w Wielkopolsce, gdzie hoduje się nawet milion zwierząt.
– Jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko wprowadzenia zakazu. Liczymy, że prezydent wsłucha się w głos społeczeństwa – podsumowuje Korzeniak.



