Europejskie centra danych należą do najbardziej oszczędnych na świecie. Według raportu Komisji Europejskiej zużywają średnio 0,58 litra wody na kilowatogodzinę energii IT. W Polsce wskaźnik ten wynosi zaledwie 0,21 litra/kWh. Dla porównania – w niektórych amerykańskich obiektach zużycie sięga nawet 1,9 litra. Różnica pokazuje, że europejska branża potrafi łączyć rozwój technologiczny z realną dbałością o środowisko.
Od lat trwa globalna dyskusja o tym, ile wody pochłania cyfrowa infrastruktura. Dotąd brakowało jednak twardych danych, które pozwoliłyby rzetelnie ocenić skalę zjawiska. Sytuację zmieniła nowelizacja Dyrektywy o efektywności energetycznej (EED). Zgodnie z nią każde centrum danych o mocy powyżej 500 kW musi co roku raportować zużycie energii i wody, udział OZE oraz ilość odzyskanego ciepła.
Dane trafiają do wspólnej europejskiej bazy, a ich część jest publicznie dostępna. Dzięki temu po raz pierwszy można dokładnie prześledzić wpływ sektora na środowisko. Raport Komisji Europejskiej z czerwca 2025 r. ujawnił, że łączny pobór wody przez centra danych w Europie wyniósł 6,2 mln m³ rocznie.
– Publikowanie przez Komisję Europejską danych związanych z energochłonnością i efektywnością energetyczną sektora centrów danych, w tym tych dotyczących zużycia wody, to ważny krok w stronę transparentności. Otwiera drogę do porównań między krajami i buduje zaufanie między branżą technologiczną, regulatorami i opinią publiczną – komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polish Data Center Association (PLDCA).
Woda w liczbach
Według European Environment Agency całkowite zużycie wody w krajach UE sięga 197 miliardów m³ rocznie. Na tym tle centra danych odpowiadają zaledwie za 0,003 proc. całości. To oznacza, że ich wpływ na europejskie zasoby wodne jest symboliczny – szczególnie biorąc pod uwagę kluczową rolę, jaką odgrywają w gospodarce cyfrowej.
– W przypadku europejskich, a szczególnie polskich centrów danych, realne zużycie wody jest znacznie niższe niż globalne średnie. Wynika to z chłodniejszego klimatu i stosowania nowoczesnych, zamkniętych systemów chłodzenia. Jednocześnie branża wie, że to dopiero początek drogi. W obliczu coraz częstszych susz dbałość o zasoby wodne staje się wspólnym obowiązkiem całej gospodarki – podkreśla Krystian Pypłacz, ekspert PLDCA.
Laboratoria efektywności
Europejskie centra danych korzystają głównie z chłodzenia w obiegu zamkniętym, gdzie woda krąży w systemie, a nie jest bezpowrotnie tracona. W wielu obiektach woda nie jest potrzebna wcale – ponad połowa brytyjskich serwerowni działa dziś „na sucho”. Podobnie w Polsce większość obiektów nie wykorzystuje technologii odparowania wody.
Raport Komisji objął 458 serwerowni w całej Europie. Co ciekawe, wielu operatorów – m.in. Data4 Group – już od lat publikuje szczegółowe raporty CSR z danymi o efektywności wodnej. Wskaźniki WUE w ich raportach są często o rząd wielkości lepsze niż średnia europejska.
– Jedna z warszawskich serwerowni o mocy 5 MW zużywa zaledwie 20 m³ wody miesięcznie. To mniej niż potrzebuje pracujący tam personel. Ten przykład pokazuje, że nowoczesne centra danych mogą minimalizować zużycie wody i ustanawiać nowe standardy efektywności – mówi Krystian Pypłacz.
Polska z klimatyczną przewagą
Na wyjątkowo dobre wyniki polskich centrów danych wpływają trzy czynniki. Po pierwsze – chłodniejszy klimat, który pozwala na tzw. free cooling, czyli wykorzystanie niskiej temperatury powietrza do chłodzenia serwerów przez większość roku. Po drugie – rozbudowana sieć ciepłownicza umożliwiająca odzysk i ponowne wykorzystanie ciepła z serwerowni. Po trzecie – jasne regulacje środowiskowe i wysoka świadomość branży.
– Europejskie centra danych stają się laboratoriami efektywności: wykorzystują lokalne warunki, nowoczesne technologie i precyzyjne standardy raportowania, które pozwalają chłodzić cyfrowy świat bez marnotrawstwa – dodaje Piotr Kowalski.
Od danych do odpowiedzialności
Obawy mieszkańców wobec nowych inwestycji często wynikają z medialnych doniesień o nadmiernym zużyciu wody. Tymczasem rzeczywistość europejska wygląda zupełnie inaczej. W wielu przypadkach centra danych przekazują nadwyżkę ciepła do miejskich sieci grzewczych, ogrzewając szkoły, baseny czy budynki publiczne. To konkretne przykłady odpowiedzialności środowiskowej i społecznej sektora. Europa pokazuje, że cyfryzacja i ekologia mogą iść w parze. Dane z raportu Komisji Europejskiej stają się punktem odniesienia dla globalnej debaty o zrównoważonym rozwoju infrastruktury cyfrowej

by


