Nowy system ROP – pozorny spokój dla producentów

Projekt ustawy UC100 wprowadza model, w którym jedynym obowiązkiem producentów wprowadzających opakowania na rynek jest wniesienie opłaty opakowaniowej. Jest to danina publiczna, której wysokość określi minister klimatu w rozporządzeniu. Producenci, po uiszczeniu opłaty, teoretycznie nie muszą się już niczym martwić – stąd określenie „pozorny spokój” – mówi Krzysztof Baczyński prezes Zarządu EKO-PAK.

Centralnym punktem systemu ma być Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), pełniący rolę jedynej, państwowej organizacji ROP. To NFOŚiGW będzie administratorem zebranych środków i ma pokrywać koszty selektywnej zbiórki, transportu, sortowania odpadów oraz edukacji ekologicznej. Producenci zostają sprowadzeni do roli płatników, bez wpływu na realne gospodarowanie odpadami.

Główne ryzyka i zagrożenia

Prezentacja wskazuje na trzy fundamentalne zagrożenia wynikające z proponowanych przepisów.

1. Ryzyko przepłacenia – zawyżone i nierealne stawki

Stawki opłaty opakowaniowej mają być wyliczane na podstawie danych zbieranych od firm odpadowych i gmin. Problem w tym, że nie ma narzędzi do weryfikacji prawdziwości tych danych. Istnieje ryzyko, że podmioty będą zawyżać koszty, aby uzyskać wyższe dofinansowanie. W rezultacie producenci zapłacą znacznie więcej niż wynoszą realne koszty systemu. Z kolei opłata stanie się de facto ukrytym podatkiem, niezwiązanym z rzeczywistymi wydatkami.

2. Brak recyklingu „trudnych” odpadów i groźba zakazu opakowań

NFOŚiGW, jako organizacja ROP, będzie jedynie administratorem środków i nie będzie mógł aktywnie zarządzać strumieniem odpadów. Ustawa zakazuje mu np. wskazywania, do którego recyklera mają trafić odpady. Dotychczasowe, budowane latami relacje między producentami, organizacjami odzysku czy dobrowolnymi porozumieniami a recyklerami zostaną zerwane.

Dodatkowo, proces ubiegania się o zwrot kosztów przez recyklerów stanie się skomplikowany i obarczony biurokracją (wnioski, opinie biegłych rewidentów, brak trybu odwoławczego). To może zniechęcić firmy do ubiegania się o zwrot kosztów. Dalej w konsekwencji do przetwarzania trudniejszych, mniej opłacalnych odpadów (np. kartonów po płynnej żywności). Skutkiem będzie brak recyklingu, co w perspektywie unijnego rozporządzenia PPWR (wymóg recyklingu w odpowiedniej skali) może doprowadzić do zakazu wprowadzania na rynek niektórych rodzajów opakowań po 2030 roku.

3. Podwójne opłaty za odpady z przemysłu i handlu

Projekt zakłada, że NFOŚiGW będzie finansował także odbiór odpadów opakowaniowych z firm (np. palet, folii stretch). Oznacza to, że przedsiębiorstwo odbierające odpady z fabryki czy sklepu nie otrzyma zapłaty bezpośrednio, lecz będzie musiało ubiegać się o zwrot kosztów w NFOŚiGW.

To zrywa relacje B2B i tworzy ryzyko, że firmy odpadowe:

  • Przestaną odbierać tego typu odpady, nie chcąc czekać na pieniądze od państwowej instytucji.
  • Będą żądały zapłaty bezpośrednio od przedsiębiorcy, który już raz zapłacił za te opakowania w ramach opłaty opakowaniowej.

W obu przypadkach producenci staną przed problemem albo zalegających odpadów, albo konieczności podwójnego płacenia za tę samą usługę.

Więcej: https://youtu.be/RjHDNYxhD_Y