W 14 miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) przeprowadzono największe w Polsce badanie zanieczyszczeń transportowych. Wyniki są niepokojące – w 96 proc. lokalizacji stężenia dwutlenku azotu (NO₂) przekraczały normę, którą Polska będzie musiała spełnić od 2030 roku. W żadnym z punktów nie odnotowano poziomu uznawanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za bezpieczny dla zdrowia.– To poważne ostrzeżenie dla lokalnych władz, pokazujące konieczność podjęcia działań – komentuje Polski Alarm Smogowy.
Badanie trwało przez cały miesiąc. 659 pasywnych czujników zamontowano na przystankach należących do Zarządu Transportu Metropolitalnego. Projekt koordynował Polski Alarm Smogowy na zlecenie GZM. Celem było sprawdzenie poziomu NO₂ – zanieczyszczenia powietrza w dużej mierze emitowanego przez silniki spalinowe.
Obowiązująca w Polsce norma dla NO₂ wynosi 40 mikrogramów na metr sześcienny (µg/m³). Przekroczenia stwierdzono w 51 punktach – mniej niż 10 proc. lokalizacji. Jednak już w 2030 roku limit zostanie obniżony do 20 µg/m³, zgodnie z nową unijną dyrektywą.
Patrząc na przyszłe przepisy, sytuacja jest znacznie gorsza – w 96 proc. punktów pomiarowych poziomy były wyższe od nowej normy. Według WHO bezpieczne stężenie wynosi jedynie 10 µg/m³ – nie spełnił go żaden z punktów.
Najgorsze wyniki w Sosnowcu, Chorzowie, Bytomiu i Katowicach
– Najwięcej przekroczeń obecnej normy zanotowano w Sosnowcu (19 proc. punktów), Chorzowie (16 proc.), Bytomiu (15 proc.) i Katowicach (10 proc.) – mówi Filip Jarmakowski z Polskiego Alarmu Smogowego. – Od 2030 roku w ponad 90 proc. lokalizacji stężenia będą wyższe od nowych limitów. Żadne z miast nie spełnia także rekomendacji WHO – dodaje.
Groźne dla zdrowia nawet przy niewielkim przekroczeniu
Badania Śląskiego Uniwersytetu Medycznego wykazały, że podwyższone stężenia NO₂ zwiększają ryzyko zawału serca, udaru mózgu czy migotania przedsionków. Według analiz, długotrwałe oddychanie powietrzem z NO₂ wyższym o 10 µg/m³ może zwiększyć ryzyko astmy o 10–17 proc. Może także nasilić infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci o 9 proc., a ryzyko śmierci z powodu zapalenia płuc lub oskrzeli podnieść o 6 proc. Największym źródłem tlenków azotu jest transport drogowy. Szczególnie dużą emisję generują starsze pojazdy z silnikiem diesla, wyprodukowane przed 2014 rokiem.
Rekomendacje dla miast
Raport wskazuje, że poprawa jakości powietrza wymaga ograniczenia ruchu samochodowego i rozwoju alternatywnych form transportu. Eksperci zalecają rozbudowę sieci transportu publicznego i synchronizację połączeń. Podkreślają także konieczność rozwoju infrastruktury rowerowej, wprowadzenia stref płatnego parkowania i ograniczenia prędkości do 30 km/h w centrach miast. Wśród rekomendacji znalazło się również tworzenie Stref Czystego Transportu, które ograniczą wjazd najbardziej emisyjnych pojazdów. Takie rozwiązania funkcjonują już w ponad 300 miastach Unii Europejskiej i przynoszą realne spadki stężenia NO₂.

by


